Blog > Komentarze do wpisu

Znów o paprotce

Otrzymałam dzisiaj zaproszenie do prestiżowego programu publicystycznego. Temat: seksizm w polityce. Odmówiłam. Moja odpowiedź spotkała się z ogromnym zaskoczeniem redaktora prowadzącego. Namawiał. Mówił, że warto. Że to zmieni mój wizerunek. Że pomoże innym kobietom. Że wywoła dyskusję. Pozostałam przy wcześniejszej decyzji.

Seksizm jest problemem, ale ja nie jestem od tego, żeby zajmować się wszystkimi problemami. Niech się z nim zmierzą ci, których seksizm dotknął, zabolał, ja się tak nie czuję. Eleonora Roosvelt powiedziała "Nikt nie może cię dotknąć, jeśli ty sam na to nie pozwolisz". Jeśli ktoś traktuje mnie - znów to słowo - jak paprotkę, to świadczy to o jego klasie, o jego horyzontach myślowych, o tym, że posługuje się ciasnymi stereotypami - ale nie świadczy to o mnie. Nie mam potrzeby udowadniania nikomu niczego. Wykonuję moją pracę tak dobrze, jak potrafię i mam nadzieję, że ona się obroni. Nie mam też potrzeby zwierzania się z tego przed setkami tysięcy widzów - szkoda przestrzeni publicznej. Mam nadzieję, że spotkam się ze wspomnianym Redaktorem w innym temacie, w innych okolicznościach. I nie będę musiała mówić o tym, że mam coś ważnego do powiedzenia - po prostu porozmawiam z Nim o tym, co ważne.

Panie Redaktorze, a może by zmienić perspektywę i porozmawiać o seksizmie z autorami seksistowskich komentarzy?

czwartek, 25 marca 2010, joanna.mucha

Polecane wpisy

  • Freudowskie pomyłki

    Politykom PiS zdarzają się piękne freudowskie pomyłki. Adam Hofman w programie z Julią Piterą powiedział, że PiS chce wygrać spór o Polskę. Dla odmiany –

  • Guzik warta walka z dyskryminacją

    Kongres Kobiet publikuje dane, z których wynika, że kobiety stanowią zaledwie kilkanaście procent uczestników debaty publicznej. Warto byłoby zwrócić uwagę nie

  • Czwórka górą!

    Od dwóch dni mówię, że nie podoba mi się kształt lubelskiej listy wyborczej a komentatorzy "wiernie" powtarzają za mną, że nie podoba mi się czwarte miejsce na

