Kategorie: Wszystkie | Pojedynki | Polska 2030 | Varia
RSS
piątek, 27 marca 2015

Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego Andrzej Jakubiak:

Objęcie nadzoru przez KNF nastąpiło na przełomie 2012/13. 30 września 2012 rok – Bilans Otwarcia przygotowany przez biegłych wybranych przez kasy. 33 kasy wykazują stratę, z tego 14 kas - zagrożenie kontynuacji działania, 6 kas - bardzo trudną sytuację.

SKOK Wspólnota: w 2007 roku pod nadzorem Kasy Krajowej wprowadzony został Zarządca Komisaryczny,  w 2008 roku nadał wykazuje stały niedobór funduszy własnych, brak możliwości obsługi  zobowiązań. Pomimo udzielenia 220mln zł pomocy z Kasy Krajowej zwiększa się niedobór środków finansowych. W 2012 roku (przed objęciem nadzoru przez KNF) zostały sprzedane wierzytelności w zamian za skrypty dłużne do spółki ASK Invests. Były to wierzytelności niespłacalne. Na te wierzytelności trzeba było sporządzić rezerwy. Postępowanie o wyznaczenie Zarządcy Komisarycznego wszczęte 18 marca 2013 roku. Decyzja KNF została zaskarżona, ostatecznie sąd przyznał rację KNFowi.

Outsourcing: Sytuacja w roku 2012 i w 2013 była zupełnie inna. Zasady dotyczące outsourcingu w 2012 roku były dużo bardziej liberalne. Bardzo wiele kas z tego skorzystało. Dla przykładu, kasa zatrudniała 2tys pracowników i z tych pracowników po przyprowadzeniu operacji outsorcingu zostało 200.

Decyzje o wyborze Zarządcy Komisarycznego. Podejmowane były na podstawie dwóch przesłanek: po pierwsze, analiza sprawozdawczości bieżącej (pierwszą sprawozdawczość otrzymaliśmy w styczniu 2013 roku). Po drugie, sytuacja finansowa. Sprawozdawczość przychodziła z wielkimi brakami. Pierwsze decyzje o wszczęciu postępowania o ustanowienie zarządcy komisarycznego podejmowaliśmy w marcu 2013. W części kas mieliśmy do czynienia z funduszami ujemnymi. Była to przesłanka do tego żeby wszczynać postępowania o ustanowieniu Zarządcy Komisarycznego a także postępowania o konieczności realizacji programów naprawczych.

Jednocześnie prowadzone były postępowania dotyczące oceny kandydatów na Zarządców Komisarycznych. Wprowadzeni zostali w pięciu kasach. Jak trudno jest dojść do takiej decyzji pokazuje również doświadczenie Kasy Krajowej, która wielokrotnie próbowała wprowadzić Zarządców Komisarycznych do kas. W 21 kasach mamy do czynienia z funduszami ujemnymi. W 24 prowadzimy postępowanie o wprowadzenie zarządcy komisarycznego. Dlaczego tak długo się toczą? W tych postępowaniach uczestniczą wszyscy: organizacje związkowe, stowarzyszenia i zawsze Kasa Krajowa, która w tych postępowaniach nie wnosi o to, żeby postępowanie było toczone szybciej tylko zgłasza nowe związki dowodowe i musimy według k.p.a. te postępowania prowadzić. To są postępowania czasochłonne i pracochłonne. 

Zadaniem KNF przy udziale środków publicznych i Bankowego Funduszu Gwarancyjnego jest rozwiązanie problemu w taki sposób, by trwale wyeliminować ryzyko dla deponentów. Jeśli chodzi o to, co się działo pod Zarządcami Komisarycznymi, czy depozyty przyrastały czy nie: nie przyrastały. Jeśli chodzi o SKOK im. Jana z Kęt to spadek z depozytów jest na poziomie o 11 milinów złotych, w SKOKu Kopernik depozyty spadły o 170 mln zł, a w SKOKu Wspólnota - o 120 mln zł.  Mieliśmy sytuację taką, że wykazywano nam zyski. W 2012 (nadzór Kasy Krajowej) Kasa Wołomin była audytowana dwukrotnie. Opinia: „bez zastrzeżeń”. Na 31 grudnia 2012 też opinia „bez zastrzeżeń”.

Kasa Wołomin: na posiedzeniu KNF w sierpniu 2014 roku odmówiliśmy zatwierdzenia ośmiu prezesów, w tym również prezesa SKOS Wołomin, z uwagi na to, że osoby te - w tym również prezes SKOKu Wołomin - nie dawał rękojmi stabilnego i ostrożnego zarządzania kasą. Komentarz kasy krajowej: „Kasa Krajowa podtrzymuje swoje stanowisko, które było prezentowane Komisji Nadzoru Finansowego w toku postępowania administracyjnego o zatwierdzenia prezesa. Zdaniem Kasy Krajowej osoby te spełniają przesłanki ustawowe, wymagane na to stanowisko.”

Według naszych informacji w sześcioosobowej radzie nadzorczej Kasy Krajowej jest aż dwóch przedstawicieli SKOKu Wspólnota i jeden przedstawiciel SKOKu Wesoła. To znaczy, że połowa składu rady nadzorczej Kasy Krajowej to są osoby z kas, w których jest albo był zarządca komisaryczny. Są to osoby wobec których zarządcy komisaryczni złożyli wnioski do prokuratury o podejrzenie popełnienia przestępstwa. Te osoby podejmują decyzję całego systemu SKOK i Kasy Krajowej. Między innymi decydują o tym, która z kas dostanie wsparcie i na jakich warunkach. 16 lipca 2014 roku podjęliśmy decyzję o zawieszeniu SKOKu Wspólnota i zgłoszenie wniosku o upadłość i w tym czasie przez kolejne dni Kasa Krajowa intensywnie pracowała i rozdzielała środki pomocowe. I mimo że zgodnie z ustawą te środki powinny iść na wypłatę depozytów. Dzisiaj jest to przedmiotem sporu z Bankowym Funduszem Gwarancyjnym.

