Blog > Komentarze do wpisu

Nie jestem paprotką

Przez dwa ostatnie dni odbieram na przemian serdeczne gratulacje i  wyrazy oburzenia. Jedne i drugie związane są z propozycją prowadzenia debaty między Bronisławem Komorowskim a Radosławem Sikorskim. Ci, którzy składają gratulacje uważają, że rola moderatora debaty jest niezwykłym wehikułem promocyjnym. Ci drudzy uważają, że powierzenie kobiecie moderowania debaty oznacza zredukowanie jej do roli paprotki.

Kluczem do zrozumienia mojej roli jest wyraźne rozdzielenie przygotowania debaty od jej prowadzenia. Nie zostałam poproszona o przygotowanie tego wydarzenia - żałuję, bo miałabym szansę się wykazać - ale nie jestem tym faktem zaskoczona. Nasza debata musi być przygotowana perfekcyjnie - dlatego zadania tego podjął się znacznie bardziej doświadczony Sławek Nowak.

Z drugiej strony moderowanie debaty nie jest zadaniem dla paprotki. W trakcie dyskusji mogą zdarzyć się sytuacje trudne, na które trzeba będzie reagować z dużym wyczuciem. W żadnym przypadku nie można jednak postrzegać tej roli jako szansy na autopromocję. W najbliższą niedzielę najważniejszymi postaciami będą Radosław Sikorski i Bronisław Komorowski. Moderatorzy mają tylko pomóc im jak najlepiej się zaprezentować. Im mniej uwagi skupimy na sobie, tym lepiej wywiążemy się z powierzonego zadania. To nie jest raczej przepis na autopromocję.

W życiu zdarzają się sytuacje, kiedy gra się pierwsze skrzypce i takie, w których jesteśmy tłem dla innych. Warto wiedzieć, której z tych dwóch ról wymaga od nas sytuacja. I warto, niezależnie od roli, pozostać sobą.

A paprotką nie jestem. Wielbłądem również nie.

piątek, 19 marca 2010, joanna.mucha

Polecane wpisy

  • Freudowskie pomyłki

    Politykom PiS zdarzają się piękne freudowskie pomyłki. Adam Hofman w programie z Julią Piterą powiedział, że PiS chce wygrać spór o Polskę. Dla odmiany –

  • Guzik warta walka z dyskryminacją

    Kongres Kobiet publikuje dane, z których wynika, że kobiety stanowią zaledwie kilkanaście procent uczestników debaty publicznej. Warto byłoby zwrócić uwagę nie

  • Czwórka górą!

    Od dwóch dni mówię, że nie podoba mi się kształt lubelskiej listy wyborczej a komentatorzy "wiernie" powtarzają za mną, że nie podoba mi się czwarte miejsce na

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/03/19 10:38:35
Oprócz gratulujących i oburzonych są też ci, którzy każdego obdarzają kredytem zaufania i z życzliwością czekają na jego sukces. Bo istotą sprawy jest dobrze wywiązać się ze swojego zadania - krytycy i klakierzy znajdą się zawsze.

Życzę zatem sukcesu i pomyślnego przebiegu debaty.