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/03/26 02:42:07
Joasiu, ten Twój nowo adoptowany syneczek, Michaś, obudził się w nocy i swym wyznaniem wzruszył mnie niezmiernie, a mając świadomość, że zapragnął ojcostwem mnie obdarować tam u Ciebie na facku, to z poczuciem odpowiedzialności za wirtualną naszą rodzinkę mam obowiązek stanowczo zapytać o personalia tego pismaka i telewizornej papugi, która ośmieliła się seksizmem Cię epatować, czy wręcz - powiedzmy sobie bez niedomówień - molestować tematyką, dla mej Kruszynki doktoracikiem kandyzowanej, będącą brutalnym aktem obdzierania z wrodzonego arystokratyzmu kultury, bo zapewne zaplanowanej do odbycia w towarzystwie podłej proweniencji interlokutorów.
-
2010/03/26 07:04:29
Eleonora plotła bzdury. Seksizm przejawia się także w regulacjach prawnych. Mogę podać przykład. Ostatnimi czasy, wśród starzejących się panów, panuje moda na "nowe" żony. Dzieci są odchowane, ale jeszcze nie samodzielne. W/g "prawa" dorobek małżeński, w tym także mieszkanie, dzieli się na pół, bez względu na to, z kim zostają dzieci, a z kimś i gdzieś zostać muszą. Oczywiście, tatuś nie po to się rozwodzi, żeby nowej żonie wprowadzić pod dach swoje potomstwo, zostają więc z matką. A matka z nimi i z połową sumy za sprzedane mieszkanie, za co nijak nowego nie kupi. Bierze kredyt. A to już ją bardzo dotyka, choćby nie chciała.
Jeszcze nie tak dawno majątek rodziny dzieliło się na wszystkich jej członków. Jeśli mężczyzna chce odejść, voila, takie jego zbójeckie prawo, ale jeśli przy tym, w majestacie zbójeckiego, seksistowskiego prawa( bo kobieta 40-50-cioletnia rzadko się "zakochuje"/głupieje) niszczy życie kobiecie, to to już jest mocno nie w porządku.
Może o takich ukrytych przejawach seksizmu jednak warto byłoby porozmawiać?
-
2010/03/26 21:11:18
Szanowną Panią popieram w tej sprawie w pełni - nie jest Pani paprotką ani żadną inną ozdobą niestety. Słyszałem i czytałem Pani odpowiedzi w dyskusjach, z czego konkretnie najlepiej pamiętam Pani niegrzeczną i niezbyt mądrą odpowiedź na pytanie jakiegoś chłopaczka w programie "Młodzież kontra..." dotyczące polityki zdrowotnej (pytanie zresztą całkiem do rzeczy). Teraz Pani jako PALACZKA twierdzi, że zakaz tworzenia restauracji dla palących (choć palenia szczerze nie znoszę) to jest rozwiązanie liberalne. A dyskryminujące, seksistowskie pomysły zwane parytetami, to polepszanie demokracji. Rzeczywiście, ozdoba to wątpliwa, przyznaję - może więc Pani liczyć na moje poparcie swego głosu w tej sprawie. P.S. Wpis ten jest autorstwa osoby, która jest od początku z PO, niegdyś partii promującej konkurencję, obronę własności i wszelakie wolności. Prawdopodobnie też pomogłem i Pani wygrać znacznie bardziej, niż tylko jednym, przysługującym mi głosem, ale pracą na rzecz Platformy. Cóż, nie jest to pierwszy błąd w dorosłym życiu i prawdopodobnie niestety nie ostatni...
-
2010/03/27 01:03:28
Joasiu, dziś odczekałem aż tych pięciuset gapiów przewali się tłumnie przez Twój salonik i teraz z przyjemnością usiądę przy naszym ulubionym stoliczku by oddać się tej przyjemności szeptów w migocącym blasku świec z mym pachnącym Trufelkiem tak doktoracikiem finezyjnie kandyzowanym.
Me nieustające zadziwienie światem sprawia, że w wiek dojrzały wniosę piękną kolekcję zmarszczek na mym czole, co okryje mnie specyficznym typem patyny, ale pocieszam się jednak faktem dodatkowo uszlachetniającym ten kapitał, który z wesołością by wiązać należało, a zdobiącej kąciki mych radością promieniujących oczu, z tzw. kurzymi łapkami.
Dziś zadziwiłaś mnie swą decyzją przyjęcia zaproszenia do programu, który już w swym tytule: "Piaskiem po oczach"; jest grubym nietaktem wobec zapraszanego gościa, a szczególnie kobiety obdarowanej przez Stwórcę darem TAKICH OCZĄT.
Ten wyliniały chuderlak hucpą podszyty zgodnie z zapowiedzią próbował piachem sypać, szczurzą chytrością podjudzać i nawet seksizmem Cię zaczepiać przed finałem. Me zadziwienie rosło niepomiernie widząc ten najczystszej próby arystokratyzm kultury promieniujący z Twego oblicza i to empatią przesycone spojrzenie kierowane ku pełzaczkowi tracącemu stopniowo nadzieję na zdobycie hiciora do pierwszej odsłony w szkle kontaktowym.
KUL-em też Cię nie przestraszył, ale tu wtrącić się muszę bo procedura wszczepiania jednego zarodka to techniczna melodia jeszcze odległej przyszłości i sugerowałbym kierować lekarzy na przeszkolenie do weterynarzy, którzy "humanitarniej" podchodzą do tej produkcji pogłowia.
Uśmiałem się troszkę widząc Konradka zmuszonego podwinąć pod siebie ogonek i boczkiem zerkającego na zegar zwiastujący koniec bezskutecznych usiłowań złapania Cię w jakimś wstydliwym rozkroku. Generalnie rzecz ujmując, to skłaniałem się ku postawieniu tezy, iż ten typek okrada Cię z rzeczy bezcennej, z CZASU, który poświęcić mogłabyś tym którzy Cię kochają szczerze. Tuż przed finałem zmieniłem jednak zdanie ponieważ prowokacyjną aluzję przekułaś w sukces ripostując przypomnieniem światu prawdy o Januszku, którego politycznym dzieckiem nigdy nie byłaś, a oczekiwana wdzięczność Tobie się należy, co ująłbym w brutalną tezę iż ten "jaśnie pan" mógł być u Ciebie tylko stajennym, jak ten smutas Dałkszewicz u Pana Hrabiego.
-
2010/03/27 18:16:26
