Blog > Komentarze do wpisu

Krytykujcie mnie za decyzje i błędy, a nie za poglądy

Dzień po tym, jak wstrzymałam wypłatę wynagrodzenia dla byłego prezesa i upubliczniłam kontrakty zarządu Narodowego Centrum Sportu, dzień przed pierwszym meczem na nowym Stadionie Narodowym i 101 dni przed najważniejszą imprezą sportową w Polsce, głównym tematem rozmów, wpisów i dyskusji w mediach w moim kontekście jest to, że wolę słowo "pani ministra" niż "pani minister". Swego czasu Barbara Labuda była wyśmiewana za to, że promowała sformułowanie "pani posłanka" zamiast "pani poseł". Dziś już to nikogo nie dziwi. Zgadzam się z Magdaleną Środą, która mówi, że zmiana mentalności zaczyna się od języka. Właśnie dlatego - zapytana przez prowadzącego wywiad - poprosiłam o formę "ministra". Zrobiłam to w imieniu polskich kobiet i zniosę falę rozbawienia wśród mężczyzn. Bo większość żartów w tej sprawie to wpisy użytkowników, a nie użytkowniczek Twittera.

Moim najważniejszym zadaniem na stanowisku Ministra Sportu jest merytoryczna praca na rzecz przygotowania Polski do turnieju Euro 2012. To jest w tym momencie najważniejsze. I na tym się skupiam. Nie ma znaczenia jak się czuję jako kobieta na tym stanowisku, czy uważam, że ataki na mnie mają charakter niemerytoryczny. Krytykujcie mnie za decyzje i błędy a nie za poglądy.

wtorek, 28 lutego 2012, joanna.mucha

Polecane wpisy

  • Ministerstwo Sportu i Turystyki

    Ministerstwo Sportu i Turystyki była nie lada wyzwaniem. Weszłam do resortu pól roku przed turniejem EURO2012 i zostałam szefowa Komitetu Organizacyjnego. Cała

  • Euro 2012 – nasz wspólny sukces!

    Jednym z największych wydarzeń sportowych, jakie kiedykolwiek realizowano w naszym kraju, był turniej Euro2012. Wydarzenie to było nie tylko okazją do wybudowan

  • 8 lat rządów Platformy

    8 LAT RZĄDÓW PLATFORMY DLA LUDZI! Trafiliśmy na najtrudniejsze 8 lat w całej polskiej transformacji. Kryzys finansowy zmusił nas do ciągłego odwoływania się do

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/28 15:10:20
Jak dla mnie jest pani ministrem słabym. Byłbym jednak wdzięczny za rozbieraną sesję do playboya; sądzę, że to pomogłoby pani karierze.
-
2012/02/28 15:23:09
Na pohybel seksistom.
-
2012/02/28 15:55:04
Niestety, łatka "wioskowego głupka" jest nie do odprucia. A wystarczyło nie łajać dziennikarza, w końcu ma prawo zapytać dlaczego znajomy dostał robotę na państwowym.
Czekamy na jakiś decyzje np. w sprawie toru kolarskiego, zamykania kolejnych małych klubów sportowych, wyjaśnienia gdzie podziała się kasa w związku badmintona, reakcji na upadek drugiej pod względem popularności dyscypliny - koszykówki.
To chyba leży w gestii ministra/y?
Może zamiast brylować w mediach warto się za to wziąć.
-
2012/02/28 16:02:37
Pani wspomina o fali krytyki nie merytorycznej.....cóż proszę podac jeden przykład Pani merytorycznego chocby małego sukcesu odniesionego na niwie ministerialnej , co do osoby i kompetencji Pana Marka Wieczorka - jego doświadczenia kierowniczego w jakichkolwiek spółkach też Pani przemilczała. Bez urazy za co mają panią chwalic za to,że Pani jest ?
-
2012/02/28 16:06:31
Skoro za błędy to wytknę nieścisłość:) Napisała Pani "Moim najważniejszym zadaniem na stanowisku Ministra Sportu". Powinno być chyba "Ministry Sportu"?
-
2012/02/28 17:15:13
a błędy interpunkcyjne można krytykować? ;)
-
2012/02/28 17:54:08
Kibicuję Pani szczerze... Zauważyłem, że Pani Ministra biega. Zapraszam zatem na Szósty Bieg po Prawdziwej Warszawie ze zwiedzaniem Woli z biegającym licencjonowanym przewodnikiem po stolicy. Start w niedzielę o godzinie 10:30 na parkingu koło Centrum Handlowego Klif (wejście południowe). Dystans 23 kilometry, na trasie zwiedzimy około 130 obiektów i miejsc, pod koniec biegu jak zawsze egzamin z nagrodami - varsavianistycznymi medalami z witrażu wykonanymi przez osoby z autyzmem, podopiecznych Stowarzyszenia Terapeutów, organizacji pożytku publicznego.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Piotr Krawczyk - biegający prezes Stow. Terapeutów :-)
-
2012/02/28 18:07:37
Wszystkie seksistowskie i szowinistyczne komentarze dotyczące Pani Ministry (a także innych kobiet) to wynik ogromnych kompleksów piszących takie komentarze. Pewny siebie, silny mężczyzna z dużym poczuciem własnej wartości, który ma do siebie szacunek nigdy, powtarzam nigdy nie wyśmieje, zlekceważy, upokorzy kobiety, bo ją szanuje jak człowieka. Każdy kolejny minister-facet popełniał błędy, nie miał wiedzy, często zachowywał się jak bufon, podpisywał źle skonstruowane umowy, był podejrzany o łapownictwo, osrywał własny kraj, ale był OK bo był facetem. Czyli dla tych wszystkich krytykantów Pani Ministry ważniejsza jest płeć, nawet bandyta, złodziej i malwersant, niż ciężko pracująca kobieta. W jednym zgadzam się z Drzewieckim - TO DZIKI KRAJ, i będzie taki nadal, póki kobiety w tym kraju będą uważane za obywatelki drugiej kategorii. Na pohybel wszystkim seksistom, szowinistom i mizoginom.
-
2012/02/28 18:35:31
Forma "ministra" jakoś nie wzbudza we mnie rozbawienia. Myślę, że za kilka lat nie będzie nikogo szokowac. Kwestia przyzwyczajenia. Pozdrawiam! ArchitektKA
-
2012/02/28 18:38:39
jaki szowinizm , jaki seksizm ...? a może jeszcze rasizm i znęcanie się nad zwierzyną łowną ???
-
2012/02/28 21:22:44
Milton Friedman - każdy doktorant powinien wiedzieć kto zacz.
To tylko niecałe 3 minuty filmu. Ale powinien być codziennym obowiązkowym elementem dnia pracy każdego urzędnika państwowego.

www.youtube.com/watch?v=Dvz871f91Sw&feature=player_embedded#!


-
2012/02/28 22:42:02
Służę Pani Ministro: nie ma trzeciej ligi hokeja. W ciągu jednego tygodnia Pani Ministra zmieniła zdanie na temat premii pana Kaplera o 180 stopni. Pan Rafał Kapler wygra proces o swoją premię, a ja i inni podatnicy zapłacimy za odsetki, koszty procesu itp. Z powodu szumu medialnego Szanowna Pani Ministra zmieniła decyzję, ale tylko dotyczącą jednego z panów. Pozostali wiceprezesi swoje pieniądze dostaną... no chyba, że znowu zrobi się dym.
Szanowna Pani Ministra z jednej strony chce aby odłożyć jej płeć i wiedzieć w niej tylko profesjonalistę (tkę), a jednocześnie kładzie nacisk na swoją płeć wywołując zamieszanie "ministrą". To się kupy nie trzyma.
Czy krytyka jest wystarczająco merytoryczna?
Aha: o superpuchar grają Mistrz Polski i zdobywca Pucharu Polski - tak jest zawsze, a kto jest tym mistrzem decyduje los i umiejętności
-
2012/02/28 23:46:28
A w temacie genderowej redestylacji języka polskiego, to, tak na szybko, przyszły mi do głowy następujące problematy do separacji pciowej na froncie walki gramatycznej o równość. Najpierw ustalmy, czy ta feministyczna operacja (tfu, tfu), nie opiera się po prostu na zamianie mianownika w dopełniacz:
kto co (jest) - minister, kogo czego (nie ma) - ministra:)
Jeżeli przyjąć taką wytyczną to należałoby w sporcie także wyrównać: sportowiec żeński to sportowca, biegacz żeński to biegacza itd. Mało przekonujące?
Wydaje się zatem, że reguła nadrzędna należy jednak do dziedziny ortografii. Chodzi to o imperatyw dodawania "a" na końcu, przy czym inne literówki pełnią jedynie funkcję służebną (pardon - wasalną). OK - schemat jasny, do tego zgodny z intuicją. Jednak tu nasuwa się zapowiadana lista problematów. Co z rzeczownikami kończącymi się tradycyjnie (oczywiście - precz z tradycją!) na "a", gdy chcemy wskazać, że rzeczownik ów posiada w danym momencie męską tożsamość społeczno-kulturową? Żeby nie pytać ciapowato "jak żyć Panie Premierze?" proponuję, dla czystości relacji żeńsko-męskich, zabieg usuwania (nomen-omen) owego "a". Oto lista postulowanych zmian:
mężczyzna - mężczyzień
kierowca - kierowiec
ryba - ryb
cieśla - ciesiel
aferzysta - aferzyst
szowinista - szowinist
psychopata - psychopat
hipokryta - hipokryt
wrona - WRON
świnka - świnek
czapla - czapel
Proszę uzupełniać, a na koniec jeszcze jedno zadanie dla feministek, trzeba dokonać jedynie słusznego wyboru:
farsz - farsza
-
2012/02/29 00:00:15
Popieram w 100% pani osobę i trzymam kciuki. Z porządków jakie pani zastała możemy rozliczać Panią po 3 latach a nie 3 miesiącach.Generalnie widać zacięcie do zmian i do pokazania swojego talentu i chęci poprawy tego co jest. Proszę obrać swoje tempo, wyznaczyć sprawy pilne i do dzieła. Pozdrawiam i wierzę że się uda :) Ludzie pisali piszą i będą pisać tak jak zawiść była jest i będzie. Do celu ...
-
2012/02/29 00:21:08
Za ostatnie decyzje to ja mogę jedynie pochwalić. Ujawnienie aneksów oceniam celująco. One do prokuratury się nadają. Kto wydał zgodę na taką podwyżkę dla Kaplera? Ale to pytanie do Donalda, a nie do Pani.
Krytyka jest jaka jest. Moja rada: co nie zabije to wzmocni. Do bycia Ministrem (Ministerką, Ministro, zwał jak zwał i dla mnie nie ma większego znaczenia) trzeba mieć twardą du...e. Jest Pani z natury dość delikatną osobą. W żadnym razie się nie rozklejać i nie beczeć. Próbować tę delikatną skórkę na pu...e zmienić na czas bycia Ministrem (Ministerką, Ministro itp.) w coś grubszego.
-
2012/02/29 00:36:30
Pani Minister, oglądałam Panią w programie Pana Lisa. Bardzo ładnie się Pani zaprezentowała: rzeczowe wypowiedzi i elegancja w ogólnym zachowaniu się. Uważam, ze krytyczne wypowiedzi na Pani temat są bardzo krzywdzące i niesprawiedliwe, nie zasługuje Pani na nie absolutnie. Widać, ze jest Pani bardzo pracowita, odpowiedzialna, adekwatnie do wykształcenia i stanowiska. Proszę się nie przejmować tymi złośliwymi docinkami. Zaczęto wszystkich wrzucać do jednego worka, nie widząc, że są jeszcze ludzie na poziomie i dostają się do rządu. Osobiście nie przepadam za rządem Donalda Tuska, bo uważam,że nie ułatwia ludziom życia, ale przecież nie jest powiedziane, że nie ma w tej formacji ludzi, których rzeczywiście można podziwiać. Ja też studiowałam polonistykę w Lublinie i zrobiłam doktorat tak jak Pani i nie w pełni wykorzystałam tę ciężką pracę, aby realizować się tak jak to wspaniale Pani zrobiła.
-
2012/02/29 07:46:09
Pani Joasiu, błędem jest generalnie rzecz ujmując chadzać do pana o chytrym nazwisku, co regularnie przypomina mój Hecio w listach zza oceanu. Tu cytat:
"Bywanie tam jednak w tak wysokich szpileczkach jest obarczone wysokim ryzykiem wyłożenia się plackiem z fiknięciem kozła, poważnymi konsekwencjami dla obolałej dupencji i narażania ministerialnego majestatu na publiczną prezentację od kulis, zwanych w okresie zimowym barchanami".

Ja osobiście wspierając Pani poczynania na stanowisku "ministrantki w donkowych celebracjach" prosiłabym jedynie, by we wtorki, jak również i w inne dni tygodnia, nie powoływać się na środę, aby zgodnie z New Age reklamować podstawową zasadę masońskie religii, o generalnej zmianie znaczenia słów.
-
2012/02/29 09:16:24
Pani Joanno, uważam, że bardzo dobrze że pani poruszyła problem nazewnictwa, bo przy okazji wyszło straszne nieuctwo Polaków. Przekręcają, przeinaczają..... Myśmy z koleżankami całą noc nad tym debatowały, i doszłyśmy do wniosku, że "pani ministra" - jest formą obsolutnie nie do przyjęcia. Pani (kogo?czego?) ministra. W tym przypadku minister musiałby być mężczyzną, a my kobiety mogłybyśmy być ewentualnie ich paniami. Na to się nie godzimy! Wydaje nam się, że jeżeli zmiana jest konieczna, to odpowiednią formą będzie "pani ministro" w każdym przypadku.
-
2012/02/29 10:35:06
Niech się Pani nie przejmuje tymi chamskimi, nieobiektywnymi komentarzami facetów, którzy chcieliby kobiety widzieć tylko w kuchni, albo w sesji Playboya i robi swoje.Cieszę się, że jest Pani w polityce.
-
2012/02/29 10:42:22
"Zrobiłam to w imieniu polskich kobiet i zniosę falę rozbawienia wśród mężczyzn."