PS. Wciskając swoje 3 grosze zalecam wszystkim rządzącym zapoznanie się z metodyką działania GTD (biz.blox.pl/2007/10/GTD-od-czego-zaczac.html i inne wpisy w moim blogu). To naprawdę pomaga skutecznie wywiązywać się ze zobowiązań i obietnic. Jeśli tylko chcemy...
-
2010/03/19 11:53:46
Joasiu, nasza słodka Muszko doktoracikiem kandyzowana i bezcenny swą słodyczą Trufelku damą i pachnącą samarytanką się nam jawiąca, nie troskaj się tą wrzawą medialną z inspiracji starszej zootechnik wznieconą brzydką intencją pustego serca w tym kobietonie. Paprotką przecież nie jesteś choć z kwiatem paproci mogłabyś mi się jawić nocą czerwcową. Wielbłądem też być nie możesz bo on swe krągłości nosi na plecach grzbietem zwanym, a Ty od Stwórcy otrzymałaś dar pięknych atrybutów kobiecych w miejscu do prezentacji najstosowniejszym a dla adoratorów jakżesz poręcznym. Skromność i świadomość swej roli w debacie uzasadniłaś wyśmienicie, ale nie dziwuj się tej Stokrotce, że ci zazdrości bo zapewne liczyła na zaproszenie do tej roli, jak w debacie 2005. roku. Poradź jej by jesienią stanęła do kastingu przy debacie finałowej.
-
2010/03/19 13:00:40
PS.
Joasiu, ja jeszcze dodam cytacik w sprawie wielbłąda:
Sławomir Nowak pozazdrościł Radosławowi Sikorskiemu i wczoraj dumnie prezentował dziennikarzom brytyjski sznyt. Strojąc miny i marznąc, paradował przed warszawską biblioteką uniwersytecką z nonszalancko przerzuconym przez ramię płaszczem luksusowego brytyjskiego domu mody Burberry (lub jego podróbką z bazaru). Na najtańsze męskie okrycie tej marki nie wystarczy średnia polska pensja. Zdaniem stylistów, publiczne afiszowanie się z metkami to przejaw kompleksów, snobizmu i złych manier.
asinus asinorum
-
2010/03/19 14:06:35
Pani Joasiu,
po wczorajszym programie Fakty po Faktach wiem już na pewno, że jest Pani nie tylko piękną ale również kulturalną i niezwykle uprzejmą osobą. Zdaję sobię sprawę, że występowanie ze strasznie butnym, gburowatym i potwornie NIEKULTURALNYM posłem Brudzińskim w jednym programie tv było dość trudnym zadaniem. Dla mnie zdała Pani egzamin na 6+ !! Takich ludzi jak Pani w życiu publicznym trzeba więcej a i nasz kraj będzie z czasem inny - lepszy, przyjeźniejszy i uśmiechnięty.
Brawo, brawo, brawo !!
Z niecierpliwością czekam na niedzielną debatę i obejrzę ja głównie z Pani powodu !!
Jestem pewien, że nie będzie Pani tam żadną "paprotką"
Pozdrowienia znad polskiego morza.
-
2010/03/19 14:06:43
@heterykon: A co mają zrobić ludzie, których stać na markowe ubrania? Wstydliwie chować je do reklamówki z napisem "Nie dla idiotów"? :-)
-
2010/03/19 15:03:19
Pani Joanno!
Serdecznie Pani współczuje wczorajszego wieczornego programu "Fakty po Faktach".
Przyznam, że byłam niespokojna o Panią w pewnych momentach szczególnie wtedy a właściwie cały czas, gdy poseł Brudziński....dławił się z niemocy, że nie on lub jego bracia w wierze są na Pani miejscu.

Doskonole Pani to zniosła, z klasą. Super!!!! Oczami wyobraźni widziałam, jak słupki popracia dla PIS spadają z każdą minutą ;-)

Brak wiedzy jaka jest rola moderatora na takim wiecu świadczy o tym, w jak głębokim jeszcze zaścianku siedzimy.
Pani Poseł, Pani Joanno. Ta rola jest wybitnie dla Pani. Pani kultura wypowiedzi, równowaga i stonowanie a także prezencja - wszystko jak trzeba.

Słuszna uwaga, że Stokrotka trochę się wścieka z zadrości....No cóż, jej czas powoli będzie się już kończył. Poza tym debata wewnątrz partii to nie miejsce dla niej i powinna o tym wiedzieć.

br/
-
2010/03/19 16:02:43
testeq, ty mi tu w saloniku Joasi andronów pleść nie musisz i psując sympatyczny nastrój na kopniaczka w nabiał się narażać. Ja na Sławkową pensję się składam by do mądrego rządzenia się pilnie przykładał, a przyodziewki, w poczuciu patriotyzmu, kupował w polskich firmach, czym bezrobocie będzie ograniczał. Jak ten osioł kwadratowy mandat odda i w swojej firmie się uczciwie dorobi kapitałów stosownej wartości to na metki mu nie będę zaglądał, ty walecie treflowy.
Joasiu, słodka ma Kruszynko, a tak przepysznie doktoracikiem kandyzowana, przypomnij temu pętakowi, że myślenie naprawdę nie boli, a prawość, godność i uczciwość, to słowa zarezerwowane dla osób posiadających zdolności honorowe. Nelli kupująca z mojej kasy młotek udarowy do wybijania Marii głupot z łysej pały, czy Edgar wydający moje kapitały na GPSa by po pijaku mógł wrócić do domu bez błądzenia, to takie persony są u mnie w głębokiej pogardzie. Uświadamiaj to wszystkim grzesznikom i defraudantom w tej warszawskiej filii knesetu.
-
2010/03/19 17:56:44
@heterykon: Serdecznie dziękuję Ci za to, że:

1) Moje skromne pytanie stało się pretekstem do tak bogatej w formę i treść odpowiedzi. Rzadko można uzyskać kompetentne wyjaśnienia dla swoich wątpliwości. Rozumiem, że gdy pojawię się na na ulicy ze złowrogą metką, nie spotka mnie potępienie społeczne, o ile udowodnię niepodważalną uczciwość moich dochodów.