Joasiu, ma Kruszynko słodka doktoracikiem tak pysznie kandyzowana, odczekałem na przejście kolejnego tłumu gapiów i zawitałem w Twym saloniku dziś przed wyjściem do klubu, gdzie mą Nimfę w tanecznych pląsach poddam adoracyjnej celebracji, której i Tobie życzę w ukochanych ramionach, skoro mego klubu unikasz. Zawitałaś w babilonie po dłuższej przerwie u Piotrusia dziś żelem oszczędniej modelowanego i ponownie paletą uczuć mieszanych duszę mą dotknięto w telewizyjnym przekazie, na który sam, osobiście i świadomie, przyzwoliłem klikając w pilota. Obraz Twej metafizycznej powłoki na tle palety kobietonów patyną czasu już pokrytych tęczowo błyszczał diamentową poświatą i szczególnym blaskiem tego popołudnia, z przyczyn radość mą wywołującą, iż w sobotnim przeglądzie tygodnia Środę pominięto. Pytanie nurtujące mnie powielokroć podczas świergotów płynących z babilonu, to kto i jakim algorytmem kierowany dobiera miejsce posadowienia sempiterek na studyjnej kanapie i Twej pupinki zawsze zdala od Piotrusia sadowionej. Zdradź mi tę tajemnicę w listku dyskretnie słanym na Moherostradę. Bronka wybrałaś w plebiscytowych zmaganiach choć syneczek Michaś sugerował by obu wysłać na brukselkową dietę, ale jako KUL-turalna moderatorka nie miałaś innego wyjścia i przyjmuję Twą decyzję jako wybór mniejszego zła, w sytuacji całkowitego braku dobra w okolicy. Na Boga! Jaka Terapia!?!?!?!??
Te słowa płynące z Twych usteczek kłamstwem nie skalanych były wystarczające do otwarcia i zamknięcia dyskusji na temat molestowania kobiet za ich własne pieniądze przez starych i obleśnych satyrów, erotomańskich supervizorów impotencją zapewne dotkniętych. Piotruś jednak nie miał rezerwowych tematów i w Krakowie obstalował na zlecenie Amdrzejka S., tego kumpla warszawskiego pedofila, też Andrzejka S., no i gość musiał nawijać swe przygotowane bełkoty w przekonaniu, że my Polacy i Patrioci mózgi mamy już dobrze medialnymi mikserami zlasowane i wyczerpująco wysmażone (brain is fried), jak to ujmują angole, by jakiekolwiek iskrzenie w synaptycznych szczelinach nie mogło zaświadczać o naszym myśleniu. Psychologia z socjologią to dziedziny tajemnej wiedzy opanowane przez bandę masońskich ścierwojadów, którzy już na pierwszym roku studiów poddają okultystycznej inicjacji młodociany studencki narybek. Uniwersytety etyki nie uczą bo służą teraz szatanowi, a ten, o czym wiadomo nawet prostemu ludowi, gdzie sam nie może tam babę pośle, a o czym już u Ciebie, Joasiu, na dole dawno wspominałem. Twój postulat tyczący wychowania dziewczynek gotów jestem popierać całym sercem by arystokratyzm kultury w celebracjach stał się powszechnym snobizmem i wróciły czasy dam oraz dżentelmenów, którzy nawet do zgubnych nałogów u kobiet podchodzili ze stosowną atencją i nim przypalili damie w kawiarni papierosa to uprzednio wstawali od stolika i zapinali marynarkę, gdy dziś wystarczy rzucić lasce zapalniczkę przez stolik by uchodzić za uwielbianego supermacho. Współczesne brutalne realia obejmować powinny w edukacji dziewcząt ćwiczenia z taktyki korygowania postaw jednoznacznie naruszających kanony arystokratyzmu kultury, z użyciem groteskowych glanów, podręcznej torebki lub dłoni zdobnej w pierścionek z platynowymi kolcami w oprawie diamentu, by tych macho reedukować i szybkim kursem uzupełnić edukacyjne luki oraz zaniedbania ich mamuś, luki w wychowaniu najczęściej bez autorytetu tatusia.
-
2010/03/27 18:19:28
PS.
Podsumowując paletę doznanych uczuć wspomnieć na zakończenie jestem zmuszony o niebezpieczeństwach zbyt łatwych fraternizacji, co kilkakrotnie już doznałem z niesmakiem widząc jak, przykładowo taki obrzydliwy spaślak i kawaler z odzysku, czerwony Kalisz, TY-ka się z mymi dotychczas ulubionymi posłami. Słysząc dziś jak Agata, ta stara hipiska z masońskimi koligacjami, TY-ka Cię tak bezpretensjonalnie i bez reakcji wyraźnego zniesmaczenia z Twej strony, to muszę wyznać szczerze iż w mych oczach ubyło Ci wiele z tego blasku podkreślanego na wstępie. Joasiu, puchu marny, błądzić jest ludzką przypadłością, ale Anioła Stróża masz po to by w będzie nie trwać...
-
2010/03/29 10:12:50
Joasiu, ostatnio w błędzie "Ł" zgubiłem z prawym [Alt] się minąwszy na trzeźwo i to przez tę bezwzrokową dziesięciopalcówkę ćwiczoną usilnie dopiero teraz, gdy od matury i na studiach a potem w służbie dla Ojczyzny wyszukiwałem sobie usłużne sekretarki do tych palcówek, a samemu specjalizując się w mammograficznych ćwiczeniach samokształcenia zaniedbałem. Teraz muszę nadrabiać tamten czas stracony, aczkolwiek przez sekretarki mile wspominany. Ja tu marudzę o prawym ALT a tam Kościół nieustająco apeluje o całkowity zakaz in vitro: www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100327&typ=my&id=my11.txt I co Ty na to moja liberalna Kruszynko? Joasiu, film Sekielskiego "Władcy marionetek" pokazał, jak wysiłek tysięcy członków PO został wyrzucony do kosza na śmieci, a przecież oni dzielnie stali i zbierali te podpisy po całych dniach. Naturalnie, żaden partyjny logik takiego wniosku wyciągnąć nie pozwoli, ale kto wie, kto wie? Akronim "PO" coraz więcej Polaków interpretuje jako "Partia Oszustów".
Zapraszam i ja do dalszego podpisywania Skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na zniszczenie podpisów pod wnioskiem o referendum obywatelskie: www.jow.pl/
-
2010/03/29 10:15:08
PS. Joasiu, a z Agatką na kozy będziesz się gapić? CKGSNK


