Blog > Komentarze do wpisu

Obrona przed głupotą

Szanowny Panie Redaktorze,

W odpowiedzi na pytania dotyczące Zastępcy Dyrektora COS Pana Marka Wieczorka informuję:

1. Dobierając współpracowników kieruję się ich kwalifikacjami, doświadczeniem zawodowym  oraz cechami charakteru niezbędnymi dla osoby zarządzającej konkretnymi podmiotami. Informuję Pana Redaktora, że na wykształcenie Pana Marka Wieczorka składają się:

* Studia na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie  tytuł – magister ekonomii  kierunek – ekonomiczno-społeczny specjalność – ekonomika pracy i polityka społeczna
* Studia podyplomowe na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie -specjalność - Zarządzanie Zasobami Ludzkimi
* Studia Podyplomowe Szkoła Główna Handlowa w Warszawie specjalność -  Menedżer Logistyki
* Studia Podyplomowe w Wyższej Szkole Zarządzania  i Marketingu w Warszawie wydział – Marketing Polityczny i Medialny specjalność – Menedżer Medialny

Z radością przyjęłabym informację, że osoby z którymi Pan Redaktor współpracuje są równie gruntownie wykształcone. Pan Marek Wieczorek jest ponadto osobą decyzyjną z dużym doświadczeniem menadżerskim, które jest szczególnie ważne na zajmowanym stanowisku.

2. Czytając pismo Pana Redaktora skłonna jestem przypuszczać, że wyraża Pan obawę w kwestii współpracy z osobą będącą przedsiębiorcą. Pan Marek Wieczorek rzeczywiście jest przedsiębiorcą - posiada salony fryzjerskie. Nie podzielam Pana obawy w tym względzie. Po pierwsze, zawsze wysoko ceniłam i cenię polskich przedsiębiorców jako tych, którzy dokonali przez ostatnie dwadzieścia lat faktycznej transformacji naszego kraju. Po drugie, model funkcjonowania przedsiębiorcy jest w wielu zakresach znacznie bardziej funkcjonalny niż model działania w sektorze publicznym. Przenoszenie dobrych praktyk z sektora prywatnego do publicznego może przynieść temu ostatniemu tylko korzyści. Dodam, że Pan Marek Wieczorek jest odpowiedzialny za wprowadzenie zmian w instytucji, która od wielu lat wymaga zmian dotyczących modelu funkcjonowania. Ich nowa konstrukcja i usytuowanie w systemie sprawi, że powinny one raczej funkcjonować jak jednostka prywatna a nie publiczna. W związku z powyższym doświadczenia związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa na  konkurencyjnym rynku są atutem Pana Marka Wieczorka.

3. Rzeczywiście kilka razy korzystałam z usług firmy Pana Marka Wieczorka. Nie jestem w stanie odpowiedzieć, ile razy. Z przykrością informuję Pana, że do tej pory nie prowadziłam takiego wykazu. Przypuszczam, że mogły to być 3 może 4 wizyty. Wszystkie miały miejsce wtedy, kiedy Pana Marka Wieczorka znałam bardzo słabo. Nie korzystałam z żadnych upustów ani zniżek. Nie była to również jedyna firma, z której usług korzystałam w tamtym czasie. Od dłuższego czasu korzystam z usług fryzjerskich innej firmy.

Muszę przyznać, że pomysł iż zatrudniłam Pana Marka Wieczorka ze względu na korzystanie z usług świadczonych przez jego firmę jest najbardziej abstrakcyjnym pomysłem, jaki kiedykolwiek słyszałam podczas mojego politycznego życia. Myślę, że po tym doświadczeniu zasadnym będzie dla mnie sprawdzenie kto jest właścicielem zakładu szewskiego, z którego korzystam; restauracji, do której często chodzę, siłowni, w której ćwiczę czy sklepu, w którym robię codzienne zakupy.

A może Pan Redaktor byłby zainteresowany pomocą w tym projekcie? Chętnie podam konieczne dane. Być może dzięki śledztwu dziennikarskiemu odkryjemy wspólnie zaskakujących właścicieli wspominanych wcześniej podmiotów, co będzie stanowiło źródło inspiracji dla Pana Redaktora?

Dodam również, że z zaskakującą łatwością formułuje Pan sądy na temat ludzi. Jestem laikiem w tym zakresie, ale wydaje mi się, że może to stać w sprzeczności z zasadą rzetelności dziennikarskiej.

4. Pan Marek Wieczorek został powołany przez mnie na stanowisko zastępcy dyrektora COS ds. programowo-sportowych po to, aby w instytucji tej przeprowadzić głębokie zmiany. Posiada wiedzę, kompetencje i doświadczenie życiowe, aby temu zadaniu sprostać.

Mimo to ktoś "zaprzyjaźniony" podaje redaktorowi jednego z najbardziej popularnych pism w Polsce informacje, które mają go zdyskredytować.

Szanowny Panie Redaktorze, czy naprawdę nie było dla Pana interesujące dlaczego ktoś chce zdyskredytować nowego dyrektora? Jaki ma w tym interes? Co chce zmienić Pan Marek Wieczorek i dlaczego wielu osobom to się nie podoba? Dlaczego nie wzbudziło Pańskiego żadnego zainteresowania dotychczasowe złe funkcjonowanie COS-u? Dlaczego nie zainteresował się Pan koniecznymi zmianami?

Czy w dziennikarstwie naprawdę chodzi o poszukiwanie haków i haczyków? Czy na poprawianiu świata wokół nas…?