2) Uważasz, mnie za posiadacza nabiału. To miło usłyszeć, że ktoś uważa mnie za "faceta z jajami".

Pozdrawiam ciepło i wiosennie.
-
2010/03/19 18:42:45
testeq, w te przepiórcze trudno by mi było trafić, ale skoro jakąś refleksją jednak się wykazałeś, to ci odpuszczę, jednakowoż doradzam byś tych metek na wierzch nie wyciągał, gdy zazwyczaj wszywane są pod spodem. No i w tych okolicznościach to i ja cię pozdrowię, jednak z ciągle pozimowym chłodem.

Joasiu, te wczorajsze ciateczka z kropelką ambrozji były wyśmienite i ma Nimfa prosi Cię o przepis.
-
2010/03/20 15:45:32
Droga Joanno!
Powiedz ''Błękitnooka'', co Ty robisz w tej grupie przestępczej,
co partią się kłamliwie zwie , a obywatelską jest przez pomyłkę.
Te twarze,w sejmie /knesecie/ to do jakiego kartelu przynależą?
Czy wybór pomiędzy dżumą, a cholerą to jest jakiś żart? Czy Twój
występ to listek figowy, dla tubylczej ludności?Chleba i igrzysk tego potrzeba.''Znudzony pieśnią, lud wołał o czyny....''
-
2010/03/20 16:08:13
Joasiu, nasza urocza Muszko doktoracikiem kandyzowana i bezcenny swą słodyczą Trufelku, dwa lata temu będącą pierwszym Cudem Donka postrzegałem Cię z nadzieją na oderwanie tego chłopca Angeli od zabaw piłeczką na podwórku, gdzie nałogowo grywał z chłopakami w turniejach typu: Plac na plac, a chasioki bramki.
Niestety, po dwu latach czuję się rozczarowany, bo czar Twój nie zdołał zainspirować Donka do porzucenia krótkich spodenek i zajęcia się pracą dla Polski by ranga naszej Ojczyzny wzrosła i bogactwo jej obywateli umożliwiało oprawić ten "Cud Donka" diamentową poświatą na parlamentarnym firmamencie, co by sprawiło, że wieść o Tobie po świecie rozniosła się szeroko w arystokratycznych sferach kultury politycznej, ale z pominięciem kurdupli wszelakich latających z małymi i obrzezanymi fiutkami, których przykładowo Francuzi po nadmiarze zbyt młodego winka sobie obstalowali na pierwszego seksoholika.
Pogrążony więc w smutku zapytuję, czyżby to przejaw impotencji jest przyczyną Donkowej postawy, czy to zazdrość starej Angeli sprawczynią tego zaniechania w niemocy. Tu dla kontrastu podkreślić muszę przegiętą postawę Bronka, który może ząbki ma już nie te, ale apetyt zapewne nie gasnący, co może rokować pozytywnie w przedbiegach do przywileju osobistego załączania świateł w pałacowym żyrandolu i gaszenia go na czas zapalania menory.
PS.
Joasiu, zatroskanych adoratorów Ci tu przybywa a jutro nie będzie mnie w okolicy więc polecam Ci dziś zabrać szpileczkę na debatę w uniwersyteckim kabarecie by moderację ratować, gdyby Sławuś nadymał się zbytnio.
-
2010/03/20 16:11:09
Pani poseł ma pani problemy z poprawną polszczyzną, dostaje plam na szyi jak się wypowiada, jest młodym politykiem i dziwi się pani że wywołała pani kandydatura takie zażenowanie wśród niektórych polityków?
-
2010/03/20 16:17:08
Edzio, nie przebieraj tak nóżkami, za rogiem jest "OO" więc idź i zrób siusiu, to ci ulży.
-
2010/03/21 20:08:26
PS.
Edzio, jeśli siusiu zrobiłeś i maleństwo otrzepałeś dokładnie z nadzieją, że ostatnia kropelka ci w gatki nie wpadnie, to przejdźmy do zagadnień polszczyzny, na którą tak jesteś wyczulony. Przeredagujmy twe niegrzeczne wersy i kłamliwe, za co twój nabiał jest w zagrożeniu. Spróbuj tak:
"Pani poseł, ma pani problemy z poprawną polszczyzną i dostaje plam na szyi jak się wypowiada. Pani jest młodym politykiem i dziwi się, że pani kandydatura wywołała takie zażenowanie wśród niektórych polityków?"
Epistolografia jest sztuką subtelnej natury i tylko płynącym z czystych serc poczuciem piękna może inspirować szlachetne dusze do tworzenia klawiaturowych symfonii paluszkami muskającymi z czułością klawiaturę systemu qwerty.
A po sikaniu umyłeś łapki???
-
2010/03/21 20:18:13
Joasiu,
nasza urocza moderatorko doktoracikiem kandyzowana i bezcenny swą słodyczą Trufelku, wróciłem wcześniej by zdano mi sprawę z twej debaty w stołecznym uniwerku i jestem zbudowany zaprezentowanym mi krótki video oraz opisem przebiegu debaty płynącym z usteczek równie ślicznych jak Twoje.
Zmartwiłem się jednak relacją z loży w TVN24, gdzie zaproszono pewne indywiduum próbujące okularami podkreślać swój wątpliwy intelekt. Ten typek Karnowski, u przekarmionej Małgorzaty, w specjalnym wydaniu loży prasowej raczył stwierdzić, że prowadzenie debaty przez posłów PO - zamiast dziennikarzy - sprawiło u niego wrażenie, iż "powiało wiochą".
Mam nadzieję, podziwiając Twą kreację, ubiór skromny i klasyczny a stosowny do twej roli, Joasiu, że brutalne słowa tego ordynusa zapadną Ci w pamięć i tego nadętego oraz bełkotliwego bufona nigdy nie zaszczycisz zgodą na udzielenie wywiadu.
Joasiu, no i rączki, broń Boże, mu nigdy nie podawaj bo to niechluj od dziecka poszukujący paluchem glutów w swoim nochalu. Okropność...
-
2010/03/21 23:05:20
"W najbliższą niedzielę najważniejszymi postaciami będą Radosław Sikorski i Bronisław Komorowski. Moderatorzy mają tylko pomóc im jak najlepiej się zaprezentować."