Ależ Pani Ministro, ja nie zauważyłem fali rozbawienia wyłącznie wśród mężczyzn. Docierające do mnie sygnały lekkiego zdziwienia były artykułowane również przez kobiety. Być może nie były to polskie kobiety, w których imieniu Pani się wypowiadała ale jekieś inne, polskojęzyczne ledwie. Albo mężczyźni się podszywali?
-
2012/02/29 10:46:32
A ja się zastanawiam, która z osób tutaj komentujących wie, jakie są kompetencje ministra sportu :)

Ale zdecydowanie przyznam rację jednemu z komentujących. Pracę ministra, czy ministry, ocenimy w 2014 r. :)
-
2012/02/29 10:58:30
Zastanawia mnie fakt dlaczego rząd chce okraść byłego prezesa. Człowiek podpisał umowę z pracodawcą, a teraz pracodawca nie chce mu wypłacić należności. A czy zastanawiała się Pani nad tym czy po takich (moim zdaniem "nieczystych") zagraniach jakiś inny specjalista będzie chciał realizować projekty rządowe... Ja bym się nie skusił...
-
2012/02/29 11:00:10
Czołem, Buraki!
Łatwo jest się przypieprzyć do Kobiety? Dajcie Jej spokojnie pracować - w 100 dni to nawet Platini nie zrobiłby porządku. Krok po kroku... i po palach, kurwa, po palach, bo od łażenia po wodzie to już taki jeden podobno był.
Zatem - merytorycznie - Narodowy jest piękny i nie ma co pier*****.
-
2012/02/29 11:01:27
W Polsce obowiązuje dziwny obyczaj . Powinno być tak ; Jest ktoś kto zna się na pewnej dziedzinie, widzi jej mankamenty , ma kompetencje i pomysły jak je rozwiązać . Ma przemyślenia , zanalizował temat i jest gotów do działania . Taki ktoś powinien zostać ministrem . A tymczasem jest tak ; jest Pani , ( owszem atrakcyjna ) o branżowej wiedzy niewielkiej , z brakiem jakichkolwiek przemyśleń i pomysłów . Robi się z niej " ministrę " i ona ma się rozejrzeć co ewentualnie można zrobić podczas administrowania resortem . No i się rozgląda ze 3 lata lub dłużej .
Takie działanie całkowicie dyskredytuje zatrudniającego. No chyba że zatrudniający stawia priorytety na estetyce . Aż dziwne że niby rezolutny człowiek jakim jest niewątpliwie " Muszka " , z chęci kariery ponad wszystko traci instynkt samozachowawczy i wiarygodność . PO CO ? Twarz ma się tylko jedną . ( nawet jeśli jest ładna)
-
2012/02/29 11:02:45
Skusisz się, skusisz....
zwłaszcza jak po pewnym czasie aneksują Ci kilkukrotną podwyżkę i jednocześnie wykreślą Ci zadania.......
Czekamy na doniesienie do prokur. Przecież historia tych umówy to kryminał.
-
2012/02/29 11:02:49
A jakie ma Pani Ministra poglądy?
Nic a nic nie słyszałem o stronie INTELEKTUALNEJ Pani Ministry, poza tym że, podobno niedawno obroniła DOKTORAT. Jaki był temat dysertacji, można zapytać i na jakiej uczelni Pani Ministra tego dokonała?
Jak na razie dostarcza Pani Ministra jedynie wybuchów wesołości, zaznaczam: my tutaj, na emigracji możemy się śmiać ponieważ fontanny niekompetencji (nie nazwę tego GŁUPOTĄ - przez grzeczność, tylko przez grzeczność) są NIE ZA NASZE PODATKI, tylko za podatki mieszkańców tego umęczonego arogancją i chamstwem rządzących, kraju.
Tak więc, wyluzuj "blondynko", radzę dobrze ... wyluzuj i spuść z tonu, bo twoje CHAMSTWO i AROGANCJA ODBIJĄ SIĘ CZKAWKĄ!!!
A tak na marginesie zna Pani Ministra ostatnie kawały o sobie:
Igrzyska olimpijskie w Polsce .
Otwarcie.
Ministra Mucha zaczyna czytać przemówienie:
- O, o, o, o
Nagle podbiega do niej asystentka i mówi:
- Pani ministra , to są kółka olimpijskie. Tekst zaczyna się poniżej... .


Pani Ministra otwiera nowo wybudowana hale sportowa. Mlodzi zawodnicy graja w pilke nozna. Pani MInistra podchodzi do jednego z chlopcow na boisku i pyta:
- Zle sie czujesz?
- Nie prosze Pani
- To czemu nie biegasz z innymi chlopcami po boisku?
- Bo ja jestem bramkarzem , prosze Pani Ministry!!!

Grają dwie Muchy (rodzina Ministry sportu???) w piłkę nożną w filiżance do kawy. Jedna do drugiej mówi
-Ty się weź do roboty bo za miesiąc gramy w pucharze!!!
-
2012/02/29 11:05:58
Pani Ministro!
prosze pomyslec o tym co bedzie gdy wyrzucą Tuska z urzędu i Pani zostaje ?? Premierą??
-
2012/02/29 11:06:48
A co to ma wspólnego z poglądami, za przeproszeniem? To jest zwykłą głupota językowa. I proszę mi wierzyć - więcej jest rozbawionych kobiet niż mężczyzn. Walka ze słowami zastępuje meritum, proszę to zapamiętać. Nie tędy droga.
-
2012/02/29 11:08:17
Szanowna Pani Minister, można poswawolić z językiem polskim, bo jest rzeczywiście bardzo wdzięczny dla słowotwórstwa. Jednak Konstytucja RP mówi o "ministrze".
Czy zastanowiła się Pani co będzie gdy zostanie Pani premierem? Albo prezydentem?
Czy przy kasie w Biedronce pracuje kasjerka i kasjerek? Bo chyba nie kasjer?
-
2012/02/29 11:08:52
a co z falą rozbawienia kobiet...?
-
2012/02/29 11:11:37
Aaaa, zapomniałem.... hmmmm, a propos "decyzji" Pani Ministry:
Jakież to Ministra podjęła?
Fryzjer w COS?
Wawa huczy od plotek po co to "ciacho" tam wylądowało. Są jeszcze jakieś inne?
Proszę, niech Pani Ministra oszczędzi wstydu dzieciom. Mąż może się rozwieść, ale dzieci pamiętać będą głupią matkę. Zlitujże się kobieto i odejdź....
-
2012/02/29 11:12:46
Nie chcę oceniać czy nadaje się Pani na Minister !!!, premier wybrał a czas pokaże, co Pani potrafi. Ale podziwiam jak Pani znosi te seksistowskie wypowiedzi, wulgarne, furmańskie, nie tych co piszą na forach /bo w większości piszą beznadziejni /, ale "polityków", posłów na Sejm RP, pseudodziałaczy sportowych, tudzież PiS-owskich kiboli. Zaciśnięte zęby?? Dlaczego media nie podchwytują takiego tematu, pewnie boją się opinii publicznej ponieważ działają pod publiczkę. Propozycja aby kibice decydowali o sprawach Ministerialnych to jakiś fenomen , a taka propozycja padła ze strony PiS. Kibole mają decydować? Strach się bać. Przecież męski szowinizm wylewa się już na schody z sali sejmowej. Pewnie Pani nie wytrzyma bo brak Pani doświadczenia we współpracy z facetami. Kobiety Panią nie poprą, bo Polki muszą mieć szefa faceta, takie skrzywienie, rzadko uprawiają sport i mają święty spokój jak ich faceci zasiądą z piwem by ogladnąć mecz. Ja mam doświadczenie więc wiem że będzie trudno, ale trzymam jako kobieta kciuki.Trzeba ich zdominować umiejętnie.
-
2012/02/29 11:17:35
Ad johnson.wp
Proponuję jeszcze wykreślić Kosmę i Jaremę z listy imion męskich.

Pytanie do wykształconej językowo - wedle jej mniemania - Pani Minister: od kiedy rodzaj w języku polskim jest rodzajem logicznym?

Rozumiem, że według Pani miotła jest kobietą, bo ma "a" na końcu.

Ręce opadają. Przypominają mi się światłe feministki amerykańskie, które też chciały walczyć ze słowami domagając się zastąpienia słowa "history" słowem "herstory".

Pani Minister! W ten sposób ośmiesza Pani i kompromituje sprawy równouprawnienia kobiet. Po takich kwiatkach nikt idei feministycznych nie będzie traktował poważnie.

Niech się Pani lepiej zajmie ekonomią, a język zostawi Dr Kłosińskiej.
-
2012/02/29 11:19:18
A dlaczego tylko mężczyzn ? Myślę, ze nazywanie pani minister "ministrą" , pani premier - "premierą" , a pani prezes - "prezesą" może rozbawić również kobiety.
-
2012/02/29 11:19:26
Pani Ministro!!
to co sie dzieje to zywcem przypomina 1976 rok.
Arogancja wladzy jest dokladnie taka sama jak wtedy.
Ten sam styl te same zachowanie, reakcja dopiero po tym jak wladze przyparto do muru!
O co ten Tusk walczyl w Solidarnosci to ja nie potrafie okreslic bo jego zachowanie jest z tamta 10 milionowa Solidarnoscia w calkowitej sprzecznosci!. Nie potrafil powiedziec, ze kocha (czy kochal swego dziadka) nie stac go bylo by Kurskiego walnac w pysk, a teraz tez jest jakis dziwny - chop bez ...- . A zaczyna sie zaslaniac ladnymi buziami - prosze sie wiec nie dziwic ze osoba ktora godzi sie dac swoja twarz jest obsmiewana - i to nie chodzi o to ze jest pani kobietą. Kobiety w tym kraju tez maja tego wszystkiego dosc - nie tylko faceci!! A pani Pani Ministro jesli nie chce stracic twarzy to lepiej niecgh sie wycofa - ja bym nie pozwolil nawet premierowi na to by go oslaniac swoja osoba!!
-
2012/02/29 11:21:34
Pani Joanno,
Pomimo, że nie jest za PO to jeśli rzeczywiście pogna Pani to korupcyjne patałajstwo to przysięgam, że zagłosuję na PO. Trzymam za Panią kciuki i proszę się nie przejmować ludźmi zakompleksionymi i też nie oceniać ludzi kluczem partyjnym, bo ma Pani tak zwolenników w PiS jak przeciwników w PO.
-
2012/02/29 11:24:46
Nie ma to jak próbować ukryć swoją nieudolność i brak kompetencji za parawanem rzekomego seksizmu... A forma "ministra" i tak się nie przyjmie, bo jest idiotyczna.
-
2012/02/29 11:28:29
Pani Joannie Musze(?) oraz PT Dyskutantom proponuję lekturę Konstytucji RP- Rozdział VI,Rada Ministrow i Administracja Państwa,z którego jednoznacznie wynika, że MINISTER to nie osoba ani płeć,ale KONSTYTUCYJNY ORGAN PAŃSTWA określony tam z użyciem rodzaju męskiego. Zatem,osoba obecnie ten urząd sprawująca,"Panią Ministrą" może owszem być,ale na herbatce u znajomych... Występując oficjalnie, MUSI być MINISREM !!! Chyba,że zmienimy Konstytucję...
-
2012/02/29 11:38:09
www.MixSurv.com/?ref=1159546
Płacą 9$ za obejrzenie 30sekundowej reklamy i wypełnienie ankiety (8 pytań) trzeba mieć konto na PayPal(jak ktos nie ma to zalozenie jakies 2 minuty), dziennie mozna 3 reklamy - 27 dolarów x3 = 81 zł.Wypłata raz w miesiącu.
-
2012/02/29 11:38:28
Szanowna Pani,
Jestem facetem ale mnie denerwuje wykoślawianie języka polskiego. Zanim tworzy się takie słowa to powinno się przygotować i skonsultować z językoznawcami.
Dla mnie minister czy ministra to wszystko jedno i oceniam pracę po efektach a nie po płci. Odwoływanie się przy wpadkach do płci świadczy o niekompetencji. Ta dziedzina czyli równouprawnienie należy do Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania lub Rzecznika Praw Obywatelskich a do Pani obowiązków należy Ministerstwo Sportu i niech się Pani tym zajmie bo tu jest naprawdę bardzo dużo do zrobienia. Nikt przy zdrowych zmysłach nie posądzi Pani, że jest mężczyzną.
-
2012/02/29 11:38:44
i trzeci komentarz - dotyczy chleba i igrzysk.
nie jestem fanem pilki noznej - uwazam ze to wspolczesne gladiatorstwo i igrzyska dla ciemnych mas . to tyle ogolnie tytulem wstepu. A teraz szczegoly.
Nic nie ugracie nawet wsrod tej tluszczy kiboli bo mistrzostwa szykuja sie na kompletna klape - przynajmnie w stolicy - cale miasto zablokowane nic nie pokonczone dojechac do stadionu bedzie trudno wrocic ze stadionu jeszcze trudniej.
Normalni ludzie ktorym i tak ciezko pracowac w tym balaganie warszawskim (delikatnie mowiac) napotkaja dodatkowe przeszkody w postaci tabunow dzikich hord kiboli
Pani ladna buzia - jak Pani sama widzi - niczego nie zalatwi, i nie zalatwia, nawet wrodzona u Polakow galanteria wobec dam zawodzi i zawiedzie. Niech Pani to przemysli.
mentor
-
2012/02/29 11:41:42
Pani minister najgorsze jest to ,że odwraca Pani uwagę od spraw sportu wykorzystując problemy (niewątpliwie istniejące) równouprawnienia płci. Wg. mnie jest to zasłanianie własnej niekompetencji, problemami równouprawnienia zajmuje się odpowiedni minister Pani ma zajmować się sportem.
-
2012/02/29 11:46:20
Ja bym chętnie pochwalił Panią za osiągnięcia, gdyby tylko miała Pani jakieś. Zamiast tego woli Pani wygłupy lingwistyczne. A podobno Pani rolą jest kierowanie sportem a do walki o równouprawnienie nieszczęsnych kobiet rząd ma innych urzędników? Czego się to nie robi by odwrócić uwagę od swoich nikłych kompetencji. No to boju - walki z chamskimi szowinistami nigdy dość. Czy bardzo Panią minstrę uraziłem pisząc "Pani" z dużej litery? Czysty seksizm, prawda? Proponuję też zaangażować się w walkę o zrównanie czasu pracy kobiet i mężczyzn - jak równo to równo.
-
2012/02/29 11:46:58
Pani ministro
To że net się śmieje z ministry nie jest dziwne. To brzmi smiesznie podobnie jak kiedyś "dwumlask" (określenie podwójnego klikniecia myszką). Dziwne jest natomiast, że pani w taki sposób wystawia się na ostrzał. Nie zdaje sobie pani sprawy, że jest "na cenzurowanym"? U Lisa krzywda się pani nie powinna stać (pytania z wtrąceniem o którejśtam lidze i podobne czepianie się dupereli) - a jednak.
Pozdrawiam
-
2012/02/29 11:47:22
Szanowna Pani, jestem kobietą i niestety z zakłopotaniem i niechęcią przyjmuję, że występuje Pani w moim imieniu propagując formę językową "ministra". Szacunku i autorytetu nie zdobywa się poprzez stosowanie nowomowy. W moim poczuciu jest Pani oceniana i rozliczana nie za to jaką Pani ma płeć, a za swoje poczynania służbowe, wiedzę i umiejętności. Pani widzi, że ta ocena wypada bardzo słabo i ucieka Pani w myślenie o seksizmie osób, które Panią krytykują, po to by odwrócić uwagę swoją i innych od własnej niekompetencji. Być może zadanie, którego Pani się podjęła, Panią przerasta.
-
2012/02/29 11:47:57
Jedno bym tylko sprostował, że nie w "imieniu polskich kobiet", tylko "w imieniu polskich kobiet, które popierają żeńską odmianę nazw zawodów", bowiem ta grupa to nie wszystkie polskie kobiety.