Ponieważ po raz pierwszy w moim politycznym życiu mam wrażenie przekroczenia progu absurdu rozważam zamieszczenie Pańskiego pytania i mojej odpowiedzi na moim blogu. Proszę mi wybaczyć, ale to jedyny sposób obrony przed ….. Wie Pan przed czym.

czwartek, 02 lutego 2012, joanna.mucha

Polecane wpisy

  • Ministerstwo Sportu i Turystyki

    Ministerstwo Sportu i Turystyki była nie lada wyzwaniem. Weszłam do resortu pól roku przed turniejem EURO2012 i zostałam szefowa Komitetu Organizacyjnego. Cała

  • Euro 2012 – nasz wspólny sukces!

    Jednym z największych wydarzeń sportowych, jakie kiedykolwiek realizowano w naszym kraju, był turniej Euro2012. Wydarzenie to było nie tylko okazją do wybudowan

  • 8 lat rządów Platformy

    8 LAT RZĄDÓW PLATFORMY DLA LUDZI! Trafiliśmy na najtrudniejsze 8 lat w całej polskiej transformacji. Kryzys finansowy zmusił nas do ciągłego odwoływania się do

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/02 15:31:17
Pani Joasiu, mój Hecio ostrzegał Panią by zaniechać chodzenia do fryzjera, a szczególnie podczas wizytowania wrocławskich obiektów sportowych. Popieram jednak Pani plan opublikowania nieznanego nam listu tego redaktorzyny.
Pozdrawiam serdecznie Madzia
-
2012/02/02 18:02:18
Rozumiem, że od momentu powołania na stanowisko zastępcy dyrektora COS ds. programowo-sportowych Marek Wieczorek zrezygnuje z dotychczasowej działalności zawodowej, gospodarczej lub co najmniej zawiesi ją na okres wprowadzania dynamicznych i głębokich zmian w COS. Liczę na to, że Pan Marek całkowicie poświęci się misji jaką Pani mu powierza pobierając za to wyłącznie to skromne publiczne honorarium.

Ja również jestem gruntownie wykształcony: dwa fakultety (prawo i ekonomia skończone na lepszych polskich uniwersytetach) skończona podyplomówka na UW (Wydział Prawa), skończona aplikacja adwokacka, studia doktoranckie (w trakcie), 4 letnie doświadczenia zawodowe w renomowanej kancelarii adwokackiej, skończony kurs szybkiego czytania.
Pani Joanno, czy to wystarczy bym bez problemu znalazł zatrudnienie w dziale prawnym COS`u? Przy czym podkreślam nie znam tam nikogo... :)
-
2012/02/02 18:16:14
Rozumiem, że pan przedsiębiorca to kolekcjoner dyplomów uczelni. Chętnie polecę Pani innego wielkiego kolekcjonera tym razem znaczków pocztowych. On poszukuje dobrze płatnej pracy. Swoją drogą jakie ma motywacje super zdolny facet, prowadzący własny biznes, do podjęcia pracy w budżetówce?
-
2012/02/02 18:29:08
Mimo wszystko jako polityk z rangą ministerialną powinna Pani ze swoimi uprawieniami postępować tak aby nie padł na Panią choćby cień podejrzeń o kumoterstwo czy wykorzystywanie służbowych funkcji do celów prywatnych (np jako zapłatę za wspieranie podczas kampanii); nawet jeśli Kandydat ma lepsze kwalifikacje od potencjalnego kandydata nawet jeśli miałby 10 doktoratów i znał biegle 5 języków obcych - fakt że był Pani sympatykiem powinien skutkować nie podejmowaniem przez Panią tej decyzji personalnej; dodatkowo mimo pytań redaktora nie odpowiedziała Pani jak wyglądał proces rekrutacji na stanowisko (finansowane z publicznych pieniędzy) to również nie świadczy dobrze nie tylko sposobie pełnienia przez Panią funkcji ale również sposobie myślenia o swoim stanowisku ... Pani Joanno PUBLICZNE PIENIĄDZE TO NIE JEST PANI SPRAWA - to sprawa wszystkich obywateli - jeśli tego Pani nie rozumie to może być mi tylko przykro ... i żal ministrstwa które jak widać zarządania jest przez osobę która nie potrafii zozumieć że funckja ministerialna to przedewszystkim służba oraz przejrzyste prowadzenie spraw, oraz że nie ma prawa być stawiana granica "To już jest moja sprawa" - wszystko co Pani robi za publiczne pieniądze nie są i nigdy nie będą (tylko) Pani sprawą