nie udało się
ONI byli tylko tłem...

Pani zawsze z przyjemnością się słucha - i (co za banał) z przyjemnością ogląda.
-
2010/03/21 23:28:34
po dzisiejszej debacie, której całej nie widziałem bo jakoś kawałek w superstacji, stwierdzam co następuje: Pani Joanno to Pani powinna startować na prezydenta Polski ;)
-
2010/03/22 14:29:45
Joasiu,
mój bezcenny swą słodyczą Trufelku i nasza urocza moderatorko doktoracikiem kandyzowana, dziś ponownie zniesmaczony proszę Cię, z ucałowaniem składanym na Twych dłoniach, byś dopisała do listy ścierwojadów kolejnego kurdupla, który sobie pozwolił na wizji w TVN24 obrazić Twą metafizyczność i tak rozkosznie uduchowioną "transcendencję" podłym porównaniem zawartym w słowach, które z bólem serca jestem zmuszony zacytować:
"Moderatorzy grali rolę podstawek pod mikrofony".
Ten hanys pyszałek, bufon i pupil mafii węglowej posadowiony na stanowisko w TVN tajnym poleceniem sił z tylnego siedzenia, więc ten... ten ordynus i chamek hucpą podszyty uciekł śmierci spod kosy nie dostrzegając, że to był palec boży dający mu do myślenie i zalecający trochę pokory. Nawrotu raka mu nie życzę, ale za takie traktowanie dam nabiał będzie miał skopany, a kosynierzy w swoim czasie wspomną i o nim po przekuciu wszystkich kos na sztorc.
Joasiu, rozważ sensowność zaszczycania swą osobą studia TVN24 i podnoszenia oglądalności tej bandzie zakłamanych hucpiarzy, którzy przywłaszczają sobie prawo do wyrokowania w sprawach z zakresu ich niepodważalnej ignorancji.
Zastanówmy się, dlaczego te małe i przekarmione ścierwojadki to zawsze są tak chamsko bezczelne i pasujące do starych - a ciągle obowiązujących - wytycznych pruskiej carycy: Kanalie popierać, świętości szargać, sprawy proste komplikować i demoralizować.
PS.
Joasiu, dopuszczam kompromisową opcję, ale obligatoryjnie zalecam byś na takie wizyty w TVN24 zakładała te groteskowe glany, które skutecznie i szybko pozwolą Ci likwidować lokalną hucpę bez narażania się na zbędny wysiłek powtarzanych czynności i przegrzanie mogące skutkować spoceniem się i zawianiem w panujących tam przeciągach marnej klimatyzacji.
-
2010/03/24 05:07:08
Joasiu, nasza urocza moderatorko doktoracikiem kandyzowana i mój bezcenny swą słodyczą Trufelku, po powrocie z nocnego brydżyka, a kropelką słonecznych ekstraktów zakrapianego, stwierdzić muszę stanowczo zaniepokojony, iż od niedzielnej debaty na temat długości Twych nóżek salonik ten przebiegły takie tabuny gapiów wszelakich, że zmuszony jestem zareagować zdecydowanie i na przestrzał otwierając drzwi i okna, dla wpuszczenia kilku cząsteczek ożywczego tlenu, ogłoszenie zamieścić u wejścia dla wywołania popłochu. Tekst obwieszczenia, w którym zapowiem długą Konferencję na zakazane tematy z udziałem okropnie niepoprawnych politycznie profesorów, będzie wytłuszczoną czcionką drukowany, co mam nadzieję sprawi, że czmychną wszelkie zastrachane kapłony i ponownie zostaniemy sam na sam w tym przytulnym saloniku.
Przybijam więc z łoskotem na drzwiach owe obwieszczenie by o świtaniu kolejną falę nadchodzących gapiów ujrzeć czmychających w popłochu, a ze szczególną satysfakcją tę agenturę z wściekłą pianką na ustach zawracającą ciekawskich przed progiem by przyrzeczenia zamilczania prawdy dochować swym mocodawcom mogli:
"Obraz historii Polski za granicą po 1989r."
WSKSiM
"Pogorszenie obrazu historii Polski w ostatnich dwudziestu latach w większości krajów świata" - prof. dr hab. Jerzy Robert Nowak
W 1 (16,8 MB)
"Miejsce Polski w rosyjskiej polityce historycznej" - prof. dr hab. Andrzej Nowak
W 2 (22,0 MB)
"Polska we współczesnej rosyjskiej literaturze geopolitycznej" - prof. dr hab. Tadeusz Marczak
W 3 (22,5 MB)
"Obraz Polski i polskości we współczesnej historiografii białoruskiej" - prof. dr hab. Z.J. Winnicki
W 4 (23,8 MB)
"O źródłach antypolonizmu" - ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski
W 5 (20,8 MB)
"Podstawianie Polski (zamiast niemiec) w kampanii antypolonizmu" - prof. dr hab. Bogusław Wolniewicz
W 6 (23,7 MB)
"Analiza obrazu Polski w wybranych podręcznikach zagranicznych"- prof. dr hab. Janusz Rulka
W 7 (13,5 MB)
-
2010/03/24 21:52:54
Joasiu,
nasza Muszko i płochliwa dziewuszko, chociaż doktoracikiem kandyzowana to jednak tak brutalnie gwałtem przymuszona do poparcia ustawki inicjującej likwidację IPN. Bidulko urocza i mój bezcenny swą słodyczą Trufelku, szepnij mi na uszko, czy będziesz "za a nawet przeciw" płochliwie dostrzegając "dodatnie i ujemne plusy" mej decyzji by u Ciebie ogłosić apel w obronie pracowitego młodzieńca z Krakowa. Uszko nadstawiam, ale nie słyszę Twego szeptu więc jak w sejmie niemym tę ciszę za przyzwolenie przyjąć muszę:

APEL DO ŚRODOWISK TWÓRCZYCH I NAUKOWYCH LUDZI DOBREJ WOLI

Szanowni Państwo,
sąd krakowski w tych dniach wydał wyrok w sprawie głośnej książki Pawła Zyzaka Lech Wałęsa: idea i historia. Biografia polityczna legendarnego przywódcy Solidarności do 1988 roku, wyd. Arcana, Kraków. Książka wywołała duże poruszenie opinii publicznej. Została zaatakowana przez rodzinę Wałęsy, media i najwyższych polityków w kraju. To była istna nagonka na autora i wydawcę.
(...)
Proszę Państwa,
to niezwykle groźny wyrok, który odbiera nam wolność i zamyka drogę do prawdy. Niszczy dwie święte wartości cywilizowanego świata.
Zwracam się z apelem do pisarzy, uczonych, ludzi podziemia z okresu komunizmu, do więźniów politycznych, Kresowian, którzy przez lata musieli milczeć z powodu cenzury, by zaprotestowali przeciwko zamykaniu ludziom wolnym ust. Bowiem na oczach opinii publicznej odbywa się ograniczanie praw człowieka. Bo tak to się zaczyna, a kończy na pełnej cenzurze. A jej skutki już znamy.
Możemy się różnić w wielu sprawach, ale w sprawie wolności twórczych i badań naukowych w świetle prawdy różnić się nie powinniśmy. To podstawowa wartość naszego życia.
Piszmy listy poparcia do autora książki, który przeżywa ciężkie chwile, do wydawcy i protestujmy przeciwko takim wyrokom.( Wydawnictwo Arcana, 31-133 Kraków, ul. Dunajewskiego 6, II p., wydawnictwo@arcana.pl )
Apeluję, by stanąć w obronie wolności i prawdy. Bowiem ten precedens otwiera drogę do nadużyć w polskim prawie.
Będę wdzięczny za poparcie niniejszego apelu.
Stanisław Srokowski
www.srokowski.art.pl
srokowski@free.art.pl
-
-
2010/03/25 07:52:11
Joanno!
Jak zwykle wypadłaś wspaniale, ale drobiazg zakłócił odbiór przekazu medialnego.
Przy Tobie Błękitnooka, nawet te trzy buraki zaczęły świecić światłem odbitym od
Twej cudownie skrojonej postaci.Wspomnieć muszę o nogach, które przy Twej
szyi początek mieć musiały.Szaty skromne, acz wspaniale na Tobie Wisienko leżące,
na pogrzeb bardziej się nadawały, partii krętaczy co Twym wizerunkiem frymarczą .Wspomnę jeszcze o małym dysonansie,Twoją dostojność raczył zszargać stylista
zwany przez prostych ludzi fryzjerem, czy nie mogę go uśpić, znam dobrego
weterynarza.Tenże weterynarz, napisze nawet opinię o Twojej boskości, rzeknij
tylko słowo Wisienko.
-
2010/03/26 01:56:57