Na przykład moją dziewczynę szlag trafia gdy ktoś do niej powie per architektka ;-) Ale naszą faworytką jest i tak islamolożka.
-
2012/02/29 11:48:00
Mysle, ze jednak w wolnej debacie poglady nie moga byc wyjete spod krytyki. Zmiana mentalnosci zaczyna sie zas od mentalnosci, nie od jezyka. Zmiany w jezyku sa efektem zmian spolecznych, nie ich przyczyna. Inaczej sa sztuczne.

PS Za brak polskich znakow przepraszam - kwestia sprzetu
-
2012/02/29 11:48:25
ps. O ile wiem pani Mucha ma syna (pozdrawiam tego młodego człowieka przy okazji). Zastanowiło mnie jak On się nazywa - Mucha, czy Much ? Bo jak Mucha, to chyba trzeba by to zmienić ?
Na szczęście w wypadku kobiet nazwisko "Mucha" może pozostać bez zmian.
Gorzej, że Kopacz jest rodzaju męskiego.
"Pani Marszałka Kopacza" , "Pani Premiera Suchocka", "pani Prezesa Bochniarza" - tak to powinno wyglądać i rechot rozbawionych samców (i wielu samic, jak sądzę) nie powinien powstrzymywać pani ministry. ;)
-
2012/02/29 11:48:36
Pani Minister jak widzę chce zapisać się do grupy feministek siłowych, które jak p. Środa chcą na siłę wprowadzić nowe odmiany zawodów lub funkcji. Język polski niezwykle łatwo przyjmuje nowe formy, ale niektóre są koszmarne i śmieszne. Już obśmiano wielokrotnie słowa "dokładnie tak", "nie mam wiedzy na ten temat" itp., ale mało kto już zauważa, że np. nie "dyskutuje się czegoś", tylko dyskutuje się na czymś. Są jednak granice tych pomysłów językowych, bo niektóre są wręcz idiotyczne. I do takich zaliczyłbym pomysł p. Muchy. Jeśli już iść tą drogą to proponowałbym wymyślenie męskich odpowiedników na niektóre typowo kobiece profesje np. położna, (tylko nie położnik bo to lekarz), czy mamka. Na koniec prosiłbym panią Minister o określenie jak brzmi męski odpowiednik pewnego owada o nazwie mucha.
-
2012/02/29 11:50:43
źałosna linia obrony - feministyczna. Feministki jej to podpowiedziały, twierdząc, ze ta krytyka to meski szowinizm, bo faceci nie życzą sobie baby na stanowisku min. sportu. Mucha zapomina, ze już była jedna kobieta na tym stanowisku - Jakubiak.
-
2012/02/29 11:51:38
"Zrobiłam to w imieniu polskich kobiet". Kto dał pani minister prawo do wypowiadania się w imieniu wszystkich polskich kobiet?
-
2012/02/29 11:51:43
Bardzo dobry PR i przesunięcie dyskusji z kwestii nominacji dla p. "Fryzjera" na kwestie szowinizmu, feminizmu i polonistyki niskich lotów. Dziś nie mówimy o tej idiotycznej nominacji, tylko o tym jak to Pani Minis(???) broni praw kobiet.
Proponuję zatem transfer do ministerstwa równych praw, czy jak tam je sobie nazywacie.

Tymczasem osoba piastująca dziwnie nazywane przez Panią stanowisko powinna na wsppomniane stanowisko ogłosić konkurs. Osoba odpowiedzialna za polski sport naraziła się na śmieszność powołując na stanowisko akurat "Fryzjera". Jakoś dziwnie hasło fryzjer w poslkim sporcie kojarzy się nienajlepiej. Pani niestety podtrzymuje ten trend.

O ligę hokeja, czy wynagrodzenia dla p. Kaplera nie ma się Pani co czepiać. Nie ma w Polsce osoby, która zna liczbę wszystkich lig we wszystkich dyscyplinach, więc i od Pani tego nie ma sensu wymagać.
Zaś co do kontraktu p. Kaplera - jeżeli w Pani opinii naruszono prawo, to tylko czekam na złożenie odpowiednich wniosków w odpowiednich organach.
Tak trzeba robić porządki, również po swoich partyjnych kolegach...

-
2012/02/29 11:53:17
@black-celebration
"a błędy interpunkcyjne można krytykować? ;)"
Tylko u mężczyzn, krytyka interpunkcji u kobiet jest przejawem szowinizmu i aktem nienawiści.
-
2012/02/29 11:59:03
@ repsaj
"Kobiety Panią nie poprą, bo Polki muszą mieć szefa faceta, takie skrzywienie...."
Wypraszam sobie!
Jestem kobietą, i dla mnie bez znaczenia jest płeć mojego szefa. Ważne żeby uczciwie płacili. A czy to będzie mężczyzna czy kobieta, jest mi to wsio rawno. Ja tutaj występuję w obronie języka polskiego, który - moim zdaniem - jest coraz bardziej deformowany. Mi również zdarza się używać nieprawidłowych form, ale jeżeli do tego dochodzi, to traktuję to w kategorii błędu. Nie robię tego celowo. No chyba że ma być to żart. Uważam, że nadużywanie nieprawidłowych form jest niebezpieczne, ponieważ z czasem granica między prawidłową a nieprawidłową formą zaciera się, i człowiek zastanawia się jak ma być poprawnie.
Pani Joanna powiedziała że tej zmiany formy dokonuje z myślą o kobietach. Zatem ja mam małą prośbę. W moim imieniu proszę tego nie robić. Ja mogę to rozpatrywać wyłącznie w kategorii żartu.
-
2012/02/29 12:00:35
Matkobosko! Ministro naprawdę sądzi, że ono się MUSI zajmować EURO 2012! Przecież to jest PRYWATNA inicjatywa gangu spryciarzy występujących pod akronimem UEFA. Co do tego ma urzędnik w randze ministra?? Co on ma "organizować"?
-
2012/02/29 12:02:15
Mucha zamiast się zamknąć i wziąść po cichu do roboty to jak typowa przekupa , oczy wydłubie a nie odpuści , dlatego niedługo ją Tusk wywali , pewnie po EURO 2012


a że TUSK matołó drugi raz oszukał to teraz im dobrze , KOLESIOM TUSKA żyje się świetnie a Polakom zostają tylko rachunki do płacenia z 1500 brutto pensji
-
2012/02/29 12:02:29
do wszystkich dzienikarzy co podpuszczaja lemingi: moim zdaniem ludzie macie kompleksy.. jak sie do czegos dowalicie to jedziecie do konca.. uwazam ze pani Mucha jest dobrym ministrem tylko ze w polskiej mentalnosci jest cos takiego ze piekna kobieta nie moze byc madra, musi byc ponizona i najlepiej naga. Wolicie patrzec na starych dziadow czy atrakcyjna kobiete? trzymam kciuki i mam nadzieje ze pani Mucha nie ugnie sie przed zakompleksionym motlochem. Mnie cieszy ze ktos tak przebojowy i nowoczesny ma tak wazna funkcje w panstwie.
-
2012/02/29 12:03:47
Czy wydała już Pani polecenie zmiany treści BIP-a podającego skład kierownictwa ministerstwa? Oprócz ministry jest tam jeszcze jedna podsekretarka stanu i dyrektorka generalna... bip.msit.gov.pl/portal/bip/32/5/Kierownictwo.html A jeśli tam jednak musi(?) pozostać minister, podsekretarz i dyrektor, to chociaż może tutaj zmienić msport.gov.pl/kierownictwo ?
-
2012/02/29 12:06:39
Mam 80 lat pani Ministro moge sie leczyc cz nie bo i tak umre.
-
2012/02/29 12:06:49
Aby móc zaproponować nową formę językową, należałoby posiadać pierw wiedzę na temat języka polskiego, w tym wypadku szczególnie słowotwórstwa.
Słysząc wyrażenie "pani ministra" widzimy przecież pana ministra oraz jego panią [=pani tego ministra]. Wszak 'ministra' to dopełniacz od słowa 'minister'.

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że w minionych w latach panie o ciągotach feministycznych domagały się czegoś zupełnie przeciwnego (!): a mianowicie ujednolicenia nazewnictwa zawodów, twierdząc, że np. lekarka brzmi mniej kompetentnie od lekarza, a taka psycholożka to nie to co psycholog.

"Bo większość żartów w tej sprawie to wpisy użytkowników, a nie użytkowniczek Twittera."
A nie przyszło Pani do głowy, że mężczyźni żartują wielokrotnie częściej, niż kobiety?
-
2012/02/29 12:07:08
Aby móc zaproponować nową formę językową, należałoby posiadać pierw wiedzę na temat języka polskiego, w tym wypadku szczególnie słowotwórstwa.
Słysząc wyrażenie "pani ministra" widzimy przecież pana ministra oraz jego panią [=pani tego ministra]. Wszak 'ministra' to dopełniacz od słowa 'minister'.

Najzabawniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że w minionych w latach panie o ciągotach feministycznych domagały się czegoś zupełnie przeciwnego (!): a mianowicie ujednolicenia nazewnictwa zawodów, twierdząc, że np. lekarka brzmi mniej kompetentnie od lekarza, a taka psycholożka to nie to co psycholog.

"Bo większość żartów w tej sprawie to wpisy użytkowników, a nie użytkowniczek Twittera."
A nie przyszło Pani do głowy, że mężczyźni żartują wielokrotnie częściej, niż kobiety?
-
2012/02/29 12:11:11
Większość mężczyzn w tym kraju reprezentuje poziom - wiedzy o świecie, zarozumiałości i zadufania w sobie - Jana Tomaszewskiego, nie ma się co dziwić, że ataki na Pani osobę są takie, a nie inne. Swoją drogą jest to znak upadku czasów moim zdaniem, że otwarcie stadionu piłkarskiego jest najważniejszym wydarzeniem dnia dla mediów.
-
2012/02/29 12:16:37
A może lepiej "ministerka" albo "ministrzyca"? Jestem kobietą i nie uważam aby były nam potrzebne jakieś specjalne nazwy wykonywanych zawodów, przecież "pani minister" "pani poseł" czy "pani kierownik" brzmi znacznie lepiej i nie wiem po co szukać nowych słów.
-
2012/02/29 12:16:42
ok. czy w takim razie Pani podwładną P. Katarzynę Sobierajską mamy tytułować Podserkretarką Stanu??
-
2012/02/29 12:18:30
Byc moze forma "pani ministro" znacznie lepiej pasuje do dotychczasowych osiagniec i prezentowanych zdolnosci intelektualnych Muchy...
-
2012/02/29 12:23:26
ps. A poza tym wszystkim, to czy nie ma w Polsce innych problemów ?
Co za różnica "pani minister" , "ministra", "ministera" , "jej ekscelencja" - czy cokolwiek ?
Zawracanie głowy, prawde mówiac.
-
2012/02/29 12:27:55
Jestem kobietą i kibicem. I jestem zażenowana pani wypowiedziami i poczynaniami. Robi pani z siebie pośmiewisko zarówno jako kobieta jak i jako minister (wybaczy pani, ale mimo nachalnej promocji feministycznej nowomowy nie zamierzam tytułować pani ministra, jedyną żeńską końcówkę mogę pani zadedykować w słowie "idiotka", bo właśnie idiotkę robi pani z siebie ostatnimi czasy za każdym razem kiedy zabiera głos). Ośmiesza pani nie tylko siebie ale i inne dobrze wykształcone i lepiej od pani przygotowane do zajmowania eksponowanych stanowisk przedstawicielki naszej płci.
-
2012/02/29 12:32:51
No tak, to może Pani ujawni swoje poglądy, bo jak na razie trzeba lupy by je doistrzec, podobnie zresztą jak w partii do której Pani należy. A co do tego co Pani robi- problem w tym że Pani nie robi tego co powinna. Np. kiedy doczekamy się jakichś kroków prawnych wobe4c tych ktorzy podpisali te feralne umowy z rzekomymi menadżerami ? To co się w tej sprawie dzieje to starania by sprawa , jak wiele innych wczesniej, najzwyczajniej przyschła.
-
2012/02/29 12:34:08
Pani mister stała się Pani celem ataków dziennikarzy, publicystów, polityków, różnej maści znawców sportu, komentatorów i zwykłych obywateli. Niewybredne żarty, chamskie odzywki, żenujące opinie codziennie wylewają się z mediów. W zdecydowanej większości są to pozamerytoryczne insynuacje, prześmiewcze i pełne jadu, zazdrości i zawiści komentarze. Uważam, że jest Pani jak lep, do którego zalatują się wszelkiej maści nieudacznicy, których jedynym celem jest dokopać innym by móc się dowartościować.
Mam nadzieję, że obecna nagonka wkrótce się skończy, a dla Pani będzie to lekcja, z której wyjdzie Pani wzmocniona.