Chyba zaczynam rozumieć co miał na myśli Tusk mówiąc o tych zderzakach :/
-
2012/02/02 20:16:45
Cóż Pani Joanno po pierwsze chciałbym podpisać się pod wyższymi komentarzami, fakt, że nie rozumie Pani istotny zarzutów jest co najmniej niepokojący.
Po drugie chciałbym żeby spojrzała Pani na tą sytuacje z mojej perspektywy, jako młodego człowieka dopiero wchodzącego na rynek pracy. Jestem studentem 5 roku studiów magisterskich na wydziale administracji, ukończyłem studia podyplomowe z zakresu zarządzania nieruchomościami, odbyłem kilkumiesięczne praktyki w dużej korporacji zajmującej się tym zagadnieniem, ponadto pracowałem przez pewien czas w mediach. Obecnie poza kończeniem studiów stacjonarnych kończę praktyki zawodowe dla zarządców nieruchomości oraz rozpoczynam studia podyplomowe z wyceny nieruchomości. W chwili obecnej w związku z planami pracy przy zarządzaniu obiektami sportowymi piszę pracę magisterską poświęconą temu zagadnieniu czemu służy m.in. lektura zagranicznych pozycji poświeconych temu tematowi.
Przyznam szczerze, że wielokrotnie zaglądałem na stronę zarówno Ministersywa Sportu oraz COS oglądając się za pracą. Oczywiście szukałem szukałem ofert na niskie stanowiska licząc się z tym, że i na nie znajdą się osoby bardziej kompetentne. Jak zapewne Pani wie ofert właściwie nie ma, czego przyczyną zapewne jest sposób rekrutacji. Fakt, że pracownicy rządowi nie dostrzegają potencjału tkwiącego w społeczeństwie, w tym w ludziach młodych, a jedynie w członkach rodziny i zaznajomionych dostawcach usług jest mówiąc wprost smutny.
Przykro mi, że tak wygląda sposób mianowania pracowników w zawodzie, z którym wiązałem przyszłość.
Na zakończnie chciałbym odnieść się do optymistycznego wariantu rozwoju stadionu narodowego- utrzyma się. Przyznam szczerze, że ręce mi opadają... obiekty o takim charakterze nie powinny się utrzymywać ale zwracać! Wembley nie tylko się utrzymuje, spłaca ogromny kredyt jaki został zaciągnięty na jego budowę ale również przynosi ogromne zyski. Co warto dodać bez praw do nazwy...
Myślę, że wystarczy, odpowiedzi zapewne nigdy nie poznam ale grunt żeby nie być biernym i wypuścić z siebie emocje. :)
-
2012/02/02 20:30:44
Pani Joanno, właśnie obejrzałem konferencję prasową na której broni Pani kandydatury Pana Wieczorka. Z przykrością stwierdzam, że nie wypadła Pani tam wiarygodnie. Mówiąc kolokwialnie: "za bardzo się Pani tłumaczy". Obserwując Pani zachowanie i słuchając Pani tłumaczeń odnosi się wrażenie, że ma Pani świadomość iż to był błąd.
-
2012/02/02 21:45:31
Pani Minister,
Aż się prosi zacytować klasyka o "rżnięciu przez rząd - w Pani osobie - głupa".
Wzruszająca jest ta historia o wybitnej lubelskiej osobowości. Strach na fotel usiąść, chciałoby się rzec, bo co taki magik po tylu uczelniach może zrobić za koafiurę....
Idiomatyczny angielski panny Rostowskiej, zagraniczna uczelnia Sobiesiakówny, teraz to..........
Miałem wrażenie że po tym kalejdoskopie dziwnych osobowści w MSiT już nic mnie nie zadziwi. Jednak dała Pani radę wprawić mnie w osłupienie.
Do partactwa wszechobecnego naszej "klasy" politycznej jestem przyzwyczajony, jego mieszankę z arogancją jednak trudno jednak zdzierżyć.
Jest jeszcze szansa, wystarczy wyjść jutro i powiedzieć: mea culpa maxima, pomyliło mi się ministerstwo z zastępem zuchowym.
Coś się może jeszcze da uratować. Twarz?
I taka rada na koniec. Połajanki są dobre w stosunku do dzieci, a to też z umiarem. Dziennikarze mogą przestać udawać, że nie widzą braku kompetencji.
-
2012/02/02 22:37:38
A ja pracuje w biedronce, mam fakultety z układania makaronu na półce i z konserwacji powierzchni płaskich. w wolnych chwilach zbieram puszki na złom ma tam pani jakąś robotę dla mnie ?
-
2012/02/03 02:33:40
Pani Minister, większych bzdur już dawno mnie słyszałem :/// najpierw Drzewiecki kombinował na całego a teraz pani? Na litość Boską. Czy wy naprawdę uważacie ludzi za durni, którzy przydają się tylko na czas przed wyborami?!

Pani Pitera trafiła w sedno mówiąc: "Tego typu przypadki podważają zaufanie do władzy..."
Jeśli Pani nie rozumie o co w tym wszystkim chodzi to proszę wrócić do szkoły.
-
2012/02/03 07:50:48
Współpracownicy adekwatni do poziomu wiedzy o sporcie Pani Minister.Glijer,Wieczorek..żenada!!!!!46f
Nominacje,kto następny.....krawcowa?
-
2012/02/03 10:17:26
już wczoraj chciałem napisać co o tym myślę ale zabrakło mi słów.I mam tak do dzisiaj
-
2012/02/03 15:47:20
Pani Joanno, powstała tu lista kandydatów z dołączonymi CV zachęca do zadania zasadniczego pytania:
Lili.pop i pozostali panowie, a co lustereczko powiada o waszym obliczu, czy aby nie jesteście zbyt kompatybilny z fizys Błotnika łęczyckiego czy bagiennego Rokietnika?
Boruta z Rokitą popijając w jednej z karcz w Łodzi do swych CV wpisywali dyspozycyjność w temacie BUNGA BUNGA, co na posadzie budżetowej jest niezbędną przypadłością rokującą szybkie awanse.
Madzia
PS. Pani Joasiu, a gdzie listek pismaka?
-
2012/02/03 21:49:22
Być może Madzia - heretykon wytropiła nowy wątek w sprawie obsady stołków COS: fizys i bycie dobrym w BUNGA BUNGA.

Zastanawiają mnie dyskredytujące słowa w odniesieniu do autora artykułu Wprost : Redaktorzyna, pismak.. Ciekawe co motywuje do tego Madzię - heretykon, może stwierdziła, że włazidupstwo to pewna droga do posadek rozdawanych przez Panią Joasię. Albo też jest już przez nią zatrudniona i skupia się (pościk o 15ej..)na robieniu PR Pani Minister ..