Seks grupowy zamiast wojen! (wideo)
16 kwietnia na nasze ekrany trafi komedia "Człowiek, który gapił się na kozy", zrealizowana na podstawie solidnie udokumentowanej książki pod tym samym tytułem, autorstwa brytyjskiego dziennikarza, znanego blogera i dokumentalisty Jona Ronsona (ur. w 1967 r. w Cardiff), który opisał szokujący, tajny program szkolenia wojskowego.

Okazuje się, że amerykański rząd przekazał pokaźne fundusze grupie wojskowych wyznających idee New Age! W tej zadziwiającej historii o parapsychologicznych eksperymentach w armii USA wypowiadają się między innymi pułkownik Jim Channon oraz generał Albert Stubblebine III, absolwent West Point, w latach 1981-1984 szef US Army Intelligence and Security Command (INSCOM), który podzielał głęboką wiarę swego podkomendnego, że każdy żołnierz, odpowiednio stymulowany, może wyzwolić drzemiące w nim nadnaturalne moce. Channon, weteran wojny wietnamskiej, napisał książeczkę "First Earth Battalion Operations Manual", pełną wprawiających w osłupienie zaleceń, jak uprawianie seksu grupowego w celu "wzmocnienia energii psychicznej" czy kolaż "pokojowych sposobów walki" z modlitwami buddyjskimi i elementami wschodnich sztuk walki. Było to dziełko, którego obecność byłaby usprawiedliwiona w hipisowskiej księgarence, ale w armii wydawało się czymś niewiarygodnym, wyrażało bowiem przekonanie, że będzie można zakończyć tradycyjne wojny przy pomocy "żołnierzy-mnichów", którzy będą czytać w myślach, a nawet stawać się niewidzialnymi i dokonywać teleportacji. Sam generał Stubblebine ćwiczył uparcie technikę, która, jak wierzył, pomoże mu przechodzić przez ściany. Ronson udowadniał, że niektóre pomysły wojny psychologicznej zostały faktycznie wcielone w życie, na przykład w akcji przeciw generałowi Manuelowi Noriedze w 1989 roku, podczas oblężenia przez CIA siedziby sekty Davida Koresha w Waco w 1993 roku, oraz zwłaszcza w zmaganiach z Al Kaidą. Książka jest już dostępna w Polsce (wyd. W.A.B.).