 

Małgorzata Żymierska Zarządczyni Komisaryczna SKOK Wspólnota

109tys członków, 995mln wartość depozytów.

Zaskakująca struktura depozytów: 5% depozytariuszy wygenerowało 90% wartości depozytów.

Kasa Krajowa przekazała około 160mln zł mimo to kasa nadal generowała ujemny wynik finansowy.

Pani Zarządczyni Komisaryczna określa instytucje, którą zastała słowem „wydmuszka”. Cała działalność operacyjna została wyprowadzona do firm zewnętrznych, około 50 umów, analiza umów - ocena Pani Zarządcy – „porażająca”. Umowy niesymetryczne, wysokie ceny odbiegające od rynkowych, wysokie kary umowne, całe ryzyko wykonania umowy po stronie kasy. Próba renegocjacji umów nieudana, żaden z 50 podmiotów nie wyraził zgody na obniżenie stawek. Cytat: „pieniądze z Kasy Wspólnota, pieniądze biednych ludzi, wypływały szeroką rzeką”.

Wyniki dwóch audytów (w tym spółki Erst&Young) – odmowa wydania stanowiska – skierowanie zawiadomień do prokuratury. Audytorzy uzasadnili to faktem, że nie było zamknięć kont na 2012 rok. Nie mogli również uzyskać od zarządu niezbędnych informacji. Zarząd odmówił ustosunkowania się do dokumentów. Audytor nie był w stanie uzyskać od audytora skryptów dłużnych z Luxemburga informacji, jaką metodą zostały one wycenione. Chodzi o kwotę 136 mln złotych. 18 sierpnia 2014 roku KNF zawiesiła działalność kasy, miesiąc później ogłoszono upadłość.

Nadzór nad dokumentacją kasy – outsourcing archiwizacji dokumentacji. Outsourcing księgowania w księgach finansowych z kasy. Outsourcing dotyczył też czynności wymienionych w ustawie jako istota działania kasy. Formalnie w skład kasy wchodziło 85 udziałów, ale były to udziały należące do firmy zewnętrznej. Budynki nie należały do kasy, pracownicy nie byli pracownikami SKOKu, system informatyczny był outsourcowany, wyposażenie biur również. Umowy zawarte były po cenach znacznie przekraczających ceny rynkowe. Umowy zawarte były w sposób taki, że niemożliwe było ich wypowiedzenie. Umowy najmu lokali: wszystkie co najmniej 6-miesięczny okres wypowiedzenia i zapis w umowie, że jeśli kasa chce wypowiedzieć umowę to musi zapłacić czynsz do końca umowy. Umowy zawierane były na 5 do 10 lat. Podpisywanie umów outsourcingowych na masową skalę miało miejsce tuż przed wejściem w życie ustawy. Większość umów podpisana była z firmami związanymi z grupą SKOK. Często miały one nawet w nazwie słowo „SKOK”. Nawet jeśli nie było bezpośredniego połączenia, to istniały powiązania osobowe. Cytat: „Doszło do paradoksu, kiedy rozmawiając z konkretną osobą zadawałam pytanie jaką firmę dzisiaj reprezentuje.”

Do prokuratury została skierowana sprawa dotycząca uchwały rady nadzorczej w sprawie wynagrodzenia zarządu. W momencie gdy zarząd powinien był zgłosić upadłość kasy, rada nadzorcza zawarła umowę z członkami zarządu o zakazie konkurencji i poufności.

Na temat „więzi” : członek spółdzielni miał być powiadamiany o zebraniu na 2 tygodnie przed posiedzeniem poprzez wywieszenie informacji w siedzibie SKOKu. Nie było możliwości, aby do członków ta informacja rzeczywiście dotarła. Co więcej, zarządcy dzielili spółdzielców na grupy, zdarzały się sytuacje, że „staruszka z Krakowa przydzielano do Gliwic”, cytat: „to jest fikcja, proszę Państwa”. W efekcie przedstawicielami dla najwyższych władz stawali się etatowi pracownicy systemu SKOK.

Dziennie podpisywano około 550 umów kredytowych.  Zdolność kredytową oceniała firma zewnętrzna.  W całej kasie analizą finansową i analizą produktów zajmowała się (cytat:) „młoda dziewczyna bez żadnego doświadczenia w działalności finansowej, z wykształcenia analityk medyczny”.

W tej kasie nie było kredytów wysokokwotowych. Przykład kredytu: 75-latka, która potrzebuje 1,2tys złotych na lodówkę i nie dostanie takiego kredytu w zwykłym banku otrzymuje kredyt w SKOKu. Do ręki otrzymuje 1200 zł, a do spłacenia ma 5000 zł. Cytat: „Byliśmy w absolutnym szoku”.

Oprócz wysokich kosztów outsourcingu mieliśmy do czynienia z rolowaniem kredytów. Sprzedażą kredytów zajmowała się firma zewnętrzna. 60% kredytów w 2014 to kredyty rolowane. Za każdy z nich trzeba było zapłacić firmie zewnętrznej, (cytat:) „nie tylko na tym nie zarabiałam, ale do tego dopłacałam”.

 

10:48, joanna.mucha
Link Dodaj komentarz »