Pozdrawiam
-
2012/02/29 12:40:56
myślę, że głównym powodem ataków jest Pani nieudolność i brak kompetencji do zajmowania takiego stanowiska. każde kolejne potknięcie czy to związane ze sportem czy nie będzie zauważane, mniejsza o to czy jest Pani ministrem czy ministrą, jeśli chwali się Pani działaniem to może dopracuje Pani szczegóły bo mnie bardziej niż to czy Kapler dostanie premię interesuje kto odpowiada za jej przyznanie i jakie będą wobec tej osoby konsekwencje a poza tym minister sportu mówiący w roku olimpijskim o priorytecie w postaci Euro???hmmm brawissimo ...
-
2012/02/29 12:49:53
Może być ministra, ministerka i nie wiadomo co jeszcze. Niektórzy podziwiają wygląd i zaprezentowanie się u p. Lisa. Ja jednak radziłabym podpatrzec, jak siadaja publicznie prawdziwie eleganckie kobiety, chocby prezydentOWA Carla Bruni
-
2012/02/29 12:50:27
nie znam pani ale popieram w tym ciemnym
towarzystwie potrzeuje pani wsparcia ma go pani,
te kobity, które pani nie popierają są zdoinowane przez mężczyzn
-
2012/02/29 12:53:05
Pani doktor
Za potworka językowego powinna pani odpowiedzieć!
Uważam, ze w tej sprawie głos powinna zajac Rada Języka Polskiego.
Jeśli złamała pani prawo, to powinna pani zostać usunięta z rządu.
To nie są żarty! Język polski jest dobrem prawem chronionym i nawet minister rządu nuie ma prawa robić z nim co mu się podoba!
PS
A pani wypowiedzią oburzone są także kobiety.
-
2012/02/29 12:56:10
"Moim najważniejszym zadaniem na stanowisku Ministra Sportu..." a nie ministry??? Niech sie Pani zdecyduje!!! Zresztą obok jest link do Pani strony jako POSŁA a nie posłanki. Rozumiem tez że skrót "dr" jest od doktorki?
".... jest merytoryczna praca na rzecz przygotowania Polski do turnieju Euro 2012. To jest w tym momencie najważniejsze." - co tam Igrzyska Olimpijskie w Londynie, odbywające sie nie cały miesiąc później, no ale pewnie o tym że są, Pani nie wie!!!
-
2012/02/29 13:00:39
kto matrochę oleju w
głowie to nie krytykuje
lecz podziwia za odwagę
bo przejrzenie kontraktów
jest włożenie kija w mrowisko
-
2012/02/29 13:04:58
"Moim najważniejszym zadaniem na stanowisku Ministra Sportu jest merytoryczna praca na rzecz przygotowania Polski do turnieju Euro 2012". Cóż za niekonsekwencja, chyba powinno być Ministry Sportu.
-
2012/02/29 13:05:51
Ludzie, czym Wy się podniecacie....??? Gadaniem trzy po trzy pańci która dostała kopa w górę....?
To wszystko próba odwrócenia uwagi od istoty problemu.
Problem jest jeden - zatrudnianie znajomych królika i płacenie im z podatków bajońskich sum na podstawie kontraktów, z których aneksem usuwa się ich obowiązki.
-
ada
2012/02/29 13:08:16
"Właśnie dlatego - zapytana przez prowadzącego wywiad - poprosiłam o formę "ministra". Zrobiłam to w imieniu polskich kobiet i zniosę falę rozbawienia wśród mężczyzn."- pisze pani Mucha.

W imieniu polskich kobiet? Z jakiej racji?
A ja nie jestem mężczyzną, ale ogarnęła mnie "fala rozbawienia", ale też i fala zażenowania, gdy słyszałam bzdury, jakie Pani wygaduje.
-
2012/02/29 13:11:39
"Zrobiłam to w imieniu polskich kobiet" - pani MINISTER, proszę już więcej w MOIM imieniu nic więcej nie robić.
-
2012/02/29 13:15:06
Media żyją z sensacji. Niikt nie ma ochoty na wnikliwe analizowanie decyzji - to jest po prostu nudne dla przeciętnego Kowalskiego. Dlatego dobrze sprzedaje się temat - czy p.Minister umie mówić po polsku czy kaleczy ojczysty język.

Temat kontraktu jest tematem, z którego powinien się tłumaczyć były minister nie zaś obecny. Tak samo jest z min. zdrowia.

Co do kontraktu: wstrzymanie było pewnie dobrą decyzją polityczną ale kosztowną dla Skarbu Państwa. Po paru miesiącach okaże się, że nie było podstaw do wstrzymania. Będzie to nauczka na przyszłość - ale za parę miesięcy nikt już nie będzie o tym pamiętał, że odszkodowanie idzie z pieniędzy podatników.

Z drugiej strony ludzie muszą zrozumieć, że za pracę eksperta płaci się grube pieniądze - tak jest wszędzie i nic tego nie zmieni. Ten zas kto zawiera umowę powinien wnikliwie analizować PRZED podpisaniem ZA CO chce płacić.
-
2012/02/29 13:18:28
Na sporcie się nie znam, na polityce też, ale popieram pani walkę o równouprawnienie. Powodzenia!
-
2012/02/29 13:27:12
"Moim najważniejszym zadaniem na stanowisku Ministra Sportu"
kto co: Ministra
kogo czego: Ministry

albo
kto co: Minister
kogo czego: Ministra

Nie można tak sobie mieszać, raz tak, raz siak! To nie ma nic wspólnego z równouprawnieniem, to zwykłe kaleczenie języka i brak konsekwencji.

Na sporcie się nie znam, ale przykro mi, że jak mamy kobietę-ministra, to daje ona takie głupie powody do śmiania się z niej.
-
2012/02/29 13:28:45
premier działa jak dobrze wyszkolony komunista
tzn powołał panią na stanowisko ministra spodziewając
się,że będzie pani miała kłopoty,a on poda rękę i będzie miał wiernego żołnierza !
-
2012/02/29 13:30:51
Twierdzenie, że można język polski dowolnie modyfikować jest twierdzeniem absurdalnym.
Jako "minister" winna Pani dbać o polszczyznę i szczególnie przywiązywać wagę do poprawnej wymowy. Twierdzenie, iż zrobiła to Pani dla Polskich kobiet jest następnym absurdem. Polskie kobiety nie takich gestów oczekują, a tym bardziej kalania przez "ministra" słowa polskiego.
Twierdzenia Pani jak i zachowanie oraz argumentacją świadczą o infantylności. Jestem zdumiony gdy minister RP tak się zachowuje. I nie przemawiają do mnie argumenty, że - kobieta, że młoda, że ect. Generalnie oczekuję od każdego "ministra" kompetencji w odniesieniu do sprawowanego stanowiska, zachowania i wypowiedzi.
Jestem przekonany, że Pani ' Ministra" nie wpadnie na pomysł upraszczania języka polskiego oraz jego deprecjację. Jak również nie wpadnie Pani " Ministra " na pomysł by przypodobać się rzeszy wyborców i zamiast języka polskiego używać slangu ( do wyboru).
Jest Pani " Ministra" jedną z wielu kobiet występujących w Sejmie RP ale nie mogę zaliczyć Pani do osób, które ( nawet gdyby mówiły niedorzeczności) to przyjemnie by się słuchało choćby na sposób używania języka polskiego ( a teraz patos), za który zginęło tak wielu rodaków.
Mój głos jest prośbą o refleksję ze strony Pani Minister.

-
2012/02/29 13:39:07
wzorem polityka możer być M.Tacher
była całaczas kobietą lecz pod spodem krył się żelazny umysł
np na sptkaniach rzdowych usłużnie podawła herbatę, rozmówca zaczynał czuć
przewagę-i tu wygrywała
-
2012/02/29 13:46:11
Czy pani ministra ma kierowcę czy kierowcę?
A może samochodu ministra nie ma?

spokojny-blog.blogspot.com/2012/02/samochodu-ministra-nie-ma.html
-
2012/02/29 13:46:35
Jesli juz, to Pani Ministerka.

"Krytykujcie mnie za decyzje i błędy, a nie za poglądy" -- WTF?!
Kto Pani dal doktorat?!

-
2012/02/29 13:49:05
Pani Joanno,
Niekonsekwencja jezykowa. Powołuje sie Pani na przykład "Poseł-Posłanka". Jesli zachować sie konsekwentnie to powinno być właśnie "Minister-Ministerka", "Premier-Premierka" tak jak jest "lekarz-lekarka", "doktor-doktorka" itd. Może jeszcze byłoby do przyjęcia "Minister-Ministera". Inaczej staje się Pani tytułowo dopełniaczem "Ministra" tj. kogo?czego? (nie ma) Ministra. Proszę zauważyć, ze gdyby konsekwentnie odnieść Pani propozycję do podanych przykładów, byłoby "Pan Poseł-Pani Posła", "Lekarz- Pani Lekarza", "Pan Premier - Pani Premiera" itd. Czy naprawdę chodzi Pani o to , by kobieta była dopełniaczem mężczyzny? Nie sądzę, ergo, warto to szybko skorygować, bo dalej będą kpiny i zabawy słowne. Neologizmy są zarówno dobre jak i złe. W końcu to obszar sztuki, sztuki słowa. Z szacunkiem. Ederek
-
2012/02/29 14:16:01
Pani Ministerko...a raczej Mini(U)sterko!