Joasiu, witaj ciągle milcząca ma Kruszynko, zapewne z powodu zawstydzenia tą lawiną kompliiimentów wazelinką tak uroczo pachnących. Milczenie Twe pewnikiem też wynika z zatroskania problemami świata, które na Twe wątłe barki spadają tak brutalnie. Nie jest wykluczonym, że w tej ciszy również rozważasz dylemata, czy aby czas już nie nadszedł by pociągnąć jakowy nowy kabelek, po uprzednio tak pomyślnie pociągniętym przewodzie doktorskim, a teraz ku habilitacji mogący Cię zawieść bez iskrzenia na łączach w zakulisowych gabinetach Lubelskiej Ordynacji pana Życińskiego, który do licznych lumpen-katolików wielką słabość objawia i miłości swej nie ukrywa na platformie fartuszkiem regularnie zamiatanej podczas celebracji oświeconych luminoforów.
Konferencja i ostatni apel troszkę przerzedziła listę gości Twego saloniku, ale ciągle me marzenie, by sam na sam z Tobą poszeptać zaglądając przy blasku świec w zwierciadła Twej duszy, spełnić się jednak nie może, więc na chwilkę zaproszę Wojtusia by rozsiadających się na kanapach gapiatków słowem brutalnej prawdy przepłoszył.
Wejdź Wojtuś i nawijaj:

Drodzy Przyjaciele.

Wiek globalizacji jest w pełnym toku. Zarówno gawiedź telewizyjna i sportowa jak i "lumpen inteligencja" przyjmowała to jako cos co odnosi się do wielkich korporacji i tak zwanego byznesu. Słusznie to zauważano ale bez świadomości że ta "globalizacja" ma o wiele większy zakres. Praktycznie dotyczy absolutnie wszystkich dziedzin życia zarówno wschodniej jak i zachodniej Europy wraz z Ameryką. Na tym terenie oczywiście to się nie kończy.
Wiele lat minęło od długiego wykładu Davida Rockefellera na forum ONZ, na temat zbyt dużej ilości ludzi na kuli ziemskiej, a wiec przygotowania do globalnej także depopulacji sięgają po coraz bardziej wymyślne środki i sposoby realizowania tego.
Także wiele lat już temu napisałem krótki satyryczny artykulik na temat Dnia Judaizmu w Episkopacie Polskim.
www.homepage.interaccess.com/~netpol/POLISH/public/DzienJudaizmu.html
Przypominam o tym ponieważ, ale to już nie satyryczna sprawa, w katedrze Notr Dame w Paryżu rabin Rivon Krygier pod auspicją kard. Andre Vingt-Trois udzielił rekolekcji "lumpen katolikom". Katolicy zaś, którzy oburzyli się przeciwko temu, zostali wyproszeni z Katedry.
Więcej w www.bibula.com/?p=19655
Nie zaszkodzi także zobaczyć to video:
www.bibula.com/?p=17459
Do tej pory uważało się, że w Polsce "jeszcze nie jest tak źle" w porównaniu do islamizacji zachodniej Europy.
Karol Wojtyła jako JP II ucałował Koran, a wiec niewiele czasu upłynęło żeby ogłosić go "świętym tureckim od zaraz" i postawić w Warszawie meczet.
Oczywiście przesada jest twierdzić, że mamy już teraz wyłącznie "lumpen katolików", ponieważ jednak znalazło się nieco Katolików którzy zdają sobie sprawę z tego co to jest meczet i oponują aktywnie przeciwko takiemu monstrum w Warszawie.
www.euroislam.pl/
Ponieważ beatyfikacja JP II natrafia na trudności, nie wykluczone, że jednak będziemy mięć pierwszego "świętego tureckiego" w tym meczecie.