Reporter Bob Wilton (Ewan McGregor) wpada na trop tajnej, eksperymentalnej jednostki wojskowej, w skład której wchodzą żołnierze o zdolnościach paranormalnych. Ich zmagania z wrogiem mają odbywać się głównie poprzez wpływanie na umysły przeciwników. Wilton korzysta z nieprawdopodobnych na pozór informacji niejakiego Lyna Cassady'ego (George Clooney), który twierdzi, że sam wchodził w skład tajemniczego oddziału, założonego przez Billa Django (Jeff Bridges). Dziennikarz trafia do obozu szkoleniowego prowadzonego przez zbuntowanego psychiatrę Larry'ego Hoopera (Kevin Spacey) i staje się świadkiem i uczestnikiem niezwykłej rozgrywki Ja to wolę na fruwające buziaczki popatrzeć w JMBNO
-
2010/03/29 14:08:54
Czy boisz się prawdy? Czy wiesz po co żyjesz? Warto o tym pomysleć.
-
2010/03/31 17:21:30
Joasiu, ma Kruszynko słodka doktoracikiem tak pysznie kandyzowana, wyjdź już z tego baseniku w pływalni na Bronowicach bo skórka Ci się na kuperku pomarszczy i chociaż habilitacyjką jeszcze nie jesteś stygmatyzowana to jednak troską o szkolnictwo racz się wykazać i w tym knesecie interpelacyjką walnij o pulpit na trybunce w plenarnym okrąglaku.
Reforma szkolnictwa, a w jej ramach osłabienie Rady Wydziału uczelni, przez odebranie jej habilitacji i doktoranckich recenzentów, prowadzi do likwidacji - pod dyktando UE i OECD w ramach marksistowskiej dialektyki - większości uczelni akademickich w Polsce. Plan dalszego ograniczania finansowania uczelni i kierowania funduszy tylko do grona pięciu, a w porywach sześciu Uniwersytetów, doprowadzi do neokolonialnych warunków studiowania w Polsce. Poziom 0,3% PKB na naukę jest dowodem realizacji, nowymi metodami w masońskiej wersji, odkurzonych planów adolfa dotyczących likwidacji polskich elit w ramach Generalplan Ost.
Joasiu, po świętach chcę Cię zobaczyć na trybunce walącą rączką w pulpit. Ubierz te groteskowe glany na wszelki wypadek, gdyby ta czarna hucpiara miała problemy ze zrozumieniem prostych słów. No i Donkowi powiedz by się nie odzywał bo wiemy doskonale, że paluchy w tym maczał z polecenia carycy Angeli.
-
2010/04/04 12:44:57
Joasiu, nasza urocza Muszko doktoracikiem kandyzowana i bezcenny swą słodyczą Trufelku dziś kolorowym jajeczkiem trącony, dziękując za życzenia na facebook'u dedykowane ślę mę odwzajemnione lecz mniej tęczowe i bardziej uświęcone a płynące ku Tobie z wiernego serca.
PS.
Dziś w samo południe świątecznej niedzieli pedofilstwo w Kościele jest głównym tematem debaty o Zmartwychwstaniu w TVN24. Ks. Luter, u przekarmionej Małgośki w Loży Prasowej zagajając na wstępie
- trochę utopiliśmy JPII w tandecie pomników - rzekł ten nawrócony koniunkturalista hucpą podszyty otwierając swój cuchnący ryjek spasiony na wdowim groszu.
Joasiu, gdybyś kiedyś mijała na zapleczu TVN, będąc w groteskowych glanach, tego koloratkowego skunksa, to skop mu te rejony sutanną zakryte a w ukrytych skłonnościach pedofilskich aktywne.
-
2010/04/07 17:38:05
Czy znalazła Pani słowo seksizm w jakimś dobrym słowniku języka polskiego ?
Zapewne ,nie !
Nie ma takiego słowa !
Zwolennicy pornografii wymyślili to słowo dla swego użytku !
Instynkt Pani nie zawiódł i dlatego odmówiła Pani brania udziału w jakimś przykrym programie !-A dużo jest takich,że człowiek wstydzi się ,gdy na nie spojrzy... zaraz uciekam .
Ten P to zmora naszych dni !
-
2010/04/14 18:49:57
Hallo,
jeden z wpiujących się na Pani blogu jest nad wyraz za słodki !
Niech już spoważnieje !
Wydaje mi się, że tu piszą ludzie , co mają przynajmniej 18 lat !
-
2010/06/22 22:44:07
Witam