..A kiedy słyszę wypowiedź Szanownej Pani Minister w sprawie otwarcia Stadionu Narodowego, że jeśli się nie uda, to najwyżej będzie biegać, to ręce opadają! Świecenie ładną buzią ,bicie piany i rżniecię głupa to już nie zabawa i na ministerialnym stołku te kompetencje być może nie wystarczą!
-
2012/02/03 22:48:40
Pani Joasiu, zmuszona jestem wzorem mego Hecia, ADVOCkiEM puknąć emkakafKee, bo kolaborantką POPiSLiDentury śmie robić tu z mej skromnej osóbki. Zagościłam u Pani idąc śladem mego Hecia, który dla kuracji antynikotynowej bywał tu do początku istnienia Pani bloga i o co byłam zazdrosna, mimo że Hecio pieszcząc Panią swym słowem zdobnym w finezyjne stylistyczne figury zawsze trzepnął Panią w kuperek i często chyba w goły.
Emka, anonimie płci twej nie rozróżniam, ale gdybyś miał wąsy to zaprzyjaźniony z nami Kosynier spełniłby mą prośbę i Wprost-atę by cię kopnął za insynuację włazidupstwa. Gdybyś jednak okazała się babozwierzakiem, to sama bym Ci barchany przetrzepała. Mogłaś poczytać moje i Hecia komentarze z blogaska pani Joanny i zastosować się do jego zaleceń, bo czasem lepiej zamilknąć i wydać się mądrym, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
A pięknych, zdolnych i płodnych twórców potrzeba naszej Ojczyźnie na wszelkich stanowiskach, gdy suwerenną Polskę nam kradną a naród demograficznie umiera.
;-))
-
2012/02/04 12:39:43
Pani Minister !!
Hola, Hola z tą prywatą .Najpierw rozdaje pani bilety na Euro2012 a teraz posady..
Dopiero co niejaki Kapsel (dobrze Pani znany jako M...n P.....ń) rozdaje bilety kolegom , które ponoć od Pani otrzymał a teraz Marek Wieczorek , który bez wachania jest skłonny wspierać raz Sierakowską raz Muchę. Zobaczywszy wczoraj M.Wieczorkajako ozdobę news`a w TVN muwiącego , perorującego ,że się zna ... na logistyce, na zarzadzaniu ludżmi ....omal nie pękłem ze śmiechu !!marek Wieczorek zawsze był tam gdzie były flesze, i łatwe parę groszy . Tapla się Pani w jakiejś znajomości i wstyd mi za to iz oddałem po raz kolejny głos na PO lecz widząc takie normy zachowań oraz opinię jaką Pani wystawia Lublinowi ...szczerze żałuję odddanego głosu !
-
2012/02/04 13:12:49
Granica ośmieszenia została przekroczona. Donald niedługo przywróci Schetynę, bo ktoś musi zrobić porządek z rozłażącym się towarzystwem.

Pani minister, naprawdę trzeba wykazać się brakiem instynktu samozachowawczego, by wystawiać się na taki ostrzał. Już jeden Fryzjer działał w sporcie, a konkretnie w futbolu. Może na tym jednym wystarczyło poprzestać i nikt, by się nie czepiał.
-
2012/02/04 15:57:46
lion_33, wyborco PO-ciotków Angeli, człapiący lewku u kresu drogi na Golgotę, jak by to ujął mój Hecio rozszyfrowując twego nicka, wpadłeś tu do Joasi bez pukania i wytarcia butów przed wejściem do saloniku, i w sześciu siermiężnych zdankach walnąłeś sześć byków, paskudnych ortów, które pozytywnie rzutują na całokształt wyborczych szeregów donkowego elektoratu. Poprosiłabym o dokładkę, repetą zwaną tu i ówdzie, bo miło popatrzeć na germanofilosemickich użytecznych idiotów.
-
2012/02/04 18:33:53
Jakby nie było on strzelił 6 byków, ty tylko jeden. Są więksi i mniejsi idioci.
-
2012/02/04 19:07:36
Pani Joasiu, mój Hecio w takich chwilach zawsze przypomina: Uderz w stół a nożyce ... tuż, tuż. ;-))
-
2012/02/05 16:33:25
Pani Joanno,
Psi szczekają , karawana jedzie dalej. Moje środowisko tj. rodzina, przyjaciele i koledzy inżynierowie i managerowie przemysłowi oraz angliści, trzymamy kciuki i zyczymy sukcesów. Liczą się dla nas fakty. Odpowiedzialność kierującego jest jednoosobowa i bez oglądania się na innych ma on święte prawo dobrać sobie pracowników tak jak chce, a nie jak stado umniejszaczy dyktuje. A czy wybór słuszny, pokaże praktyka i efekty. Ma Pani działkę trudną, istna stajnia Augiasza. Życzę stanowczości w wymiataniu i wytrwałości w uzdrawianiu!
-
2012/02/05 17:48:19
My, Prządki z Zakładów im. Marcelego Nowotki w Łodzi także murem stoimy za Panią. Podobnie jak III brygada ślusarska z drugiej zmiany remontowej Zakładów im. Cegielskiego. My może nie menedżerka, nie poligloci z 4 postdyplomami, ale nasze myśli też z Panią... Dołączamy skromnie do tej armii ludzi dobrej woli, co to w walce wykuła Stadion Narodowy. Ten sam, co to świeci się na niebiesko w ministerialnych tabelkach; właśnie ten co to był otwarty a teraz jest zamknięty. By zaraz znowu otwartym być.... Jak rozumiem Pani Minister pobiegnie najpierw wokół stadionu przodem, a potem tą samą trasą tyłem.