Przykro mi, ze usprawiedliwiajac swoje poprawienie dziennikarza, wystepuje pani 'w imieniu wsystkich kobiet w Polsce'. Czuje sie zazenowana majac taka przedstawicielke.
Nie popieram parytetow. Nie zgadzam sie z opinia sfrustrowanych feministek, ze kobiety ciagle zajmuja podrzedna role w spoleczenstwie.
Jako wyksztalcona kobieta nie mam problemu, zeby zauwazyc kobiety, ktore jeszczce przed 'parytetami', potrafily znalezc sobie miejsce na wysokich stanowiskach w polityce, nauce itp. Komentujac ich poczynania nie ma potrzeby odnoszenia sie do spraw w Pani obecnym stylu... bo zadna z nich nie zwracala uwagi, czy bedzie nazywana Pania Prezydent Warszawy czy Prezydentka.
-
2012/02/29 14:23:02
Szanowna Pani Minister,
Po ogladnieciu programu Lisa z Pani udzialem, bylem bardzo zazenowany. Zazenowany postawa prowadzacego (nomen omen dziennikarza profesjonalnego z tzwnajwyzszej polki). Ja rowniez (jestem mezczyzna) interesuje sie pilka, od czasu do czasu ogladne mecz, ale za zadne skarby nie jestem w stanie wymienic skladu polskiej reprezentacji! (co najwzyej przychodza mi do glowy gora dwa nazwiska). Nie ma sie czemu dziwic, poniewaz jedynym stalym elementem tej reprezentacji jest totalna zmiennosc (zarowno nazwisk trenerow jak i jej zawodnikow). Redaktor zamiast pytac o sprawy istotne dla polskiego sportu, pytal - za przeproszeniem - o pierdoly. To tak jakby zaprosic ministra finansow i spytac go czy zna wszystkie wzory banknotow euro. On przeciez nie musi ich znac, aby byc ministrem! Ja rowniez nie wiem, czy istnieje druga liga hokeja, nie mowiac juz nawet o trzeciej. Na przyszlosc proponuje Pani, uzywac czesciej wyrazenia "nie wiem". Prosze mi wierzyc, ze nawet na obronie pracy habilitacyjnej, mozna uzyc takiego zwrotu i nic sie takiego nie stanie. Nie moze Pani wszystkiego wiedziec, od tego sa specjalisci i doradcy, aby - jesli zajdzie taka potrzeba - uzupelnili nasza wiedze. W przeciwnym razie bedzie Pani zachowywac sie jak mlody pracownik naukowy, obawiajacy sie sytuacji, w ktorej jakis student moglby go "zagiac". Ma Pani prawo do niewiedzy i prosze z niego korzystac.
Teraz z kolei media zajely sie sprawa Pani jezyka .."ministro, ministra". Apogeum absurdu bedzie powolanie w tym przypadku specjalnej sejmowej komisji jezykowej na wzor komisji McCarthy'ego z lat 50 tych USA.
I to sa wszystko "problemy" poruszane przez media na pare miesiecy przed najwazniejszymi imprezami dla naszego sportu tj EURO 2012 oraz Olimpiada w Londynie. Takie dziennikarstwo przypomina mi co najwyzej poziom "Faktu" albo "SuperExpresuu".
Na koniec dodam, ze mnie jako wyborce interesuje przede wszystkim problem rozwiazania PZPN i budowy tej instytucji zupelnie na nowo; interesuje mnie problem szkolenia mlodziezy (przede wszystkim pilkarzy); finansowania przygotowan sportowcow na olimipady; "otwarcie" stadionow na rodziny z dziecmi (wzor angielski); reformy ocen WF w szkolach (ocenianie czyichs staran miast indywidualnych mozliwosci fizycznych organizmu) - to ostatnie akurat nie calkiem Pani dzialka, ale minister edukacji.
A to czy Pani zna reprezentacje, czy uzywa jezyka feministycznego, czy jest Pani piekna czy brzydka, te sprawy - jako wyborce - zupelnie mnie nie obchodza.
Zycze wiec powodzenia w dalszej dzialalnosci.
-
2012/02/29 14:23:30
No wlasnie sek w tym, ze za decyzje tez nie bardzo mozna Pania krytykowac (vide. wpis "Obrona przed glupota") - takze moze powinno byc "Nie krytykujcie mnie"
-
2012/02/29 14:40:22
Pani magistro, doktoro. Czy preferuje Pani formę ministro, profesoro?
-
2012/02/29 14:46:18
Dlaczego na Pani oficjalnej stronie joannamucha.pl/ wszędzie jest mowa o Pani minister a nie ministra?
-
2012/02/29 16:16:57
panowie coraz mniej macie do powiedzenia, tych pseudotematów ipseudopoglądow
nawet nima poco czytać ale jest demokracja i można nie czytać,
-
2012/02/29 17:07:37
już tu byłem inapisałem w komentarzach że popieram panią Muchę
moje komentarze znikły, podobną sytację miałem na yutubie z islamistami tam krytykowałem ich zachowania wynikające z religi, w islamie jest bardzo brutalne prawo stosowane do kobiet- komentarze znikły i część filmów ,a ja nie mogłem nic zrobić na yutubie może to zbieg okoliczności, a może nie, macie panowie podobne poglądy nie tak straszne, ale mogą się zmienić
-
2012/02/29 17:26:13
Dla mnie zachowanie Pani trąca o lekką żenadę,no przepraszam ale tak myślę,poza tym nie ma Pani predyspozycji,umiejętności i doświadczenia by podejmować się takiego zadania,rozumiem,że ma Pani doradców i to oni mówią Pani co ma Pani robić ale niestety nie umie Pani nawet powtarzać za nimi,więc nawet chciałbym coś pozytywnego ale niestety nie mogę i dodam jeszcze,że nie jestem ani zazdrosny ani zawistny a już na pewno nie jestem męskim szowinistą,niech się Pani po prostu weżmie za siebie,jakieś kursy może?Poza tym niech Pani zrezygnuje już z tych Pr zagrywek w stylu biegania wokół stadionu,zwracania uwagi na ministro czy tam ministra no i błagam niech Pani nie patrzy tak jak Pani patrzy,nie na piszę już jak bo żal patrzeć na Panią.
Mimo wszystko powodzenie,tylko wziąć się trzeba jakoś za siebie:)
-
2012/02/29 20:41:33
Szanowna Pani Ministro! :)
Komentując publicznie wypowiedziane przez Panią życzenie, aby zwracac się do Pani per "pani ministro", powoływała się Pani na doktorę habilitowaną Magdalenę Środę w kontekście początków zmian mentalności w języku. Proszę jednak zauważyc, że chwaląca Pani gest doktora habilitowana Magdalena Środa konsekwentnie w pisemnych wystąpieniach, przynajmniej tych w papierowych i elektronicznych mediach, zawzięcie używa na okreslenie swojej profesji terminów "filozof" lub wymiennie "etyk", na co swego czasu zwrócił publicznie uwagę red. Piotr Pacewicz z GW, którego o niechęc do środowisk feministycznych podejrzewac nie sposób. otyczy zamieszczonego w Wikipedii biogramu pani Magdaleny Środy. Tak chwaląca Pani gest doktora habilitowana Magdalena Środa jakoś nie prostuje w Wikipedii informacji, wedle której jest m.in. teoretykiem etyki i filozofem. Nie przypominam sobie również, aby jako pełnomocniczka rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn w randze ministra w gabinecie premiera Marka Belki żądała stosowania wobec niej formy ministra. Tym bardziej to dziwne, że konsekwentnie czyniła to przecież jej poprzedniczka na tym stanowisku Izabela Jaruga-Nowacka. Wspominam o tym tylko dlatego, że powołuje się pani na tę habilitowaną doktorę. Oczywiście zdaje sobie doskonale sprawę, że jak zwykł mawiac pewien nieżyjący już profesor filozofii, ornitolodzy raczej fruwac nie potrafią, ale skoro powołuje się Pani na doktorę jako autorytet, to może warto się nad tym wszystkim chwilę zastanowic. Co zaś do formy "ministra", to albo przyjmie się w języku polskim albo nie przyjmie. Mnie bardziej podobałaby się forma "ministrzyni", ale to oczywiście tylko rzecz gustu. Pozdrawiam i pwodzenia życzę :)
-
2012/02/29 20:46:20
Brawo za ministrę !!! mzd to poniżające, kiedy wciąż czytam, że donald wziął sobie muchę żeby ładnie rząd wyglądał, kobiety mają naprawdę ciężej żeby awansować na wysokie stanowiska, statystyki nie kłamią, to faceci w pierwszym rzędzie awansują i są doceniani lepiej opłacani, a kiedy znajdzie się jakaś ambitna, która pokona szereg trudności, to nie daj Boże, żeby była łądna, od razu chór facetów (i nie tylko) orzeknie, została wybrana z powodu swej urody. Myślenie o kobietach jest w tym kraju tak ubogie (albo matka albo obiekt seksualny) że są potrzebne wszelkie zabiegi, także językowe, żeby nie sprowadzac nas jedynie do tych dwóch ról. Brawo Mucha, życzę sukcesów w pracy w ministerstwie, żeby co niektórym kopary opadły, kiedy udowodnisz, że sobie poradziłaś z Euro.
-
2012/02/29 22:56:55
@lesza115: jak na razie Mucha pokazuje wybitnie, ze gdyby nie parytety, niektorym niedorajdom trudno byloby cokolwiek osiagnac...

Ale o to przeciez chodzilo w tym calym projekcie, prawda? Zeby osoby nieudolne albo cwane i bezczelne (albo laczace wszystkie te cechy, jak Mucha) mogly doczlapac do wysokich stanowisk...

-
2012/03/01 02:53:19
..Dzień po tym, jak wstrzymałam wypłatę wynagrodzenia dla byłego prezesa i upubliczniłam kontrakty zarządu Narodowego Centrum Sportu,(..)"

Nie przez panią upublicznione a przez PiS.

A ,,ministra" świadczy to o niedbalstwie językowym, zwykłej ignorancji lub nieuctwie.
-
2012/03/01 09:23:07
....nie wiem ile jest już w tym żenady a ile śmieszności.... z czym przyjdzie nam się "zmierzyc" z Pani strony ? Pani ministro , ministerkowczyni , ministerko , minister czy jak tam się rzecze i płaci z budżetu za ten kabaret......
-
2012/03/01 09:35:32
pani są marzenia,że można atakować merytorycznie do tego powinno być się przygotowanym, wydaje mi się dla wielu osób niemożliwe- to nie jest ich wina- poprostu tacy są, apani trochu pozna argumenty niemerotyrczne- konieczne jest otwarcie oczu
,nie oceniać tylko się pryglądać teatrowi
-
2012/03/01 11:15:40
@leonpodol: Problem w tym, ze kiedy p. Much zaczeto krytykowac merytorycznie, to pdnioslo sie skomlenie ze "to z powodu plci".

Babsztyl zrozumial, ze kompetencjami sie nie obroni, wiec przyjal strategie innych zenskich fajtlap: zaczal bawic sie w feministke.
-
2012/03/02 17:00:47
A ja gratuluję pani odwagi! oby tak dalej, to ministra przetrwa :)
-
2012/03/02 17:08:54
i naprawdę dziwi mnie ta burza miedialna, wsrod kobiet szczególnie, jak np. dzisiejszy tekst moniki olejnik w wyborczej, zgadzam się ze zdaniem prof środy m.tokfm.pl/Tokfm/1,109983,11257044,Brawo_Mucha_.html i jeszcze tu znalazlam fajną opinię: rafaljaros.natemat.pl/3403,kibicuje-ministrze-musze
polecam obydwa teksty wszystkim naskakujacym na ministre muche
-
2012/03/02 22:07:11
Pojdźmy dalej: on - kierowiec a nie kierowca -w końcu jest mężczyzną...
-
2012/03/03 00:42:46
Pani Minister!
Chyba dostała Pani już zadyszki.
Proszę poluzować, bo trudno Pani nie lubić, ale trudno też godzić się na to Pani obecne wydanie. Ta skromniejsza, poselska wersja, była bardzo czarująca i urokliwa. Ta obecna, ministerialna, wystawia Pani sympatyków na bardzo ciężkie próby.
Jak w każdym samochodzie: ważny jest gaz, ale najważniejsze hamulce - używane gdy mądrze wybierzemy kierunek...
-
2012/03/03 19:57:18
Pani MINISTERKO, ministrowo, miniwiedząca - POZIOM elementarnej wiedzy o SPORCIE DYSKWALIFIKUJE PANIĄ NA STARCIE, słowa "Moim najważniejszym zadaniem na stanowisku Ministra Sportu jest merytoryczna praca na rzecz przygotowania Polski do turnieju Euro 2012. To jest w tym momencie najważniejsze. I na tym się skupiam. " Obserwuję Pani poczynania w tej sprawie od dawna, co widzę - Pani promuje samą siebie, nie Euro2012. Nie wiem kto był Pani pomostem między prostotą, a stołkiem ministerialnym i kogo Pani przekonała do siebie, jednak pewnie robiła to Pani całą sobą, całym ciałem, każdym jego skrawkiem, wszystkim co tylko mogło pomóc wypiąć tyłek na kilkanaście milionów ludzi w tym kraju!!! Jest Pani elementarnym obrazem braku jakiejkolwiek kompetencji, odpowiedzialności, oczekiwań ludzi, która jest niezbędna przy pełnieniu funkcji na poziomie ministerialnym!!! Polska potrzebuje FACHOWCÓW, nie przypadkowych ( lub zamierzonych ) pomyłek systemu!!!
-
2012/03/03 20:03:06
Pani MINISTERKO, ministrowo, miniwiedząca - POZIOM elementarnej wiedzy o SPORCIE DYSKWALIFIKUJE PANIĄ NA STARCIE, słowa "Moim najważniejszym zadaniem na stanowisku Ministra Sportu jest merytoryczna praca na rzecz przygotowania Polski do turnieju Euro 2012. To jest w tym momencie najważniejsze. I na tym się skupiam. " Obserwuję Pani poczynania w tej sprawie od dawna, co widzę - Pani promuje samą siebie, nie Euro2012. Nie wiem kto był Pani pomostem między prostotą, a stołkiem ministerialnym i kogo Pani przekonała do siebie, jednak pewnie robiła to Pani całą sobą, całym ciałem, każdym jego skrawkiem, wszystkim co tylko mogło pomóc wypiąć tyłek na kilkanaście milionów ludzi w tym kraju!!! Jest Pani elementarnym obrazem braku jakiejkolwiek kompetencji, odpowiedzialności, oczekiwań ludzi, która jest niezbędna przy pełnieniu funkcji na poziomie ministerialnym!!! Polska potrzebuje FACHOWCÓW, nie przypadkowych ( lub zamierzonych ) pomyłek systemu!!!
-
2012/03/04 08:02:35
No jeśli lekar/ka, architekt/ka, sekretar/ka, spzrątacz/ka......to chyba tez minister/ka??
Bo przeciez skor ministra, to i atchitekta, lekara, sekretara.... ŁEEE nieładnie Panie Minister
-
2012/03/05 03:47:21
Szanowna Pani
Prymitywny i wulgarny propagandyzm uprawiony przez Pani partię jako jedyna metoda na utrzymanie władzy wszedł w fazę szaleństwa. Nie ma więc mowy o ocenianiu Pani decyzji, bo pani decyzje, to decyzje partyjnych "piarowców" badających słupki i procenty. To staje się niebezpieczne dla obywateli mojego państwa. Celowy pomijam słowo "naszego", bo moje państwo jest zupełnie inne niż to, które rysuje wam niejaki Donald Tusk i sprytniejsi od niego towarzysze. Zmarszczone czoła pani kolegów, które miałyby pokazywać zatroskanie i mądrość, to jedynie amatorsko odgrywane spektakle, nawet w obliczu tragedii, jak ostatnia katastrofa kolejowa. Nawet tam musiały przybyć zastępy partyjnych betoniarzy z prezydentem na czele. Wyglądali jak zwykle komicznie!
Działacze partyjni na ministerialnych stołkach, to upadek państwa. Jesteście odrażający, źli, brudni. Wierzę jednak, że wkrótce skończycie w więzieniach, czyli w miejscach na które zasługujecie najbardziej. Przykład dała nam już Ukraina i boicie się tego bardziej niż bomby atomowej. Zbliża się bowiem czas, kiedy politycy ponosić będą za swoją pracę taką samą odpowiedzialnośc jak zwyczajni obywatele. Być może będzie to koniec partyjnej, dyktatury i całej tej klasy pasożytniczej.
Jeśli wyrażam się niezbyt jasno, dla zobrazowania zadam pytanie, choć na odpowiedź nie liczę - czy do pękniętej rury w kuchni wezwałaby Pani hydraulika, czy działacza partyjnego, który dobrym słowem zaczarować miałby ów kawał metalu? Na odpowiedź nie liczę, ale zwracam uwagę, że w tym pytaniu zawarta jest idea i zwiastun szybkiego upadku tego żałosnego systemu, którym Pani reprezntuje.
Póki jednak ku nieszczęściu milionów Polaków jest Pani ministrem, prosiłbym chociaż o nieco skromniejsze ubieranie się, bo pokaz jaki urządziła Pani w programie Tomasza Lisa urąga wszystkim obywateleom tego sponiewieranego kraju.
-
2012/03/05 10:36:32
Typowo samcze, patriarchalne podejście do tematu.
A przecież Pani Ministra apelowała, aby oceniać Ją za błędy i decyzje. Nie za poglądy/wyglądy czy też za to, że jest kobietą.
A przecież Jej wkład do języka polskiego jest nieoceniony - zwłaszcza na jakże grząskim gruncie rodzajów gramatycznych. Nie można też zapomnieć o Jej semantycznych rozważaniach na temat; "gotowości" czy też "ukończenia" oraz "otwarcia" i "zamknięcia".
Te wszystkie słowa nabrały dla rodaków nowych, często zaskakujących znaczeń.
Napisała ponadto nowy rozdział prozą życia codziennego w księdze "Koledzy i znajomi królika", używając w każdym zdaniu minimum raz słów "wykształcenie" i "zarządzanie".
A krótka spódniczka cóż......... Nie bądźmy takimi hipokrytami. Może być jakimś argumentem wobec publiczności. Jest też miłą odmianą po radiowej urodzie poprzedniczki.
-
2012/03/05 13:28:08

