Blog > Komentarze do wpisu

Interpelacja do Ministra Zdrowia, Pana Bartosza Arłukowicza

Szanowny Panie Ministrze,


z ogromnym zadowoleniem przyjęłam deklarację powrotu gabinetów stomatologicznych do szkół, która pojawiła się w expose Premier Ewy Kopacz. Funkcjonowanie gabinetów stomatologicznych w miejscu nauczania i wychowania jest gwarancją bezpieczeństwa zdrowotnego uczących się w nich dzieci i młodzieży. Gabinety szkolne są miejscem edukacji zdrowotnej pacjentów oraz profilaktycznych działań zabezpieczających przed poważnymi problemami w przyszłości. Systematyczna opieka oraz kontakt z lekarzem stomatologiem uczy prawidłowej higieny jamy ustnej jak i dobrych nawyków związanych z wizytą u lekarza.
Powrót gabinetów do szkół będzie jednak możliwy dopiero wtedy, gdy zapewnione będzie stabilne finansowanie świadczonych przez nie usług. Aby to osiągnąć niezbędna jest niewielka korekta obecnego systemu kontraktowania.
W obecnym systemie opieki zdrowotnej lekarze dentyści, oferujący swoje usługi w szkołach, nie zawsze mogą sprostać wymogom kontraktowania świadczeń opieki zdrowotnej w ramach NFZ. Zasady te często wykluczają gabinety szkolne z konkurencji z regularnymi gabinetami. W systemie oceny ofert tracą one punkty m.in. przez brak aparatu rentgenowskiego (podczas gdy taki aparat nie może zostać zainstalowany w szkole!), godziny pracy gabinetu (NFZ premiuje popołudniowe godziny pracy, co w przypadku gabinetu szkolnego byłoby pozbawione sensu!), czy istnienie schodów do budynku szkoły.
Najprostszym rozwiązaniem dla tych problemów jest wyodrębnienie oddzielanego zakresu świadczeń stomatologicznych dla dzieci i młodzieży w miejscu nauczania i wychowania w ramach koszyka świadczeń gwarantowanych w rodzaju leczenie stomatologiczne. Rozwiązanie to nie powoduje wzrostu kosztów świadczonych usług, oznacza jedynie dedykowanie określonej wielkości środków bezpośrednio gabinetom szkolnym. W moim przekonaniu świadczenia stomatologiczne świadczone w szkołach są najważniejszą częścią stomatologii finansowanej ze środków publicznych, zatem jestem przekonana o tym, że taka zmiana poprawi stan opieki stomatologicznej w Polsce.

W związku z powyższym zwracam się uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1) Czy Ministerstwo Zdrowia planuje dokonanie wyodrębnienia oddzielnego zakresu świadczeń gwarantowanych w rodzaju leczenie stomatologiczne?
2) Kiedy może mieć miejsce ta zmiana?
3. Jakie inne działania przewiduje Ministerstwo, aby gabinety stomatologiczne powróciły do szkół?

Joanna Mucha

wtorek, 14 października 2014, joanna.mucha

Polecane wpisy

  • Ministerstwo Sportu i Turystyki

    Ministerstwo Sportu i Turystyki była nie lada wyzwaniem. Weszłam do resortu pól roku przed turniejem EURO2012 i zostałam szefowa Komitetu Organizacyjnego. Cała

  • Euro 2012 – nasz wspólny sukces!

    Jednym z największych wydarzeń sportowych, jakie kiedykolwiek realizowano w naszym kraju, był turniej Euro2012. Wydarzenie to było nie tylko okazją do wybudowan

  • 8 lat rządów Platformy

    8 LAT RZĄDÓW PLATFORMY DLA LUDZI! Trafiliśmy na najtrudniejsze 8 lat w całej polskiej transformacji. Kryzys finansowy zmusił nas do ciągłego odwoływania się do

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/10/15 20:39:30
Piękna idea. W Polsce są tysiące szkół, więc potrzeba takie same tysiące dentystów. Czy istnieje w Polsce wystarczająco dużo bezrobotnych dentystów,którzy rozglądają się za pracą? Z pieniędzmi na gabinety nie powinno być problemów. Banki pożyczą. Ale ilu pacjentów albo uczniów i jak chorych potrzeba, żeby spłacić dług? Przecież to jest bardzo łatwe do policzenia. Dopiero wtedy zacznie się poważna rozmowa. Może rzeczywiście można znaleźć sensowne formy organizacyjno-finansowe dla szkolnego gabinetu, ale może taniej jest zaprosić uczni do już istniejących przychodni dentystycznych.
-
2015/05/29 10:58:16
To jest dobra inicjatywa ze względu na to, że nie zawsze każdy rodzic chce dobrze dla swojego dziecka. Są tacy, przez których ich dziecko musi cierpieć, bo zbyt mocno na nie wpływają. Tak więc Dentysta, który odwali robotę za nich i uświadomi dziecko, że słodycze źle wpływają na zęby, że trzeba bardzo dbać, żeby później nie wstydzić się własnego uśmiechu.