Kategorie: Wszystkie | Pojedynki | Polska 2030 | Varia
RSS
piątek, 18 czerwca 2010

Już po raz kolejny sztabowcy PiSu wykorzystują służbę zdrowia do bezwzględnej politycznej walki. W ubiegłych latach sugerowali wyborcom, że wygrana PO będzie stanowić kres bezpłatnej opieki zdrowotnej. Dzisiaj powracają do tematu wykorzystując hasło prywatyzacji szpitali.

Nigdy chyba nie spotkałam się z tak obłudną i cyniczną manipulacją.

Po pierwsze, sztabowcy Jarosława Kaczyńskiego wiedzą doskonale, że opieka zdrowotna pozostanie dla pacjentów bezpłatna. Nikt przy zdrowych zmysłach nawet przez chwilę nie może zakładać scenariusza przedstawionego onegdaj w spocie wyborczym PiS. Przypomnę, że przedstawiono w nim pacjenta, który nie trafił do szpitala, bo nie posiadał karty kredytowej... Twórcy filmu naoglądali się filmów amerykańskich i zapomnieli, że są w Europie, gdzie system opieki zdrowotnej działa w oparciu o zupełnie inne zasady.

Po drugie, stosując takie argumenty PiS gra na strachu ludzi chorych i cierpiących, buduje swoje poparcie na straszeniu pacjentów. Zbijanie kapitału politycznego kosztem emocji najsłabszych jest niedopuszczalne.

Po trzecie, partia, która w swojej nazwie ma dwa WAŻNE SŁOWA i która już raz przegrała proces w trybie wyborczym, bez skrupułów sięga do tych samych narzędzi. Pokazuje w ten sposób swój szacunek dla PRAWA obowiązującego w Polce i do SPRAWIEDLIWOŚCI. Stosunek wyraźnie lekceważący.

Obawiam się, że temat służby zdrowia może powracać podczas kolejnych kampanii wyborczych. Polacy wciąż nie wiedzą, że leczą się bezpłatnie w prywatnej podstawowej opiece zdrowotnej, i - w dużej części - prywatnej specjalistyce. Leczą się - dodajmy - zadowoleni i spokojni - a mimo to obawiają się prywatnej własności w obszarze opieki zdrowotnej.

Właśnie dlatego tak ważny jest wczorajszy wyrok sądu. Ten wyrok daje nadzieję na to, że stratedzy ze sztabu Jarosława Kaczyńskiego zastanowią się trzy razy zanim znowu zagrają na emocjach pacjentów. Nagłośnienie sprawy przez media daje nadzieję na to, że wyborcy powiedzą Jarosławowi Kaczyńskiemu: "Panie, za kogo mnie Pan masz, że Pan tak ściemniasz???"

I daje nadzieję na to, że partie polityczne przestaną w końcu szantażować się wzajemnie późniejszym potencjalnym atakiem wyborczym. Ta nadzieja daje nadzieję na reformę ponad podziałami. W każdym razie ... iskierkę nadziei...

13:15, joanna.mucha
Link Komentarze (24) »