Pani Joasiu, w tym smutnym dniu żałoby narodowej spowodowanej sabotażem na kolejowym trakcie dla odwrócenia uwagi od politycznych skandali, a dodatkowo pogłębionym zwycięstwem kochającego swoich Słowian Putina, przysyła mnie do Pani mój kochany Hecio bym wsparła Panią i poleciła powrót do rozsądnego postrzegania świata. Zacytuję jego radę:
"Madziu, wpadnij do Joasi i pociesz ją w ten czas niepogody, gdy jednym niegramotnym słówkiem wypowiedzianym w poniedziałek, potwierdzonym zapisem blogowym we wtorek, a wspartym na środowym autorytecie feministycznego babozwierzaka, wywołała istne tsunami, co zarejestrowały skanery wzrostem zapisu licznika odwiedzin o ponad 20.000 w ciągu jednej doby. Zasugeruj tej kandyzowanej doktoracikiem przytulance JJa by środę wykreśliła ze swego słownika we wszelkich kontekstowych ujęciach tematu, bo ochronny parasol donka, po tej fali, zaczyna tracić stabilność trzonka i jakaś wiosenna gradowa chmura może dopełnić jego destrukcji.
Dla kochających Polskę gościom saloniku Joasi poleć cykl starych wykładzików potwierdzających aktualność zaleceń pruskiej carycy i nimfomanki, Katarzyny: Kanalie popierać, świętości szargać, sprawy proste komplikować i DEMORALIZOWAĆ, które współczesne liczące się agentury wypełniają bardziej finezyjną treścią realizując te zasady wobec społeczeństw atakowanych we współczesnych wojnach, a w likwidowanej Polsce szczególnie, z udziałem szabesgojów i agentów wszelkiej maści..

Niewidzialna Wojna 1#6
www.youtube.com/watch?v=Md-H10WtgB8&feature=related
Niewidzialna Wojna 2#6
www.youtube.com/watch?v=fLtlr1XzLek&feature=related
Niewidzialna Wojna 3#6
www.youtube.com/watch?v=n4eP-OIO4rI&feature=related
Niewidzialna Wojna 4#6
www.youtube.com/watch?v=4vmXeZ4dFdg&feature=related
Niewidzialna Wojna 5#6
www.youtube.com/watch?v=qRu6rPBjJ9g&feature=related
Niewidzialna Wojna 6#6
www.youtube.com/watch?v=hnOznx5ak24&feature=related
...


Pozdrawiam Madzia

-
2012/03/06 02:32:06
Racja, racja - mądrze napisane. Jest pani super ministrem!!
-
2012/03/06 09:48:34
Pani Minister - uwazam, że jest Pani bystrą inteligentną i profesjonalną Minister, powiem tak tradycyjnie bo tak lubię, chociaż nie mam nic przeciwko "Pani Ministro". U siebie na blogu nazwałam Panią ministressą co pasuje do osoby z klasą. Z sympatii zrobiłam kilka żartobliwych fotomontaży, nie mogę tu pokazać więc na moment zapraszam do siebie
wmalinach.bloog.pl/id,330895410,title,CONTESSA-PRINCESSA-MINISTRESSA-,index.html
Mam nadzieję, że się spodobają
POZDRAWIAM
-
2012/03/06 17:53:16
Ja jestem kobietą a te nowe nazewnictwa (ministra itd) bawią, kaleczą język polski. I jak dla mnie jest pani kiepskim ministrem/ą
-
2012/03/06 18:49:52
Malinko, popieram Twe stanowisko, a ministressa jest tu słowem stosownym, ale wytłumacz pani Joasi, że nawet mój ukochany Hecio popadł nie w mini ale w bigstressa, gdy zobaczył oskubaną przez fryzjera chłopczycę na ministerialnym firmamencie. CONTESSy-PRINCESSy-MINISTRESSy i damy wszelakie nie wyzbywają się tak beztrosko atrybutu kobiecości tak bezcennego, a bez którego upodobnić się można błyskawicznie do babozwierzaczkowego kazi-sztukateryjnego środy-wiska.
Ministressa: pu.i.wp.pl/k,NjgxMjg3MjEsNTEwMzYwNzA=,f,0VVVVVXxxx_MOSCA_11_PC_big.jpg
-
2012/03/07 13:04:22
Pani Joasiu, czy po filii knesetu mamy też na utrzymaniu filię ministerstwa turystyki?
Nim skrytykuję muszę zapytać, czy to Pani pomysł, czy polecenie donka?
Minister Stas Misezhnikov odnosząc się do swojej wizyty stwierdził, iż powołanie Izraelskiego Rządowego Centrum Turystyki w Warszawie świadczy o rosnącej roli Polski dla izraelskiego rynku turystycznego. Dodał, że centrum przyczyni się do nawiązania i dalszego rozwijania kontaktów z polskimi tour-operatorami i przedsiębiorcami zainteresowanymi działalnością bilateralną w zakresie turystyki.
Źródło: msport.gov.pl
-
2012/03/08 14:29:55
Pani Joanno czy potrafi Pani prowadzic auto ? Bo czas wprowadzic w rytm dnia takie terminy jak autokompromitacja i autodestrukcja......
Nie mam nic do Pani , staram się oceniac pracę, mierząc efektami , osoby odpowiedzialnej za obszar polskiego sportu i oczom nie wierzę :
1 wprowadzenie do resortu właściciela salonów fryzjerskich , który nigdy nie zarządzał dużą spółką....... bo ma wykształcenie - ocena 1
2 brak konsekwencji ( własnego zdania ) w temacie premii ludzi odpowiedzialnych za
budowę stadionów-ocena 1
3 podanie do publicznej wiadomości treści umów menadżerskich - ocena 1
4 popełnienie grzechu pychy w stosunku do dziennikarzy ( to oni Panią próbują zaszczuc ) a tego nie zapomną Pani nigdy - ocena 1
5 brak przygotowania ( nieznajomośc treści ) materiałów źródłowych na posiedzeniu komisji sportu - ocena 1
6 chowanie się za plecami Premiera i brak własnego zdania w sprawach trudnych dotyczących budowy stadionu - ocena 1
jako,że jesteśmy po semestrze w szkołach ,proszę obliczyc sobie średnią z ocen....
-
2012/03/09 08:48:21
Szanowna Pani Ministro. Po tytule dr stawiamy kropkę. Kropki nie stawiamy, gdy skrót kończy się na ostatnią literę skracanego słowa a doktora kończy się na "a". Zatem powinno być Dr. Joanna Mucha

Pzdr

Mercurossaurus
-
2012/03/12 10:59:32
a widziałeś skrót który zjada środek i koniec ?
jeśli już to prędzej dra
:)))
-
2012/03/12 12:22:38
Fakt, dra będzie bardziej w zgodzie ze sztuką skracania :) Ponadto mgra, profa, inża, archa.
-
2012/03/12 20:43:11
Może to jest znak czasów, lepszych.
Niezgoda ogólna na wsadzenie kumpla od fryzury na państwowy stołek być może przyniosła efekt.
Plus oburzenie na bezczelność pańci, choć ona nazywa to błędami komunikacyjnymi.
Może następnym razem inna podobnej proweniencji "polityczka" zastanowi się, zanim zacznie sprzedawać podatnikom głodne kawałki o wykształconych specjalistach namawianych do pracy za te marne państwowe grosze....
Czekamy pani ministro na wpis na blogu, by jakoś zrozumieć co to się stało nagle pani wieczorkowi, ze już nie będzie "reformował i naprawiał...."
-
2012/03/13 09:01:37
Polskie piekiełko działa - M.Wieczorek poddał się do dyspozycji P.Muchy , hm.....tłumaczenia v-ce Dyrektora dla mnie są nie jasne i riposta przełożonego wskazuje,że coś tu śmierdzi ! Nie wierzę ,że urzędnik "wsadzony" na stanowisko przez "Ministrę" nie może dotrzec do dokumentacji finansowej - N I E W I E R Z Ę . Każdy kto ma trochę oleju w głowie zdaje sobie sprawę iż takie postępowanie przełożonego wywoła reakcję "Ministry" gdyż chodzi o Jej człowieka. Skutkiem tego dyrektor ów skazuje się na polityczny niebyt..... Ciekaw jestem jakich reakcji społeczeństwa możemy się spodziewac , moim skromnym zdaniem wbrew temu co może wydawac się zbawiennym dla "Ministry" czyli pozamiatanie po M.Wieczorku , może byc jeszcze jednym kołkiem osikowym w serce Jej kariery. Znów zadyma u Muchy , znów coś w resorcie - kłótnie i knowania- tak to się jawi widzom w cyrku zwanym Ministerstwem Sportu .
-
2012/03/13 16:11:38
Sukces!!!
Jest jak socjalizm nasza ministra. Bohatersko zwalczyła przeciwności przez siebie stworzone.
Teraz już będzie dobrze, teraz już będą konkursy na to stanowisko.
Szkoda tego Wieczorka. Taki był wykształcony. I godził się pracować za grosze.
-
2012/03/13 18:12:05
Skandal Pani Ministro to co Pani zrobiła z dyrektorem Drobikiem i forma jakiej Pani użyła to DNO ! Niehc Pani w końcu nie opowiada o drabinie wykształcenia Wieczorka i o tym,że jest znanym przedsiębiorcą w Lublinie - nikt go nie zna. Bo niby z czego ma byc ów gośc znany ? Niech Pani w końcu ujawni jego staż i praktykę w oparciu o spólki ,którymi kierował i wówczas wszyscy zobaczą o co naprawdę tu się gra. A Wieczorek nie ma żadnego przygotowania merytorycznego nie pracował w żadnej firmie większej ,która wymaga menagera co się zowie.Dyskoteki i kluby studenckie to trochę mało !!!
-
2012/03/13 20:06:03
jak Jan Tomaszewski przychodzi z kwiatami ..to jest super !! dla mnie decyzja co do COS w pełni profesjonalna !! a powołanie Piotra Marszałka ok! ale na pewno znajdzie sie kilku zbawionych ktorym to sie nie spodoba @ ale To Pani decyzja! pozdrawiam>
-
2012/03/13 20:10:46
BRAWO ZA COS- y !! odcina to wszystkie niuanse>>>
-
2012/03/13 20:53:19
Ślizgająca się u liska Joasiu, oskubana przez fryzjera Kruszynko tak kiedyś uroczo kandyzowana doktoracikiem, panienko z dobrowolnego odzysku przeistoczona w przytulankę JJa, ministresso oddana beztrosko przez donka w masońskie struktury stałych bywalców bunga bunga, skąd tyle u Ciebie w saloniku tego koszernego jazgotu, tej niegramotnej bazgraniny, tej jadowitej, z cuchnących czosnkiem ryjków, piany kapiącej przecież im wprost na te obrzezane fiutki?
Powiadomiony przez Madzię o nagonce wróciłem i zaskoczony jej skalą muszę zapytać: O co ten rejwach? O kasę gojów? A te ulotki to wasze?

"Ciemna hołoto mająca się za Polaków !!
Zachciało się wam własnych rządów tym kraju rządziliście już dwa lata, ale na tym koniec! Pamiętaj ciemna hołoto, że to my Żydzi jesteśmy panami tego świata, a Polska jest naszą ziemią obiecaną. Ten kraj jest wykupiony przez łzy, krew i poniewierkę naszego narodu dlatego jesteśmy prawowitymi właścicielami tego kraju i mamy prawo zwać się Polakami.

Ciemna hołoto słowiańska nie masz tu już nic do szukania bo tym krajem mogą rządzić tylko Semici za pozwoleniem Światowego Związku Żydów. Wszystkie urzędy, parlament i rząd musi być nasz. Czy wam brudne świnie podoba się, czy nie jest Nam obojętne, bo to my ustanawiamy kto obejmie rządy w tym kraju.

Wy goje jesteście ciemną masą przeznaczoną do pracy u Nas Żydów jako parobki i służące. Przypominamy wam bydlaki zwący się polakami, że za krzywdy holokaustu wyrządzone naszemu Narodowi Światowy Związek Żydów ściągnie z was odpowiednie odszkodowanie. Przypominamy wam zbrodniarze, że wraz z niemieckimi, ukraińskimi, litewskimi, rosyjskimi wściekłymi psami nie ujdziecie Naszej kary. Oby was, wasze dzieci i wszystkie następne pokolenia toczyły jak najcięższe choroby i oby wasze brudne baby nie rodziły więcej plugawego potomstwa. Nie możecie mieć bez Naszego przyzwolenia żadnych środków masowego przekazu, które mącą wam w głupich łbach i mówią wam o waszych parszywych narodowych tradycjach. Zniszczymy to wasze wstrętne radio maryja, telewizję trwam i nasz dziennik. Dla tego plugastwa w Naszej Polsce nie może być miejsca. My Żydzi jesteśmy dobrymi panami i jako że mamy dobre serca w każdym woreczku z ulotką znajdziecie 2 złote na bułki żebyście z głodu nie zgrzytali zębami na nas Żydów, a waszych panów. Przypominamy, że lepiej będzie dla was, byście w ślad za tymi którzy już wyjechali, zaczęli i wy opuszczać nasz kraj.