-
2012/02/06 14:03:28
Pani Joasiu, mój Hecio przysłał mi linka do felietonu pana Rajcy i po lekturze stwierdzam, że ma Pani specyficznego wielbiciela i to zazdrosnego o ten ochronny parasol donka. Zacytuje tylko zagajenie pana Waldusia w temacie:
"Państwo się nie zawali, nawet gdyby się okazało, że minister Mucha źle trafiła - powiedział pan premier Donald Tusk, w sprawie zatrudnienia u pani Muchy specjalisty od sportu, pana Marka Wieczorka, właściciela salonów kosmetyczno-fryzjerskich w Lublinie.
waldemar-rajca.blog.onet.pl/Panstwo-sie-nie-zawali-nawet-g,2,ID452014905,n
-
2012/02/07 08:57:58
www.sport.pl/inne/1,64998,11099379,Minister_Mucha__calkiem_nowy_wymiar_ignorancji.html

Pohukiwanie na dziennikarzy taki własnie daje efekt.
Teraz zamiast życzliwego kredytu zaufania będziemy mieli wyczekiwanie na kolejny błąd.
Co tu zrobić teraz? Strach przed ludzi wyjść...........
Już bym dał na mszę w kościele, aby najbliższy mecz się odbył.
-
2012/02/08 22:11:07
Proszę uważać na fryzjerów. Przez jednego z nich ponad 300 osób związanych z futbolem ma postawione zarzuty prokuratorskie.
-
2012/02/08 22:51:03
Nie ma co się dalej znęcać, zaczyna mi być Pani po ludzku żal.
Może warto poszukać sobie takiej osoby do sekretariatu - profil typu:
facet, najlepiej po awf-ie, rozgarnięty, taki co czuje sport bo go kiedyś coś trenował i się nim trochę interesuje. Lubi czytać i grzebie w necie. Dzień wcześniej przesłać mu mailem grafik spotkań zewnętrznych, a on przygotuje krótkie resume - o ludziach, dyscyplinie, wydarzeniu Które potem będzie można omówić przy kawie albo przeczytać w drodze na spotkanie.
Może wtedy uniknie się wpadek typu skład superpucharu, a nawet będzie można błysnąć ostatnimi newsami przed interlokutorem. To nie wstyd nie wiedzieć, pani Minister. Wstydem jest sprawować władzę z pozycji siły, a nie wiedzy i autorytetu.
Na ten rollercoaster sama Pani wsiadła i go rozpędziła; teraz pozostało tylko nie spaść........
-
2012/02/10 13:13:17
Pozwolę sobie przedstawić swoją opinię jak sądzę będzie ona dla wielu osób przynajmniej kontrowersyjna. Nie mniej jednak musze powiedzieć, ze w pełni popieram i rozumie działania Pani minister. Sam budując jakiś zespół w pierwszej kolejności szukał bym kandydatów w gronie znajomych. W biznesie ważne są: kwalifikacje zawodowe, wykształcenie, doświadczenie, zaufanie. Minister jeżeli ma odpowiadać za swoich pracowników musi mieć pełna swobodę w ich doborze, tak jak jest to w biznesie. Minister musi być dobrym zarządzającym i to dotyczy każdego resortu. Chciałbym doczekać czasu kiedy ministrem zdrowia nie będzie lekarz, a osoba znająca się na zarządzaniu służba zdrowia. Nie ukrywam, ze chętnie widział bym na tym stanowisku Panią Joannę Muchę. Podobnie w innych resortach kluczem jest dobry zarządzający potrafiący wokół siebie zgromadzić grona ekspertów w danej dziedzinie.
Wcale nie uważam, ze konkursy na stanowiska nawet państwowe są jedynym słusznym rozwiązaniem, problem polega na tym czy dany szef potrafi sam dobrać sobie współpracowników. Można wygrać konkurs, następnie zupełnie nie sprawdzić się w codziennej pracy. Pozwolę sobie jeszcze kilka słów na temat naszych dziennikarzy. Od dłuższego czasu obserwując to co się dzieje w mediach mam nie odparte wrażenie, ze dziennikarz jest tym lepszy im więcej wypowie słów w jednostce czasu. Szczególnie ta nie kompetencje widać w tematach ekonomicznych, kiedy podejmują je dziennikarze polityczni to ta niewiedza potrafi doprowadzić słuchacza lub widza do szału. Dlatego proponuje Pani na ile to możliwe nie przejmować się ich wypowiedziami.
-
2012/02/10 14:40:52
Jasne.
W biznesie możesz wszystko. We własnym.
W cudzym - możesz tyle na ile pozwoli Ci właściciel.
Będąc urzędnikiem - tyle na ile pozwalają ci przepisy (jest oczywiście jeszcze kwestia smaku... ).
Na oko widać, że kolejni ministrowie tego resortu to osoby "rzucone na odcinek".
Zamiast konkretów dzisiaj słyszymy o ataku, o niszczeniu; o tym że pobiegniemy by zaprotestować i pokazać optymizm, że przecież wszyscy jesteśmy gospodarzami, że się uczymy przecież...
Ja bym wolał się dowiedzieć jak to jest, ze minęło ponad pół roku i mamy niegotowy stadion. Stadion piłkarski, na którym nie można rozegrać meczu. Kto pozwolił zrobić otwarcie i wpuścić ludzi na budowę. Dlaczego wykonawca nie płaci kar umownych ponad 1 mln. złotych za dzień opóźnienia. Dlaczego dach się nie rozsuwa (nie przekonuje mnie argument, ze mamy mróz; dla przypomnienia rok temu i dwa lata temu też był...). Czemu koszt budowy tego stadiony jest porównywalny z kosztem wyprawy Apollo 13. Dlaczego nie można skoordynować wydawałoby się prostej sprawy łączności z policją... itd. itp.
Miłe to wszystko, ładne i naiwne. Brakuje jeszcze łez na wizji. Szkoda, że ta zabawa trwa za pieniądze podatników. Mówiąc brutalnie grzeje mnie to, czy minister odróżnia piłkę od napompowanej prezerwatywy. Ale jak zastał burdel po poprzednikach, rozdęte nad miarę inwestycje i chaos organizacyjny to musi usiąść i jakiś plan naprawczy stworzyć.