Szlachetnym staraniem Marcina Dybowskiego i Księgarni Antyk doczekaliśmy się już poprzednio polskiej wersji "Iota Unum" doskonałego dzieła prof. Romano Amerio, na temat zmian w Kościele Katolickim XX wieku. Arcybiskup Lefebvre nie szczędził słów zachwytu na temat tego dzieła. Równie doskonałym działem tego autora, jako kontynuacja "Iota Unum", jest "Stat Veritas". Księgarnia Antyk zapowiedziała wydanie polskiej wersji.
ksiegarnia.antyk.org.pl/x_C_X__P_ZAPOWIEDZI.html
Bardzo polecam przeczytanie dla lepszego zrozumienia tego co dzieje się w KK i tego co tutaj napisałem.

Oto FRAGMENT NOWEJ KSIĄŻKI Romano AMERIO, Stat Veritas ...
Wojtusiu, już wystarczy i proszę nie czytaj tych fragmentów bo zamiast zniknąć płochliwie to pousypiają na kanapach.
-
-
2010/03/26 22:36:04
Pani Joanno, jak na osobę z doktoratem, wstyd mówić: "półtorej etatu" - TVN24 w "Piaskiem po oczach" (26.03.2010).
-
2010/03/28 13:15:05
Przyszłość PO powinna leżeć w rękach pani Muchy i Palikota.
-
2010/04/01 14:57:07
Marel 51, jak do buduaru DAMY wlazłeś to maniery furmana, zechciej pozostawić przed
drzwiami, tam gdzie Twoje pepegi stoją. Nikt Ciebie nie zapraszał, jeszcze raz raczysz Wisienkę obrażić, to po pysku oberwiesz.Twoja ulubiona stacja WSI-24, łże nawet jak
dobranockę czy pogodę zapowiada. Zechciej dokładniej onuce owijać, bo się włóczą i
krzywdę sobie niechcący zrobisz.Przeproś, i odjedz rabie.Droga Joanno, po co te kmiecie przychodzą ?Tego nie wie nikt.
-
2010/04/03 13:51:10
Droga Wisienko!
Świąt Wielkanocnych, życzę udanych.Kontemplując na łonie rodziny,te dni wolne
od pracy w tej wiedeńskiej filii knesetu, racz pomyśleć,czy nie pora opuścić te
zbiorowisko nędznych kreatur, co nażreć się przyszli i nie w głowach mają Polskę,
lecz w głębokim poważaniu Ją mają."Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek"-
powiedział, to poeta biedny i zapomniany,''a faryzeusz mimo idzie zadumany''Nie
o KK, mi chodzi , lecz o meczet wielki w Warszawie budowany ,co fundamenty
ma, że elektrownię atomową można na nich postawić.Kto wydał zgodę , kto
naród oszukać pragnie, zablokować tę inwestycję można, wykorzystując arystokratę*
Janusza Palikupa, niechaj łeb świński im wrzuci, albo dla lepszego efektu całą.