Bojownicy Sjonu"
-
2012/03/30 00:56:11
Mucha przyczaila sie, zeby zaskoczyc nas kolejnym wykwitem intelektu i kompetencji...
-
2012/04/10 11:43:58
Pani Ministro Doktoro!!!
Czy truchtamy w tym miesiącu, czy też to tylko była medialna ustawka (jak z tym pełnomocnikiem ds. wykluczonych dla Pani kolegi z ław rządowych - niejakiego Arłukowicza)?
Bo nogi same rwą się do biegu ku świetlanej przyszłości fundowanej nam przez partaczy szumnie zwanych elitą tego narodu. Jakoś Pani ucichła ostatnio. Szkoda... wielka szkoda, bo jak nikt dotąd dostarczała Pani tłuszczy niewyszukanej rozrywki. Mam nadzieję, że to wir pracy Panią porwał. że nie jest to wynikiem zakazu otwierania buzi jaki dostała Pani od Donka....
Proszę o jakieś info na Boga, ludzie chcą z bliska podziwiać ten pomnik indolencji...
-
2012/04/12 01:24:08
Joasiu, ministresso nasza orlikowa, dziś się krytykować Cię nie ośmielę, a będąc pod urokiem tak cudownie rozgwieżdżonej nocy i w sercu przechowując wspomnienia tych chwil, gdy zwałem Cię w szeptach słodką Kruszynką, tak uroczo kandyzowaną doktoracikiem, to pragnę bukiet pozdrowień i kwiecistych życzeń przeplatanych promieniami słońca ofiarować Ci o świtaniu, w dniu tak świątecznie przypominającym nam o kolejnej rocznicy Twych osiemnastych urodzin.
Posyłam Ci teraz cieplutki obłoczek kolorowych fluidów do fazy REM Twego snu byś o świtaniu obudziła się radosna i z uśmiechem podjęła wyzwania świątecznego dnia, a bez troskania się, o to, czy głupstewko jakieś palniesz z wdziękiem.
Jeśli JJ już chrapie a Ty trwasz w półśnie nienasycona, to telepatycznym traktem będę zmuszony z pomocą fizyki kwantowej teleportować mój dotyk. Mammograficznym obdarowane talentem dłonie już nie dla Ciebie są przeznaczone i Twej adoracji oddane, ale jeśli teraz przytulisz poduszeczkę leżąc nagusieńka na brzuszku, to dłoń prawą sposobię do rozpoczęcia celebracji misterium kociego mruczanda, którego w półśnie będziesz twórczą interpretatorką. Palce mej dłoni nie zanurzę w kosmykach pięknych włosów okalających Twą delikatną szyję by tym dotykiem doznać odwzajemnienia ich jedwabistej pieszczoty, bo Cię ten fryzjer oskubał paskudnie. Zasmucony tym faktem po krótkiej chwili dłoń mą przesunę na Twe delikatne plecki by rozpocząć obdarowywanie Ciebie niekończącym się pasmem delikatnych smyrgań, drapanek i pieszczot, by fale rozkosznych dreszczy przejawiających się gęsią skórką przepływały po Twym ciałku w całym zasięgu mego ramienia z dłonią czerpiącą rozkoszną przyjemność tego cieplutkiego misterium, a sięgającego aż poza kres Twych wyobrażeń o zgodności pragnień pulsującego ciałka i mej dłoni.
Joasiu, czy to co słyszę, poprzez chrapanie JJa, to już Twe mruczando?
-
2012/04/14 21:18:58
Joasiu, ministresso zagrożona klapsem z paskudnej łapy dodaicznego protoplasty, bidulko atakowana frontalnie, tak wewnątrz jak i na zewnątrz świątyni rozumu, a kiedyś tak słodka kruszynko kandyzowana doktoracikiem w uroczych celebracjach, przebrnęłaś przez ten pracowity tydzień marnując bezcenny czas na ministerialne rytuały w towarzystwie person o wątpliwym uroku. Nawet w dniu urodzinowych nastrojów ciągano Cię po stadionowych trybunach jak jaką gamratkę na godziny wynajętą dla starego kopacza świńskiego pęcherza. Wymęczona tą celebrą w urodzinowy wieczór opadłaś z sił już po kilku kropelkach aromatycznych estrów w etanolowym środowisku, co w gestach i przymglonym zwierciadle Twej duszy postrzegam z bólem serca. Troskam się o Ciebie, przytulanko staruszka, bo jak Ty bidulko, już dziś samarytanką będąca, co widzieliśmy w teatrze, gdy JJa podtrzymując prowadziłaś delikatnie by mu dysk nie wypadł; to jakaż tu przyszłość Cię czeka, gdy nieuchronnie zmierzasz ku strefie Ryczących Czterdziestek, gdzie w amoku ekstatycznych uniesień kobiety wreszcie dyskontują rozkwit swej witalności w ramionach mężczyzny zdolnego to urzeczywistnić.
Joasiu, czy Ty nieszczęsna istotko nie dostrzegasz tragizmu czekającej Cię roli u boku staruszka wymagającego już całorocznej atmosfery wiagropylnych klimatów, co przecież przy efektach ubocznych musi skutkować przyspieszeniem jego marszu ku drugiej stronie tęczy. No z kim Ty zamierzasz podążać szczęśliwa własną drogą, by u jej kresu przytulić się czule i - pośród ważnych pytań będącym prawdziwym klejnotem - zapytać: Kochanie, czy pamiętasz?
PS.
Znikam już, ale daj znać, gdy odzyskasz świadomość i zapragniesz usypiać na pleckach... ;-))
-
2012/05/10 09:32:25
Jak tam sprawa pana K i wypłaty dla niego gigantycznej premii . Cyt" Pan K otrzyma premię w wysokości jaką otrzymałby emeryt przez 36 lat w wys 1300 zł !!!!! gdyby przez tyle lat był na emeryturze " Jak widać w Polsce można kręcić niezłe lody za zgodą pani minister .
-
2012/06/01 11:08:27
Pani Ministro.
Mniej słów - mniej błędów.
-
2012/06/09 19:00:22
Pani Joasiu, z pewnym zawstydzeniem postrzegam to jak mój Hecio brutalnie wyjawił prawdę tyczącą się Pani perspektyw na tym łez padole. Uczynił to w chwili pożegnania bez choćby jednego słowa pocieszenia, za co ja Panią przepraszam w poczuciu empatii.
Dziś jednak pragnę zapytać, czy to prawda, iż po piłkarskim festiwalu ma Pani iść do odstawki, jak ładne murzyniątko, które zrobiło swoje. Wróciłam do Ojczyzny mając małe rozeznanie w tych subtelnościach kopania świńskiego pęcherza i nie wiem czy pan Jeleń gra w naszej drużynie. Mój braciszek wczoraj pytał mnie właśnie o tego piłkarza tymi słowy:
A Jeleń dziś gra? Bo jeśli nie gra, to nie oglądam tego, kto będzie sprzedawał i komu polski honor udając polskiego patriotę.
Po meczach skomentował w smutnej refleksji:
Rosyjscy Słowianie bez wsparcia murzynów i obcokrajowców zagrali dla Putina śpiewająco, bo to prawdziwi patrioci swej ojczyzny. Nasi najemnicy nie mają za zadanie wzmacniać patriotyzmu Polaków, bo groziłoby to możliwością wybuchu powstania dla uwolnienia Polski z niewoli w jUE. Trzeba nas utrzymać w przekonaniu, że polskość to nienormalność i Franek stworzył drużynę, która pomoże nas w tym utwierdzić.

Ja zanucę za europosłem na pocieszenie:
Nic się nie stało, nic się nie stało
Z Grekami wygrać się nie udało
Nic się nie stało, nic się nie stało
Kondycja siadła, sił brakowało
Nic się nie stało, nic się nie stało
Brzydko się grało i faulowało
Nic się nie stało, nic się nie stało
Lat już na świecie żyję nie mało
Nic się nie stało, nic się nie stało
Pamiętam, jak to dawniej bywało
Nic się nie stało, nic się nie stało
Gdy Lato z Deyną bramki strzelało
Nie śpiewaliśmy nic się nie stało
A dziś narodu hasłem zostało
Nic się nie stało, nic się nie stało!

Pozdrawiam Cię ministresso serdecznie z nadzieją, że panu donkowi zdymisjonować się nie pozwolisz,
Madzia

-
2012/06/20 00:08:00
Pani Minister ogólnie tak trzymać ale proszę zadbać o lepszą promocję tzn. jako kobieta w polityce proponuję wykorzystać wizerunek dla dobra kraju. 857097-joanna-mucha.jpg powinno być wszędzie (jak się otworzy Obrazy dla Joanna Mucha - przedostatnie w pierwszym rzędzie). Klasa. Pzdr
-
2012/06/24 22:03:42
Pani Joasiu, no co ja mam odpowiedzieć Kosynierowi na takie dictum:
heterykon.blox.pl/2010/09/MMjakM.html
Czy Pani naprawdę uprawiała bodypainting?
-
2012/06/24 22:09:11
Wkleję Pani kopię, bo jak mój Hecio wróci to zapewne zniesmaczony skasuje ten komentarz Kosyniera.:
"Madziu, dlaczego Ty nadal bywasz u Joasi, którą już nawet twój Hecio porzucił, za jej kolaborację
z bratankiem ciotki Angeli. Ona teraz czaruje i podlizuje się obcemu kibolstwu nosząc znaczek godny gamratki na telefon, gdyby nie pokazywała się z nim na ulicy, jak jaka TIR-ówka.
How Can I Help You?
Pyta Joasia:
p.twimg.com/AuzemXHCMAE5Q7-.jpg:large
Z obiecującym uśmieszkiem:
twimg0-a.akamaihd.net/profile_images/1469149144/TWITTER.jpg
A za dodatkową opłatą ciałka malowanek nie wykluczającym:
www.notibof2.yoyo.pl/grafika/JwKN.jpg
Kosynier"
&
"Madziu, powiedz Joaśce by impertynencjami starca Platiniego się nie przejmowała i do PZPN posłała nie jakiegoś komisarza, ale pana Janka z wiązka granatów.
Niech też posłucha Piotrusia, by Palec Boży na nią nie wskazał.
Dr Piotr: "Naszym piłkarzom nie poszło ..."
pl.gloria.tv/?media=301530

Dr Piotr do rządzących Polską:
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=Km5B8NyM45M
Kosynier"
&
"Madziu, zapraszam Cię na wirtualny spacerek po Królewskim Grodzie. Uprzedzam jednak, iż to 614 plenerów i zajmą Ci na dysku 90 MB.
www.notibof2.yoyo.pl/STOLIK/JuliaKrolewskiGrod(yoyo).html
Kosynier"
-
2012/06/24 22:12:30
Pani Joasiu, JEŚLI KOSYNIER SKŁAMAŁ, to proszę mu pogrozić paluszkiem, ale nie dawać klapsa, bo te kwiatuszki prezentują się uroczo.
s.v3.tvp.pl/images/a/5/8/uid_a58096f32bd82e1b00d339c9990acb6a1285574205047_width_700_play_0_pos_3_gs_0.jpg
Pozdrawiam z ukłonem
Madzia
-
2012/07/12 14:15:07
mam pytanie do Pani ministry
zaraz po mistrzostwach stwierdzila Pani ze czeka na dymisje P.Lato , i tu rodzi sie pytanie czy Pani nie poda sie szybciej do dymisji niz on?
Czy P. jako Minister sportu ma cos tu do powiedzenia czy to ministerswo to taka kolejna polska lipa i nabijanie siana?
Czy wybor selekcjonera gdzie o 10 rano stwierdzono w telewizyjnym wywiadzie ze kontrakt jest juz przygotowany dla pana Fornalika ( oczywiscie nie ubliżając mu ) a wybory ktore odbyly sie 4 h pozniej to tylko fikcja.
Czy nie lepiej aby pani stwierdzila ze jest tylko marionetka PO .pozdrawiam
-
2012/08/12 15:10:31
Pani Joanno, dziś w poolimpijskiej refleksji wyznam Pani, że tylko raz podczas transmisji sportowych zmagań w Londynie czułam się dumną Polką i wysoką kobietą bez kompleksów lekce sobie ważącą werdykty sędziowskich zgredów i matron masońskiego chowu. Mam na myśli występy naszej sarenki, Joanny Mitrosz, o której oraz o Pani w mym saloniku rozmawiałam z Kosynierem. Zacytuję to spełniając jego prośbę:
2012/06/24 21:59:08
Kosynierku czy Ty aby nie przesądziłeś z tym okazywaniem niechęci do pani Joasi. Ona porzuciła młodego męża dla jakiegoś staruszka i powinieneś jej współczuć widząc taką utratę rozsądku. A skąd Ty masz te fotkę Joanny?
Pozdrawiam Cię i proszę byś się poprawił.
Madzia
-
Gość: Kosynier,
2012/07/20 17:04:37
Madziu, mogę się poprawić i waszą Joannę ubrać przyzwoicie:

www.notibof2.yoyo.pl/STOLIK/JM_body-painting.jpg
Czy tak będzie stosowniej?
-
Gość: Kosynier,
2012/08/12 04:13:34
Madziu, ubrałem Joannę a Ty milczysz, co mnie smuci. Wpadasz nadal do tej grzesznicy to może byś jej przekazała naszą sugestię, by koniecznie wysupłała stosowną sumkę na specjalną nagrodę dla jej imienniczki, Joanny Mitrasz. To dziewczę reprezentując Polskę na olimpiadzie w gimnastyce artystycznej zaprezentowało w finale wdzięk, powab i grację motyla. Mimo braku oszałamiającej urody była gwiazdą obdarowującą nas ucztą duchową. Ten spektakl stanowił kwintesencję kobiecości zaklętej w magii finezyjnego gestu i tanecznego ruchu.
www.notibof2.yoyo.pl/STOLIK/jm2012l.gif
Ze smutkiem jednak przyjęliśmy informację, iż to był już ostatni występ panny Joasi na pożegnanie z karierą sportową. Sugerujemy więc by ministressa wzięła pod opiekę ten klejnocik zatrzymując Joasię w sportowych klimatach pod ministerialnym parasolem, a w wolnej chwilce zapraszała ją do renomowanego SPA, gdzie obie mogłyby zadbać o swą zagrożoną cerę. Wspólne zaś pobyty w fitness club pozwolą ministerialnej grzesznicy nauczyć się od imienniczki tego cudownego poruszania ciałkiem, jakoby nimfa płynąca czy boginka stąpająca po obłokach co pozwoli jej dźwigać ten ministerialny majestat z wdziękiem na tyle oczarowującym elektorat by jej wybaczano potknięcia i grzeszki urżedowania.
-
heterykon
2012/08/12 14:43:59
Kosiaczku, mile mnie zaskoczyłeś tą troska o ten gimnastyczny klejnocik, Joasię Mitrosz, ale domyślam się również z pewna radością, że choć dokuczasz pani minister to jednak trochę i ją lubisz. Spełnię z tej racji Twoje życzenie i wpadnę do Joanny. Mym miłym gościom wkleję linki, póki są jeszcze czynne, do występów naszej gimnastyczki:
Joanna Mitrosz
23-letnia gimnastyczna reprezentowała już Polskę na igrzyskach w Pekinie, gdzie zajęła 16. miejsce w wieloboju indywidualnym. Jest wielokrotną mistrzynią Polski w wieloboju indywidualnym i ćwiczeniach. W Londynie wystartuje w wieloboju indywidualnym.
londyn2012.tvp.pl/8238192/gimnastyka-artystyczna-wieloboj-indywidualny-final-4-wystep-joanny-mitrosz
londyn2012.tvp.pl/8238197/gimnastyka-artystyczna-wieloboj-indywidualny-final-3-wystep-joanny-mitrosz
londyn2012.tvp.pl/8238090/gimnastyka-artystyczna-wieloboj-indywidualny-final-2-wystep-joanny-mitrosz
londyn2012.tvp.pl/8237851/gimnastyka-artystyczna-wieloboj-indywidualny-final-1-wystep-joanny-mitrosz
londyn2012.tvp.pl/8230233/mitrosz-wejscie-do-olimpijskiego-finalu-to-spelnienie-moich-marzen

Pozdrawiam sympatyków artystycznej gimnastyki
Madzia
-
2012/08/13 22:44:07
wszystko zaczyna się od lekcji wfu.Jestem po Awf-ie i proszę mi uwierzyć ,większość WueFistów to zwykłe lenie ,które prowadzą swoje lekcję na macie ...."Macie piłkę i grajcie" ,a tak zachęcić dzieci i młodzieży się nie da do uprawiania sportu.....powinno się zweryfikować umiejętności nauczycieli ...niestety pracę w szkole dostaję sie po znajomości ,ćzyli nic nowego a ostatnio nawet temat numer 1...,myślę ,że nasz kraj czeka marazm przez następne 20-30 lat,dopóki pokolenie moich rodziców nie wymrze a w swoje ręce sprawy wezmą ludzie młodzi ,ambitni,zaangażowani .musimy jeszcze odczekać aż pokolenie ludzi komuny i postkomuny odejdzie z tego świata ....
-
2012/10/12 14:05:41
Pani Joanno, czy nie mogła się pani wstrzymać 10-10-2012 roku podczas głosowania za odrzuceniem projektu zakazującego aborcji eugenicznej?
Nie lęka się pani wskazania Bożym Palcem?
Mój Hecio będzie zniesmaczony pani postawą...
-
2012/10/24 21:00:04
Przepraszam za Michasia!
Kasiula, ministra Mucha Joasia oddała się ... premierowi i ponoć jest w stanie błogosławionym.
A co na to mówi JJ ???
Zapytaj tam w babińcu, o czym się teraz na jej temat szepcze...
forum.dlapolski.pl/viewtopic.php?p=52959#52959

&
KASIULA, TY MILCZYSZ A WALDI SIĘ WYPOWIEDZIAŁ W TEMACIE PLANOWANIA

Centralne planowanie w poprzednim socjalizmie demokratycznym opierało się o marnotrawstwo, ale nie opierała się bynajmniej pani ministra Joanna Mucha, albo się opierała - ale nie wiadomo o co - z Platformy Obywatelskiej, ministra od sportu. Nie dość, że wprowadziła do obiegu słownego sfeminizowane słowo: ministra, narobiła w sporcie wielkiego bałaganu biurokratycznego, walczyła o skasowanie łańcuchów psom, o In vitro-to teraz - jak donosi prasa - spaceruje po Sejmie maskując swój brzuch teczką, w której zapewne przenosi papiery z jednego sportu do drugiego.. Ale co nosi w brzuchu? Sejmowa wieść niesie, że dzieciątko.. Nawet długie marynarki i luźne koszule nic nie pomogą.. I tak przyjdzie czas, że będzie wszystko widać.. Ale nie ma co ukrywać? Każde dziecko jest radością, bo to nowe życie i nie ma się co tego wstydzić.. Dziecko nie powinno być powodem do wstydu.. Ale okoliczności, w jakich zostało poczęte.. No bo kto jest ojcem. Może ten analityk sejmowy, pardon - analityk giełdowy i rynków finansowych, o którym wcześniej pisała prasa.. Miłość nie wybiera. Miłość - przychodzi nagle. A co nagle - to często po diable..

(...)

Na razie pani minister Joanna Mucha, w związku z aferą dachową na Stadionie Narodowym oddała się do dyspozycji premiera. Zobaczymy co z tego oddania wyniknie; dymisja czy dalsze zajmowanie się sportem, na którym - powiedzmy sobie szczerze - pani minister się nie zna. Zresztą kto się zna, na tych krętych ścieżkach biurokratycznej machiny sportowej? Specjalnie tak skonstruowanej, żeby sport nie był wolny - ale uzależniony od biurokracji. No cóż! Na Narodowym kibic się pluska? - To wina Tuska. Inni znowu uważają, że dlatego pan Grzegorz Lato nie jeździ kabrioletem, bo nie potrafi zamknąć dachu..

(...)

To, że pani minister Mucha jest w ciąży, to oczywiście dobrze. Będzie mamą - mam nadzieję, że tata jest i się nie rozmyśli.. Bo w życiu różnie bywa, szczególnie jak się jest parlamentarzystką. Może nawet - jak dorośnie - zostanie ministrem, lub ministerką sportu.. I rozwiąże ten nierozwiązywalny problem rządów biurokracji nad sportem.. Choć tego problemu rozwiązać się nie da.. Chyba, żeby ktoś pogoniłby całą tę biurokrację.. Zlikwidował ten dach i parasol biurokratyczny nad sportem.. Niech sportowcy sami się zorganizują, za pieniądze własne i sponsorów.. A nie mieszają nas do tego co im w życiu pasuje.. Ja nie mieszam innych do własnych spraw, które załatwiam na własny rachunek.

**********

Pani Joasiu, konsultowałam obecne wydarzenia poprzez Skype'a z mym ukochanym, bo jestem zniesmaczona tymi atakami z PiSuaru na kobietę w błogosławionym stanie. Jedynie pan Janek Tomaszewski, tak prosty choć grzeszny człowiek, potrafił się zachować jak mężczyzna stając w Pani obronie. Mój Hecio wysłuchawszy szczegółów dotyczących ataków na Panią, stwierdził po dłuższym namyśle, że wszystkie grzeszki i wpadki zostaną Pani odpuszczone jeśli urodzi Pani śliczną i zdrową córeczkę, do czego namawiał Panią osobiście jeszcze podczas swego pobytu w Polsce. Proszę więc pamiętać, że mój Hecio, kiedyś wierny Pani adorator, który poetyckim szeptem w Pani buduarku rozniecił pragnienie by nie tylko pięknem prezentacji swej kobiecości kształtować swe życie (jak)by było arcydziełem, teraz błogosławi Panią i życzy zdrowia w radosnym przeżywaniu cudowności swego stanu natchnionego boskim udziałem w cudzie stworzenia.
Pozdrawiam najserdeczniej
Madzia
-
2012/10/26 16:30:23
Pani Joanno. Moim zdaniem wzięła Pani na siebie najbardziej niewdzięczny resort jaki mógł się Pani przytrafić. Cóż, krótko mówiąc szkoda mi Pani, że musi Pani borykać się i przeciwstawiać tym wszystkim seksistowskim uwagom ze strony innych posłów zarówno z opozycji jak i koalicji, bo uważam,że w i takim PSL-u jaki i w PO nie brak facetów, którzy wciąż jeszcze uważaj kobietę za kogoś gorszego, słabszego, nie nadającego się do pełnienia danej funkcji.Taka już jest polska mentalność i nic na to nie poradzimy,ponieważ przekazywane jest to z pokolenia na pokolenie. Dlatego też bardzo Panią podziwiam i życzę Pani wszystkiego dobrego. Pozdrawiam serdecznie Alexander
-
2012/10/26 17:37:38
A ja rzucam wszystko i wyjeżdżam w Bieszczady. Pani Joanno, niech Pani tez to wszystko rzuci i jedzie ze mną:)
-
2012/12/09 12:58:48
Pani Ministro! Proszę pamiętać, że decyzje i ewentualne błędy przeważnie wynikają wprost z wyznawanych poglądów. A jeśli nie wynikają wprost, to na pewno zawsze w jakimś stopniu o poglądy zahaczają. Dlatego krytyka poglądów może być też krytyką decyzji - zarówno tych podjętych, jak i tych, które mogą zostać podjęte w przyszłości (na bazie tych poglądów).

Oczywiście pisze Pani o dwóch zasadniczo różnych poglądach i sprawach - jedna dotyczy zarządu Narodowego Centrum Sportu a druga kwestii słowa "ministra". Widocznie ludzie i media potrzebują jakiejś prostej pożywki dla swych prostych dyskusji. A i może kwestię wstrzymania wypłaty wynagrodzenia i upublicznienia kontraktów uznają za tak naturalnie prawidłową, że nie widzą potrzeby o tym pisać i rozmawiać... No coż... w ulu musi być ruch i wrzawa - niestety nie zawsze słuszna i merytoryczna. Takie mamy - dość smutne - realia.

Życzę dużo sił w tym trudnym kawałku chleba, jakim jest polityka w Polsce. Pozdrawiam!
Pani były student filozof.

PS. Zdecydowanie wolałem Panią jako uczącą mikroekonomii niż jako osobę w polityce. Ale oczywiście, to tylko moja własna preferencja :-).
-
2012/12/21 12:55:10
Wesołych Świąt!
-
2012/12/27 13:10:50
Szczesliwego Nowego Roku.
-
2013/02/12 18:12:24
Pani Asiu jestem bardzo zadowolony z pani dotychczasowej dzialalności
Odwlcie się od niej. Te wszystkie komentarze na "nie" wogóle są nie na miejscu. Ja nie jestem ani za PO ani za PiS. Patrzę na nią jak na czlowieka, który chce coś zrobić. Ale w Polsce jest straszna zawiść gdy ktos jest np. piękny i mądry jak P. Joasia ...no to wieszać na niej różne szmaty...... Taki jest "głupi polak " - z malej liter dla jasności
MAM DO PANI OGROMNY SZACUNEK PANI MINISTRO.... PLEASE NEVER GIVE UP
-
2013/03/12 12:18:32
sporo komentarzy się uzbierało "Na razie pani minister Joanna Mucha" nie pani minister tylko pani ministra:)
-
2013/05/05 18:08:09
Pani Joanno,
Wróciłam z Antypodów i w oczekującej korespondencji zniesmaczyła mnie informacja, iż ponoć wróciła pani do palenia papierosów, co mego Hecia wprowadziło w osłupienie. Zobowiązał mnie w tej sytuacji do zadania pani oficjalnie pytania: Czy sugerowany w mediach Pani błogosławiony stan zakończył się poronieniem od nadmiaru nikotyny, czy skrobanką, czyli dzieciobójstwem, a przez feministki zwanym potocznie aborcją?
Bez ukłonu i wyrazów sympatii
Madzia
-
2013/06/24 15:24:18
Pani ministra Joanno Mucha(bzzzzzz...) - Oczywiste jest, że za markowe garnitury członków PO płacą podatnicy.Teraz jednak okazuje się, że za piękne stroje p.Małgorzaty Tusk także zapłacili podatnicy.Ujawniono, że żona premiera ubierała się u Gosi Baczyńskiej.Ceny jednej sukienki wahają się w atelier artystki od 4-6tys.Damskie garnitury i garsonki za pieniądze POdatników nosić miały Julka Picera,Kidawa Błońska,H.G.W. no i...właśnie na Euro 2012 p.J.Mucha TEŻ? POdobno senator Krzysztof Piesiewicz napierdalał kokainę w sukienkach z garderoby PO za kasiorę podatników,czy to też prawda?
-
2013/06/25 23:08:06
Pani minister. Nie interesują mnie Pani poglądy polityczne, nie jestem zwolennikiem innych partii bo oni już pokazali, że nie byli lepsi od Was. Piszę jako przeciętny Polak - jest Pani NIEMORALNA. Zapraszam do 35cio tysięcznego miasteczka w którym mieszkam. Nie jesteśmy tu nierozumnym motłochem a pracujemy za około 2000zł mężczyźni i około 1500zł kobiety. Mamy dzieci, rodziny, chcielibyśmy jeździć na wczasy... Czy wie Pani, ile lat musimy tu pracować na kwotę, którą lekką ręką rozdała Pani tak naprawdę nie wiadomo za co? Może myśli Pani że to brednie? Niech Pani porozmawia z pierwszą spotkaną kasjerką w Biedronce... Życzę Pani szczerze wielu, wielu lat życia w zdrowiu i z W NASZYCH REALIACH.