Jak mantra powtarzane są dzisiaj dwa słowa: zarządzanie i wykształcenie.
Zamiast szefa NCS-u z trzema dyplomami może trzeba było poszukać kogoś, kto w swoim życiu zawodowym przeprowadził do końca jakiś proces inwestycyjny większy niż wiata garażowa.

Z jednym się zgodzę. Pani Minister faktycznie robi wrażenie jakby się tym nie przejmowała....... Słupki lecą, teraz tylko pozostaje czekać jak premier da bana na wypowiedzi. Na miejscu Donka dał bym zakaz od dzisiaj.
-
2012/02/11 10:19:58
Cóż.... Nasza i tak już mizerna klasa polityczna dobija do dna.... Liczy się prywata i własne interesy. Dawno przestali się liczyć zwykli obywatele. Smutne to ale prawdziwe.
Ja niestety głosowałem na Pani formację polityczną z braku innej alternatywy. Wstyd mi teraz za to, bo mam świadomość, że dołożyłem swoją cegiełkę do tej narodowej hańby.
-
2012/02/12 21:19:11
A teraz jeszcze biegi wokół stadionu. Cyrk a nie rząd
-
2012/02/13 12:13:35
Znam Marka Wieczorka ponad 30 lat i jakoś nie mogę ( wg jego zapewnień o prezesostwie w TVN ) sobie przypomniec żadnej spółki , w w której stał na czele..... Czy jest możliwe aby Pani podała chocby jeden podmiot "wieloosobowy"oraz format firmy kierowanej przez w/w . O tym wśród zapewnień o kompetencji i ilości dyplomów nie wspomniała Pani nic - cisza ani jednego słowa... czy mogę liczyc na rozwianie i wreszcie zaprzeczenie moich przypuszczeń ,że Pan Marek Wieczorek z biznesem tak naprawdę ma tyle wspólnego co łysy z grzebieniem ? Zależy mi na wskazanie konkretnych podmiotów zarządzanych przez tak sprawnego managera , mnie człowiekowi płacącemu uczciwe wysokie podatki i szukającemu uzasadnienia w wysokości tych opłat.....coś mi się wydaje ,że nie otrzymam odpowiedzi.....
-
2012/02/13 20:00:08
Obstawiam, że 10 dniowe pląsy pańci będą kosztowały partię władzy 1 procent za każdy dzień tego tańca.
Samobój, chciałoby się rzec. Ale jest obawa, że takiej subtelnej aluzji nikt w MSiT nie chwyci...
-
2012/02/14 18:01:36
Pani Joasiu, dziś mój Hecio przysłał mi listek z felietonem pana Waldemara ozdabiając go słowem wstepnym, które zacytuję: "Madziu, moje kochane Serduszko i Pieścidełko moje najsłodsze, pan Waldemar pisze o bzykaniu, ale to JJ bzyka muszkę, a ona bidulka i obskubana chłopczyca biega wokół stadionu gubiąc resztki seksapilu i ministerialnego dostojeństwa, gdy tam brudna beczka nawarzonego piwa czeka na konsumpcję."
Pan Waldemar dziś potwierdzając ubiegłoroczne stanowisko mego Hecia staje w Pani obronie i obiektywnie ocenia zaistniałą sytuację. Pozwolę sobie wkleić jego cały felieton dla przeciwwagi przybyłym tu niegramotnym szczekaczom.
-
2012/02/14 18:02:40
"Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą"

- twierdził sędzia Soplica w Panu Tadeuszu, który jak wiadomo z nauki szkolnej zawiera bardzo ładne opisy przyrody i opisy życia dworkowego. A jednak w Panu Tadeuszu znajdujemy wiele mądrości.. Gerwazy też mówił, że: Wygrasz w polu, to wygrasz i w sądzie. I wcale to nie jest śmieszne, ale prawdziwe.. Sądy - są owszem niezależne - ale niezależne od tych, którzy aktualnie nie rządzą - ale zależne od rządzących.. Tym bardziej w sprawach politycznych, które wiążą się ze sprawowaniem władzy.. I przy wielo-interpretacyjnym prawie, które jest podstawą państwa demokratycznego i prawnego. No i wrażliwości sądów na bolączki przestępców..

No bo naprawdę grzeczność nie jest nauką łatwą, ani małą - o czym przekonała się pani minister od sportu - jest coś tak kuriozalnego jak to stanowisko! - pani Joanna Mucha, która w końcu ujawniła ile premii wziął odchodzący z pracy nad budową stadionu prezes pan Rafał Kapler. Nie chodzi mi o to, że wziął, skoro w umowie ktoś zapisał z nim, że ma tyle dostać.. Interesuje mnie kto zapisał i dlaczego budżet państwa ma wypłacać kosmiczne premie przy budowie kosmicznie drogiego stadionu, który i tak został wybudowany o 300 milionów złotych taniej, niż przewidywał kosztorys - tak stwierdził odchodzący prezes - Rafał Kapler. Można oczywiście ustalić wartość Stadionu Narodowego na 10 miliardów złotych w budowie, a potem go zbudować za 9 miliardów a przy tym wziąć premię.. Na przykład jeden miliard złotych..

Pani Mucha tego kontraktu nie podpisywała, a kto podpisywał? Może minister Giersz, może minister Jakubiak? Może minister Drzewiecki? Może jeszcze kto inny? Wszystko spadło na panią Muchę, bo ona jest ostatnia w ogniwie budowy i rozwoju sportu.. Obecnie obserwujemy bzykanie Muchy nad całością. sprawy, która po prostu śmierdzi, jak kupa i pani minister Mucha nad tym wszystkim lata.. Robi kobieta co może, żeby jakoś ratować twarz Platformy Obywatelskiej i swoją, ale największy błąd jaki zrobiła - to objęcie tego śmierdzącego stanowiska, gdzie przewala się miliardy złotych, to znaczy biurokracja sportowa przewala miliardy złotych, żeby sobie pożyć z pieniędzy podatnika.. I to jak!