Nie wiem o co chodzi z paprotką ale chciałem powiedzieć że to pani powinna startowac na prezydenta. Wtedy ogladałbym wszystkie orędzia a nawet je nagrywał hyhy :) Pisze tak ponieważ obejrzałem bodaj na tvn24 pani rozmowe z kimś tam z PiSu. Pani uroda to czysta rewelacja a proby zasłonięcia dłońmi wyższych parti nóg (niefortunnie pani usiadła hyhyhy) były znacznie ciekawsze niż próby strzelnia gola przez argentyczyków w meczu z grecją. Aż się musiałem zalogowac żeby to napisac :)

P.S -- PO jak tej pani nie wystawicie na jakieś stanowisko częściej eksponowane w mediach nie będe na Was głosował :)
-
2010/06/23 14:09:28
Miła Joasiu, pozwoli Pani? wszak lat mam więcej i mniej urody;-) Seksizm. to pojęcie względne w czterech ręcach dwóch Panów, bo rozumiem, że blog to dzieło Paninych rąk, a te męskie aniele strużujące to dwa zające z łaki zbiegające, oj... jednak wolę Panią czytać, a POoglądać można np. CKM. tam też są piękne kobiety. Mają tę przewagę, że nie muszą mówić. Dla niektórych mężczyzn może to byc zaleta np. dla tego Pana na H jak hemoroidy lub Hemafrodyta czy coś innego. ładne dzieci by z tegio wyszły, albo przynajmniej syn.