* koło Biłgoraja,wojska francuskie onegdaj koczowały
wielkie ,że elektrownię atomową można na nich postawić
-
2010/04/08 08:41:11
Współczuję...
-
2010/06/28 22:08:56
Szanujmy autorytety tam, gdzie nimi są. Słowa o tej treści powiedział kiedyś Ks. Prof. Kamiński z KUL-u. Dedykuję je sobie i tym wszystkim, którzy przypisują politykom (różnych opcji) nadnaturalne cechy. Często kamery TV i skrótowość relacji wypaczają obraz człowieka/polityka. Pani wydaje mi się osobą, która potrafi odróżnić dobro i zło. Warto jednak częściej słuchać swojej intuicji, niż kolegów z partii. Mam lokalny przykład człowieka, który (z tytułem doktora nauk rolniczych po ART) został burmistrzem - także za moją przyczyną i okazał cynikiem i - jak powiedział pewien poseł z PO - osobą bez podstaw etycznych do rządzenia. Ja jestem w dużej mierze zwolennikiem innej partii, choć w Po widzę b.duży potencjał. Nie mam kompleksów i nie muszę wiązać się z "partią ludzi inteligentnych i wykształconych". W tym miejscu powracam do w/w powiedzenia Ks. Kamińskiego i pozostawiam je ludziom otwartym do głębszego przemyślenia i odniesienia do rzeczywistości politycznej.
Jeśli moderator nie "wyautuje mnie", pozwolę sobie jeszcze zwrócić uwagę Pani na kilka istotnych, elementarnych spraw społecznych, które w porównaniu z rozwiązaniami w innych krajach powodują, że wstydzę się żyć w moim własnym kraju. Coś z tym należy zrobić i wcale nie mam na myśli prymitywnych sposobów "walki" o władzę z Panem Kaczyńskim.
-
2010/06/28 22:28:59
Drobna prośba do admina: czy można ustawić historię komentarzy od najnowszych do najstarszych. Prawdopodobnie będzie bardziej logicznie. Dziękuję w razie czego:-)
-
2010/06/28 22:46:09
"W życiu zdarzają się sytuacje, kiedy gra się pierwsze skrzypce i takie, w których jesteśmy tłem dla innych. Warto wiedzieć, której z tych dwóch ról wymaga od nas sytuacja. I warto, niezależnie od roli, pozostać sobą".
Pani Joanno - trafiła Pani w sedno. 100% asertywność. W związku z tym podejściem powiem, że czasem warto słuchać słów krytyki negatywnej, a czasem nie:-)
Zastanawiam się czasem, czy osoba tak młoda jest w stanie dźwigać ciężar politycznej odpowiedzialności bez nadmiernych strat osobistych...Proszę zawsze słuchać swoich uczuć. Tak mówią moi dawni znajomi z działki zawodowej pn. emocje i to się sprawdza.
Znałem kiedyś prof. Monikę K. od zarządzania. Moim zdaniem trochę się zagubiła emocjonalnie, a szkoda bo to fantastyczny człowiek i naukowiec.
Pani życzę jak najlepiej, a zwłaszcza poczucia odpowiedniego dystansu do spraw wagi partyjnej, czy państwowej. Przypomina mi Pani trochę moją znajomą (też z tytułem doktora), reprezentantkę PIS-u. Bardzo inteligentną, pracowitą i zaangażowaną osobę w sprawy polityki. Jeszcze nie jest znana - nie życzę jej tego :-) Znam jej styl myślenia- bardzo naukowy, racjonalny i przy tym uczciwy, co zdaje się idzie w parze.
obie Panie wytyczyłyście sobie podobną drogę. Pytam więc, po co tyle trudu związanego z pracą doktorską. Znam rangę prof. Obłója - kręciłem się trochę po UW i WSPiZ. Pani świetnie obroniła pracę magisterską u niego. Po co więc polityka..... ?
Ja w Pani wypowiedziach zauważam takie podejście naukowe właśnie- ten styl. Moim zdaniem Pani jest za dobra do tego towarzystwa. Nie chciałbym w żadnym razie nikogo obrażać, ale to inny styl właśnie. Jak mogłaby Pani w dogodnym czasie to skomentować ?
-
2010/07/04 22:49:58
Odnośnie wpisu heterykon
2010/07/04 21:45:26

Przyjmuję "prztyczek". Zmiana płci niezamierzona- zwykłe zmęczenie po kilkunastogodzinnym dniu pracy. Przepraszam - taki mam zwyczaj. Chciałbym teoretycznie być "wapniaczkiem na pomostowej emeryturce", ale daleko mi do tego:-))
Zadaję sobie pytanie, czy ten blog czemuś służy, bo nie widzę dużej aktywności założycielki.

Wiem heterykon, że próbujesz być oryginalny i zwrócić na siebie uwagę. Do mnie jednak przemawiają proste i klarowne konstrukcje słowne- przez grzeczność nie odbiorę Ci jednak prawa do gmatwaniny i nie powiem- siedź cicho. Zgoda buduje, bo najważniejsza jest POlska.