Chyba, że ktoś jej kazał, a ona nie chciała - ale musiała.. Jakieś pozakonstytucyjne siły sprawcze, które wygrały w polu i wygrywają w sądach..

Telenowela ze Stadionem Narodowym trwa już od jakiegoś czasu, na samiuteńkim początku, jeszcze w mrocznych czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości, miał taki stadion kosztować około 250 milionów złotych, potem w papierach cena rosła i rosła, a to 500 milionów, a to 750 milionów, a to 1 miliard 200 milionów, a to 2 miliardy. I tak w końcu okazało się, że jest tańszy o 300 milionów.. Od ostatecznego kosztorysu? To ile w końcu naprawdę kosztował taki piękny stadion, z którym nie wiadomo będzie co robić po EURO 212.. Może rozebrać, a może utrzymywać za te 40 milionów złotych miesięcznie.. Plus premie dla zarządu za rozbieranie Stadionu.. Ile nas podatników ten bajzel będzie kosztował naprawdę? Może się kiedyś dowiemy.. Najprędzej przy jego rozbieraniu..

Na razie pan prezes odchodzący pobrał składającą się z dwóch części premię - za odbiór stadionu - 342 tysiące złotych i odbierze za organizację turnieju - 228 tysięcy.. Niezłe pieniądze budżetowe za coś co ma służyć rozrywce i nie rokuje widoków na przyszłość.. Już prasa donosi, że nawet kibuce, pardon - kibice mogą nie dopisać.. Może być kompletny krach, a te dwa miliardy utopione w błocie stadionu - tak naprawdę poszły w prawdziwe błoto..
-
2012/02/14 18:03:39
"Po 3 latach pracy w Narodowym Centrum Sportu, po wybudowaniu Stadionu Narodowego, chciałbym serdecznie podziękować i pogratulować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego wyjątkowego obiektu" - powiedział odchodzący prezes Rafał Kapler.

Być może jest to jakiś prapraprawnuk wielkiego Johannesa Kaplera, formułującego prawa ruchu planet, na podstawie których zbudował swoja teorię grawitacji Izaak Newton. Podobnie jak pan Bronisław Komorowski jest hrabią.. Sam o tym mówił podczas kampanii wyborczej, teraz jakoś mniej.. Po tym, jak wpisał się do księgi ambasady japońskiej w "bulu i nadzieij..

Pan prezes Kapler powiedział ogólnie w sprawie podziękowań, ale wypadałoby wspomnieć przynajmniej wspomnieć - komu należą się w pierwszym rządzie, pardon - rządzie - podziękowania. A należą się wszystkim tym anonimowym podatnikom, którzy pod przymusem złożyli się na budowę tej budowli socjalizmu, którą jest Stadion Narodowy.. Bez ich zgody władza socjalistyczna i ludowa utopiła 2 miliardy ich pieniędzy, których nigdy nie odzyska.. Ile jeszcze trzeba utopić, żeby zrozumieć słowa, które wypowiedział swojego czasu pan Aleksander Kwaśniewski, ale w innej sprawie: Ludwiku Dorn i ty psie Sabo, nie idźcie tą drogą.

Oczywiście pan Aleksander Kwaśniewski - jako rasowy socjalista - też utopiłby dwa miliardy złotych w budowie tej piramidy nonsensu.. Bo taka natura socjalisty. Topiąc cudze pieniądze jak najbardziej nonsensownie.. Im bardziej nonsensownie - tym bardziej trzeszczący socjalizm.

W każdym razie pani minister Joanna Mucha, jakby mało pewnie wczoraj wypowiadała się w sprawie zakończenia jednej z części telenoweli Stadion Narodowy. Bo z pewnością będą następne.. Nie wiem czy był to odcinek 1345, czy może już 1451. Bo w "Modzie na sukces jest już odcinek 5647, albo nawet 5691.. Dokładnie nie wiem, bo też się zgubiłem.. Zresztą każdy z tych odcinków można oglądać w dowolnym momencie i od tyłu... Wsio rawno. W przeciwieństwie do telenoweli Stadion Narodowy. Jak kto raz przestanie oglądać - z pewnością straci wątek.. No bo kto dzisiaj pamięta, kto ten cały cyrk ze stadionem narodowym zaczął? Kto był pierwszym bohaterem narodowym?

Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. I naprawdę trudno być grzecznym wobec takiej hucpy.. Powtarzam: nie jest winna pani Joanna Mucha w tym przypadku, ona tylko bzyka nad całością.. Winny jest ten kto zadecydował o budowie państwowego stadionu, niczyjego stadionu o wartości przekraczającej wartość zdrowego rozsądku.. Bo państwowy stadion nie ma tak naprawdę - właściciela.. Teoretycznie jesteśmy właścicielami stadionu my wszyscy.. Czyli kto? Czyli nikt! Zarządza nim biurokracja w swoim interesie za nasze pieniądze.. Generując wielkie marnotrawstwo sił i środków.. Alokując je według własnego uznania, a nie według rynkowych praw popytu i podaży.

Bzykanie Muchy potrwa jeszcze jakiś czas aż wszystko ucichnie - jak zwykle zresztą. Utopione pieniądze pozostaną utopione....

Biurokracja ma swoje prawa, sama je ustanawia pod siebie, ale celem głównym jest kradzież.. Kradzież pieniędzy podatnika pod szczytnymi hasłami.. Hasło zawsze łatwo wymyślić.. To nie wiele kosztuje pomysłodawcę. I zawsze można dorzucić premię.. Jej wysokość wpisać do zawartego kontraktu.. Jak biurokrata z biurokratą.

Ponad głowami tych, których rzecz finansowa dotyczy...

Dlatego socjalizm musi być i pozostać na wieki, aż do bankructwa..

Waldemar Jan Rajca
-
2012/02/14 21:52:39
Asia ucz się od szefa. Nie mówi się: zapłacimy, ale: podejmiemy odpowiednie kroki by sprawdzić czy możemy nie płacić.
www.tokfm.pl/Tokfm/1,103087,11142973,Tusk_przeciwny_premii_dla_Kaplera___Zastanowimy_sie.html
-
2012/02/15 13:21:29
Pani Asiu ! Obserwuję pani działania jako Minister Sportu i muszę przyznać ,że kompletnie się pani do tego nie nadaje . Po pierwsze . Jak zakończyła się sprawa z Panem Lato i zarządem komisarycznym . Wystarczyło ,że Pan Lato zastawił się panem Platini i tu pani zarządzanie się skończyło . Jednym słowem nic pani nie może zrobić jako polski minister . Sprawa druga . Wynagrodzenie dla odchodzącego dyrektora Kaplera . Czy tu też pani nic zdziałać nie może . W kraju panuje bieda ludzie nie mają na podstawowe produkty , nie wspomnę o spłacie kredytów itd. a tutaj taka kosmiczna suma od tak jak zjedzenie ciastka . Ale i tak moje pisanie nic nie da ponieważ wiem jak wygląda sytuacja a wygląda dla Pani nieciekawie . Jednym słowem jest pani na urzędzie tylko po to by zarabiać pieniądze po nic więcej . Nic pani nie może zrobić teraz i w przyszłości . Proponuję zakończyć tę szopkę i podać się do dymisji .
-
2012/02/15 15:59:27
Szanowna Pani Minister,
Lipiec to oszust, Miro przkerętów nasiał nie mniej, chociaż go nie złapali a do tego za kołnierz nie wylewał, Dębski....hmmm o zmarłym się źle nie mówi a można by książkę napisać, a Pani?? Pani się po prostu nie nadaje, kiedyś pewnie to do Pani dotrze.
-
2012/02/15 21:07:34
Mogła Pani chociaż przewidzieć reakcje mediów i innych członków rządu w tej sprawie, a teraz pojawia się kolejny dowód na to, że polski rząd jest jest pośmiewiskiem medialnym. Największe debaty polityczne ostatnich lat dotyczą jedynie absurdalnych występków polityków i głupich decyzji. Ciągłe afery to nie jest coś na co teraz stać Polskę. Dlaczego nie mogę chociaż raz włączyć telewizora i usłyszeć dobrych nowinek o tym jaki spektakularny sukces odniósł rząd i jakie pozytywne konsekwencje to za sobą pociągnie. Prawda jest taka, że to media rządzą wami i to od tego jak was pokażą zależy wasz sukces. Polityk taki jak Pani powinien myślami sięgać wyżej, przewidywać konsekwencje swoich decyzji na każdym tle. Nie chodzi już o to, że pani decyzja była zła bo niebyła jeśli patrzeć na samą osobę pana Wieczorka, ale była zła bo daje zły przykład. Jeśli znajomy ma większe szanse na posadę od innych i to on dostaje pracę, zamiast lepszego lub równego kandydata, to właśnie to daje zły przykład. Nawet jeśli nie ma lepszego kandydata niż Pani znajomy, bądź nawet jeśli pan Wieczorek nie jest Pani znajomym, to musi pani wziąć pod uwagę, to jak spojrzą na to inni i jakie konsekwencje to za sobą pociągnie. Teraz mamy aferę którą można było uniknąć myśląc do przodu i myśląc konsekwentnie, bo taki powinien być dobry polityk.
-
2012/02/16 01:03:31
Chcialbym wyrazic jedyni poje poparcie dla Pani Minister, jestem pod wrazeniem - prosze sie nie poddawac
-
2012/02/16 09:48:00
Pani Joanno, chciałam tylko napisać, że trzymam mocno kciuki za Panią, proszę się nie przejmować błaznami, głupcami i komentarzami innymi samczych półgłówków, proszę się nie poddawać! pozdrawiam ciepło!
-
2012/02/17 22:55:04
Każdy z Was zrobiłby identycznie to samo na miejscu Pani Joanny, no ale trzeba się troszku popastwić, taka nasza to polska przypadłość...ech
-
2012/02/29 13:08:38
nie znalazłem nic z zarządzanie sportem, prosze mi wieżyć że sa wieeelkie róznice!!! Jakby tak nie było to Polonie Warszawa (Pan Wojciechowski- J.W. Construction), Wisła Kraków (Pan Cupiał - Telefonika), Śląsk Wrocła (Pan Solorz - Polsat) i kilka innych grali by nadal w pucharach a nie padake w polskiej ekstraklasie
-
2012/03/01 11:19:54
Zabawne: Mucha nic nie pisze o doswiadczeniu zawodowym swojego kolegi, ani nie odnosi sie do kwestii konkursu jaki powinno sie zorganizowac przyobsadzaniu stanowisk finansowanych z publicznych pieniedzy. Za toswoj nedzny wpis zatytulowala "obrona przed glupota", jakby co najmniej planowala sobie w leb strzelic, zeby Polske ustrzec przed soba...

Ten babsztyl jest nie tylko glupi, ale i bezczelny...
-
2012/03/03 20:06:17
wypowiedź lakoniczna...tak jednak wygodniej :)